Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Kartka z pamiętnika

Data dodania: 2005-06-18
Odsłony: 9496

Na forum_

2014-08-21 02:57:21
title Petycja
2014-08-21 01:51:09
title Problem z dziewczyn
2014-08-20 23:41:47
title bez zmian na Ukraini
2014-08-20 23:19:09
title (do)Wolny temat
2014-08-20 22:38:17
title Co jest gorsze?
2014-08-20 22:27:18
title (do)Wolny temat
2014-08-20 22:25:59
title (do)Wolny temat
2014-08-20 22:20:33
title (do)Wolny temat
pokaż więcej
Autor: Nieznany

Trawa kwitnie, wszystko staję się nowonarodzone, zielone. Czemu nie ja? Czemu w mojej głowie wciąż szare myśli? Za długo to trwa. Za długo… Depresja? Chyba nie, za bardzo powszechne słowo.

Znów płaczę, już nie mam siły płakać, łzy stały się takie ciężkie. Zbyt ciężkie.
Wszyscy mówią: „Bądź silna!”. Mam dość bycia silną. Widocznie nie potrafię.
Znów leżę w wannie, cała we łzach, cała w rozpaczy i nienawiści do siebie, do ciebie, do świata... Znów czuję się taka malutka, bezbronna, do niczego... Kolejny raz zwracam. Jedzenie mnie męczy. I te chore sny… Wiecie, co mi się śniło? Śniło mi się, że goni mnie budyń czekoladowy. Biegłam ile sił w nogach. Nie chciałam go zjeść, nie mogłam! Mam 174 cm i ważę 59 kg. Boże, nienawidzę siebie! Ile luster już zbiłam, niby przypadkiem, żebym nigdy nie musiała na siebie patrzeć? Wy tego nie zrozumiecie, nikt tego nie zrozumie. Kolejna pusta kartka moich myśli, kolejna z wielu pustych kartek...

Ręce mi śmierdzą, same wymioty. Nikt tego nie dostrzega. Albo i widzą, ale udają, że nie. Żałosne. Wszystko jest żałosne, a szczególnie ja! Pieczenie w gardle. Przyzwyczaiłam się, że przełyk boli. Polubiłam ten ból. Tylko wtedy czuję się wolna. Czuję się pusta w środku.
Jednak wy nie wierzycie, że schudnę do 45 kg.
Nikt nie wierzy. Ale ja wam udowodnię, udowodnię wszystkim. I wtedy będę wolna, wolna od odrazy, wolna od samej siebie.
Będę w końcu kimś...

***


Pojawiła się krew. Wydobywa się z żołądka przez przełyk. Jakoś nie przeraża mnie to. Nawet śmieszy. Czy to nie jest zabawne? Zniszczyłam wszystko dookoła tylko po to, by nosić rozmiar S? Taka myśl przeszła mi przez głowę. .Jednak szybko wróciłam do moich planów, ambicji. Moje postanowienie. Muszę o nim pamiętać.

***


Zauważyłam, że każdy mój zeszyt jest z tyłu pomazany rysunkami prosiaków i innych grubych zwierząt. Najzabawniejsza jest strzałeczka -----> TO JA! Lubię na to patrzeć. Wtedy wiem, że muszę schudnąć za wszelką cenę. Uda mi się. Zobaczycie.

***


I brnę w tym już trochę czasu. I wciąż mi się nie nudzi. Zaczynam stawać się z siebie dumna. Tylko jedno mnie dziwi. Czemu nienawiść nie mija? Coraz bardziej nienawidzę siebie. Przecież chudnę. Czemu to nie mija, tylko narasta? Może jeszcze za mało z siebie dałam, może muszę częściej i więcej. Tak, to na pewno o to chodzi.

***


Kolejne kartki zapisane brudnymi myślami… Kolejne kartki krzyczą! Co się ze mną dzieje?! Staje się głucha na pragnienia moje. Liczy się tylko świat kilogramów. Pokochałam ten świat, a zarazem znienawidziłam za to, że zawładnął moim życiem.

M_
E * )e <------ TO JA!
W W

Przeczytaj inne arty

brak subkultury I am a Dżem fan Witam... W tym arcie chciałbym przedstawić nie dla wszystkich ciekawą historię. Opiszę, jak „odnalazłem” swój ulubiony...
brak inne Niespełniona miłość Witam wszystkich. Nie jestem dobry w pisaniu, ale postanowiłem opisać moją historię. Wszystko zaczęło się...
brak inne Historia pewnego 17-latka Witam. jestem 17-latkiem ze skrzywieniem kręgosłupa a dokładniej okrągłymi plecami (bodajże kifoza). Do tego dochodzi...

Komentarze_ 21


brak

Boze to jest poprosyu straszne co ta dziewczyna ze soba wyprawia!!!!! Ja tez mam manie ale całkiem odwrotną....chciałabym przytyć. Mam 172 cm wzrostu i waze tylko 56kg i wedlug mnie to troche za malo. Staram sie jesc jak najczesciej ale nie zawsze mi sie to udaje ze wzgledu na szkole. robilam sobie rozne testy i jestem na pograniczu niedowagi chodz jeszcze w tym przedziale normy. Pomimo to chce przytyc. Niemoge patrzec na te chude dziewczyny w telewizji, odrazu kojarzą mi sie z jakas wycienczajaca choroba.Dziewczyna powinna miec pelne ksztalty a nie wystajace kosci co ja niestety posiadam. Nie wqiem w ogole jak mozna byc anorektyczka osobiscie wolalabym miec troszke tluszczytku niz sama skora i kosci. dajcie spokoj jak mozna liczyc kalorie ja tam jem i nie patrze na nic, mam za dobra przemiane materi chyba. ale w lato znowu przytyje tak juz mam i sie bardzo z tego ciesze.Z tego co wiem to chlopaki nie lubia chudych dziewczyn tylko pelne. wiec dajcie se spokoj bo te chuderlaki to sa naprawde brzydkie i nie warto je nasladopwac opamietajcie sie wszytkiebo mowiac brzydko pozdychacie i to nie na zarty. ludzie choruja na naprawde ciezkie choroby niewyleczalne mecza sie w chospicjach a wy liczycie kalorie!!!! przeciez to zalosne to wymaga leczenia u psychiatry!! prosze was zastanowcie sie co robicie papa

brak

Ech ja boje sie wymiotowac.. zawsze sie bałam ale znajac zycie gdybym sie nie bała to juz dawno bym popadła w anoreksje.. przynajmniej tu wiem ze to ktos moze przeczyta.. a tak to bym nie miała komu tego pwoeidziec bo mnie nikt nie słycha

brak

Jezu ja mam 156 fakt ze troche szerokie bioderka ale ok 60 kilo i zyje w d.. mam odchudzanie kocham siebie taka jaka jestem

brak

Wszyscy powtarzają: zaakceptuj sie, bądz z siebie dumna nie przejmuj sie wagą!Ale tak sie nie da!Być nastolatką to bardzo trudne...Wiek, w którym szuka sie tej drugiej połowy no i chce się dobrze wyglądać!Ja tez mam bulimia, ale w przeciwieństwie do Ciebie próbuje sobie pomóc. Zdaje sobie sprawe z tego, że to wszystko zaszło juz za daleko i jak tylko mogę szukam pomocy....Chce przestać!i ty chcąc sie leczyć musisz najpierw"chciec" to zrobic!!!i 95% zależy od Ciebie tylko 5% jest zależne od psychologa!Pamiętaj o tym i uwierz w siebie!Musisz sie polubić!!!!!!!!!ja chociaż jak arazie mi t niezbyt wychodzi bardzo się staram i mam nadzieje, że mi sie uda! Będe trzymać kciuki za Ciebie!Trzymaj sie!!!!papatki

brak

eee ... ja mam 175 cm i ważę 58 kg i wyglądam całkiem normalnie :) koledzy mi dokuczają, że trochę anemicznie ... więc nie rozumiem Twojej obsesji na punkcie własnego ciała ... moim zdaniem powinnaś iść do psychiatry, bo jesteś chora, a choroby należy leczyć ...

pozdrawiam

brak

Hej!kasiawu co Ty z sobą robisz?niszczysz sobie życie i tak jesteś wystarczająco chuda:1.74 cm i 59 kg,idz do lekarza i sprawdz czy masz nadwagę!uwierz,ze nie bedziesz jej miala!!!!!nie niszcz sobie życia!!DZIEWCZYNY NAPRAWDE JUŻ WAS NIE ROZUMIEM,CZEMU TO ROBICIE?AŻ TAK ŹLE CZUJECIE SIĘ W SWOIM CIELE,NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW TYLKO TA PIE******* WAGA!!!!!!TYLKO TO SIĘ DLA WAS LICZY!!!!NISZCZYCIE SOBIE ŻYCIE,TYLKO WYMIOTY I WYMIOTY,OGRANICZANIE SOBIE JEDZENIA I NIC WIĘCEJ,ZACZNIJCIE ŻYC TAK JAK INNI!!!!Wierzę w was,że umiecie!:)Zacznijcie jeść normalnie,ćwiczyć,robić brzuszki,nie ograniczajcie jedzenia,nie wymiotujcie,pogadajcie z rodziną,porozmawiajcie o swoim problemie,to pomaga,porozmawiaj z lekarzem,psychologiem,pomóż sobie!!:)Ja tez nie mam idealnego życia,ale to nie zalezy od mojej wagi,tylko od czegoś innego,ale to już inna bajka!!!!Nie należę do grubych dziewczyn,ale do chudych też nie!ćwiczę,jem regularnie,staram się unikać słodyczy,codziennie 100 brzuszków lub więcej!dacie radę,3majcie się,buźka:*:)

brak

itam!

Gdy czytlam wszystkie Twoje arty, przez chwile mialam wrazenie ze czytam o sobie.Tak tez wyglada moje zycie. Teraz jest juz lepiej, moje obsesje troszke zmalaly, lecz ciagle meczy mnie temat jedzenia.Moj problem polega na tym, ze chorowalam na anoreksje.To ciagnie sie juz 4rok.Mam 174 i schudlam do 40kg.Musialam przytyc.Potem nastapil okres bulimii.Nie moglam zniesc uczucia zalegania pokarmu na zoladku, wolalam uczucie zupelnej pustki. Zaczelam brac amfetamine.(no to juz drugi rok). Kim teraz jestem? Kim bylam?
Anorektyczna-Bulimiczka-Narkomanka...
Przykre to, ale wiem ze na swiecie nie tylko ja mam takie problemy. Moze jestem uwazana za wariatke,lecz nikt nie zdaje sobie sprawy co ja czuje.Nikt nie wie co mam w glowie i na sercu...

Pozdrawiem:*

brak

znam taka osobe ktora tesz ma takie postanowienia jak ty "schudnac" ale poprzez wkladanie palcy do gardla tego nie rozwiazesz pewna moja kumpela wkladala palce do gardla i teraz ma przebita krtań i musi jechac do szpitala, nie pozwol sobie na cos takiego cwiczenia, sport, areobik wystarczaewentualnie dieta ale nie za lekka idz z tym lepiej do jakiegos lekarza mozesz liczyc na jego pomoc pozdrawiam pa=*

brak

ciężko mi o tym pisać ale ja miałem od ciebie o wiele większe powody do zamartwiania... wyobraź sobie, że w pierwszych klasach podstawowych, jako taki szkrab ważyłem tyle co ty przy wzroście mniejszym... ważyłem prawie dwukrotnie więcej od rówieśników, nie zdajesz sobie sprawy z tego jak to jest być naprawdę grubym... mimo iż dzisiaj już nie mam tak dużych problemów z wyglądem jak kiedyś to kompleksy mnie zżerają o wiele bardziej niż wtedy...od dawien dawna nie podobam się sobie i nie jestem w stanie siebie zaakceptować do tego stopnia, że miewam takie napady, podczas których wstydzę się wyjść z domu i popatrzeć na swoje odbicie, mimo iż znam o wiele gorzej wyglądające osoby odemnie a co dziwniejsze one mają o wiele mniej kompleksów odemnie za co ja podziwiam...

Ty nie masz problemów z wagą tylko z psychiką, może to presja otoczenia sprawia, że tak o sobie myślisz, może to przez te durne pisma w stylu filipinka, bravo girl... dziewczyno opamiętaj się bo robisz głupstwo tak traktując swoje ciało i psychikę.

ps. czy jesteś może z Warszawy ? jeśli tak to moge dać ci namiary na bardzo dobrego psychologa...

brak

przestań!!! to co robisz jest okropne!!! a faceci nie lubią przytulać się do wieszaków... bleee...

brak

masz bulimie i chyba doskonale zdajesz sobie z tego sprawe. wymknęło ci sie to spod kontroli i nie potafisz sobie już z tym radzić. radziłąbym ci pójsć do psychologa ale zdaje sobie sprawe z tego ze idą do niego osoby które chcą wyjsć ze swojej choroby. z tego co napisałaś to u ciebie jest odwrotnie - jesteś z siebie dumna. dopóki nie dojrzejesz do decyzji że chcesz z tego wyjść to nic ci nie pomoze. chyba zę zwrócisz sie do osoby, która wywiera nie ciebie dość duży wpływ i ona namówi cie do zaprzestania tego co robisz.

brak

Bezsensu...wam łatwo komuś piwiedzieć "zaakceptować"zastanówcie sie kazdy z as puszcza tylko pusta paplanine zamiast zastaniowić sie jak może komuś byc cięzko z akceptacją.

brak

zaakceptowac siebie? co za glupie komentarze... niektorzy po prostu tego nie potrafia i chca byc lepsi... ja tez mam 174cm wzrostu i tez waze 59kg!!! tak samo nie potrafie siebie zaakceptowac... odchudzam sie odkad pamietam, trzy lata temu, przy tym samym wzroscie, udalo mi sie wazyc 40kg!! wiec widzisz, jest to mozliwe... teraz chce schudnac do 45kg. nie daje rady sie glodzic tak jak kiedys, jestem psychicznie uzalezniona od jedzenia, to jest jedyna mila rzecz w moiom zyciu... wiec tez wymiotuje. wiem, ze to jest choroba, ale jest to rowniez moj swiadomy i przemyslany wybor. po prostu chce schudnac i tyle. trzymaj sie kasiawu, jestem z toba calym sercem :-*

brak

idz do psychologa, masz bulimie(chyba o tym wiesz), na co czekasz?chcesz umrzec?psycholog,lekarz, cokolwiek:/

brak

ja mam 165 cm i waze 56 :]

i jestem zadowolona ze swojego wyglądu :]

iii nie chce nic zmieniać.
wystarczy zaakceptowac siebie i jest cacunii :]

brak

To chore, jak mozna sie tak niszczyc? Ze nikt nie zauwaza tego, co ze soba robisz. Opamietaj sie, zastanow nad tym, co robisz. Nie mozesz tego ciagnac w nieskonczonosc. Przeciez Ty juz jestes za chuda!!!

brak

zartujesz? ja waze 58 kg przy wzroście 1,60 !! to ja jestem nieco za gruba i chiałabym schudnąć z 3,4 kg ale nie kosztem własnego zdrowia.. opamietaj sie dziewczyno!

brak

masz 174 cm i 59 kg i uwazasz ze jestes za gruba???? to jest akurat odpowiednia waga do tego wzrostu .... a nawet troche za niska;/

brak

NIE MOŻESZ SIĘ NIENAWIDZIĆ ZA SWOJĄ WAGE ! poprostu zaakceptuj się taką jaka jestes to Ci jest tylko potrzebne a nie walka z kilogramami mowie ci POWODZENIA! pozdrowka ;-)walcz nie poddawaj się w tym tkwi sila twa

Dodaj komentarz

Konkurs: Komentuj i wygrywaj