Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Zapach jej perfum, cz. 5.

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-10-21
Odsłony: 1220
Autor: Lady Makbet

Kilka dni później.

Do sali wchodziła z bijącym sercem. Właśnie dostała telefon ze szpitala. Mateusz otworzył oczy. Jest przytomny. Nic więcej się dla niej nie liczyło. Tylko on. Przyrzekła sobie, że jeśli on z tego wyjdzie, już nigdy go nie zostawi, nie pozwoli mu cierpieć – będzie już zawsze przy nim. Kochała go.

– Mateusz – wypowiedziała jego imię ze łzami w oczach.

Był taki szczupły jak jeszcze nigdy dotąd, serce jej się krajało na jego widok. Dotknęła jego policzka.

– Trochę zarosłem. – Starał się zażartować, ukrywając wzruszenie.
– To nic. – Chwyciła jego twarz i pocałowała.

Łzy same poleciały jej z oczu. Ani przez sekundę nie pomyślała, by mogło go zabraknąć, gdzieś podświadomie czuła, że przeżyje.

Siedzieli kilka godzin, patrząc tylko na siebie. Nie musieli rozmawiać, słowa nie były im potrzebne.

– Mateusz, ja… Zrozumiałam jedną bardzo ważną rzecz.

Chłopak spojrzał na nią w zamyśleniu.

– Jaką?

Nie chciał jej mówić, że o wszystkim wie – wszystko słyszał i wszystko ma zamiar zachować dla siebie.

– Kiedy tak leżałeś tutaj, przez prawie trzy tygodnie codziennie do ciebie przychodziłam, codziennie siadałam tak jak dzisiaj i opowiadałam o wszystkim co ważne. O wygranym projekcie, o Julce i o miłości.
– Miłości? – Teatralnie uniósł brew.
– Miłości do ciebie, bo zrozumiałam, jak bardzo cię kocham.

Czule dotknął jej dłoni.

– Ja ciebie też kocham.

Koniec.


Przeczytaj inne arty

brak wasze opowiadania Zapach jej perfum, cz. 4. Kilka tygodni później… – Panie doktorze, czy on z tego wyjdzie? Lekarz spojrzał na nią w zadumie....
brak wasze opowiadania Zapach jej perfum, cz. 3. Cudownie było ją dotykać. Pocałunki stawały się coraz bardziej zachłanne i namiętne. Tak bardzo ją...
brak wasze opowiadania Zapach jej perfum, cz 2. Co ją podkusiło, by zgodzić się na lampkę wina u niego? To wariactwo. Coraz częściej...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz