Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Psychopatia, czyli nie taki diabeł straszny, jak go malują

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2013-03-17
Odsłony: 9345
Autor: The_Master

Na pewno kiedyś już, może w telewizyjnych albo radiowych „niusach”, słyszeliście pojęcie „socjopata” lub – nawet częściej – „psychopata”. Pewnie teraz też na dźwięk tego słowa staje Wam przed oczami jakiś psychol z horroru z zakrwawionym nożem w łapsku. Niszczący wpływ popkultury na naszą psychikę. A jak jest naprawdę? Z pewnością nie tak czarno-biało.

Socjopatia czy też psychopatia to choroba. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale gdzie właściwie jest między nimi różnica? I czym w tym kontekście jest osobowość antyspołeczna albo dyssocjalna? No właśnie. Zacząć powinniśmy od tego, że wszelkie jednostki chorobowe w psychiatrii są bardzo umowne. To raczej zespół pewnych objawów, z których lekarze wnioskują, jakie pacjent może mieć deficyty, wywołujące owe antyspołeczne zachowania. Znany polski psycholog, Kazimierz Pospiszyl, podzielił psychopatię na typ impulsywny i kalkultywny, a następnie wyróżnił:

  • deficyt lęku – defekt emocjonalny polegający na braku przyswajania odruchów moralnych i braku empatii;
  • deficyt uczenia się – dominujące w typie impulsywnym zachowania agresywne;
  • upośledzenie związków – relacje oparte na przydatności innych do własnych celów, płytkie związki – dominujące w typie kalkulatywnym, ignorowanie konwencji społecznych;
  • cierń psychopatyczny – zubożone życie psychiczne, kompensowane przez narcyzm – wyczulenie na przejawy niedoceniania.

No dobrze, ale wikipedię każdy sam może sobie przeczytać. Zresztą, z całym szacunkiem do twórców, czasem ciężko cokolwiek z tego zrozumieć. Zatem, jeśli zamierzacie (albo już studiujecie) medycynę, możecie tam zajrzeć, zaś jeśli nie – postaram się wyłożyć sprawę możliwie najprościej (co wcale nie znaczy, że będzie łatwo).

Socjopatia – psychopatia w wersji light

Tak można by to krótko opisać. Socjopatia jest – ze względu na objawy – zaburzeniem mniejszej wagi niż psychopatia. Aczkolwiek dla chorego jest tak samo albo i bardziej uciążliwa. Będzie to pewnym skrótem, ale można chyba powiedzieć, że socjopata jest bardziej świadomy swojego upośledzenia niż psychopata. Socjopaci to np. często ludzie szalenie inteligentni, a jednocześnie bardzo nieśmiali. W łagodnym stadium choroby. Można powiedzieć, że to początek. Następnie mamy trzy opcje:  

1. Podjęto próby leczenia, które skutkują. Chory zaczyna przystosowywać się do społeczeństwa.
2. Prób leczenia nie podjęto lub zawiodły. Chory wycofuje się, staje się zamkniętym w sobie introwertykiem. W stanach ostrzejszych odczuwa lęk przed towarzystwem.
3. Leczenie zawiodło, lecz chory zareagował na to inaczej niż w punkcie 2. Zamiast się „wycofać”, zbliżył się niebezpiecznie do psychopatii, stając się agresywny i, nazwijmy to, bezwzględny. Trzecia „odmiana” socjopaii przejawia się brakiem troski o drugiego człowieka, a kontakty z ludźmi nastawione są na ich eksploatację.

Tym sposobem przechodzimy więc wreszcie do właściwej części artykułu (o leczeniu będzie później).

1 2 3 right

Przeczytaj inne arty

brak książki Tancerze Burzy - recenzja W dzisiejszych czasach znalezienie na półkach księgarni dobrej powieści fantastycznej nie jest trudne. Po prostu...
brak wasze artykuły Chcesz być wyjątkowy? Przeczytaj ten art! Nie uważacie, że fajnie jest być „wyjątkowym”? Lepszym od innych – mało tego – nie...
brak wasze wiersze *** Mowa   Słowa   Gdy czytasz te puste wyrazy Które niezdarnie Składają się na frazy Czy myślisz co ja chcę powiedzieć Czy czytasz...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz