Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Błahostka - rozdział 11

1 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-08-24
Odsłony: 1735

Kiedy Aneta otworzyła oczy, w pomieszczeniu nadal panowała ciemność. Najwyraźniej była jeszcze wczesna godzina, w zimę to niekiedy nawet o ósmej jest ciemno.

Kobieta w jednej chwili zdała sobie sprawę, że ktoś obejmuje ją ramieniem i przytula się do jej pleców. Przełknęła ślinę, gdy zaczęła sobie przypominać ostatnie wydarzenia. Serce zaczęło jej bić mocniej, gdy odwróciła głowę w stronę obejmującego ją mężczyzny i zobaczyła na jego twarzy delikatny uśmiech. Po dłuższej chwili przyglądania mu się ostrożnie, aby nie obudzić Kamila, wyswobodziła się spod jego ramienia. W kuchni wyjęła z lodówki wodę, napełniła nią całą szklankę i usiadła na krześle.

Między nią a chłopakiem nie doszło do niczego więcej niż tylko pocałunków. Jednak mimo to czuła, jakby pomiędzy nimi zdarzył się jakiś przełomowy moment, jakby coś się narodziło. Kiedy myślała o tym w ten sposób, czuła w brzuchu motylki niczym zakochana nastolatka.

Odstawiła pustą szklankę na blat.

Anecie na pewno zależało na chłopaku, ale nie była pewna co do swoich uczuć względem niego. Bardzo tego nie chciała, ale nie mogła wykluczyć tego, iż Kamil był tylko pocieszeniem po Pawle. Były jeszcze inne, dużo lepsze opcje, które musiała rozważyć. Po prostu zanim wykona kolejny krok, chciała być pewna swoich uczuć, aby nie zranić mężczyzny.

Spojrzała na zegarek, który wskazywał godzinę szóstą zero pięć, i wstała z krzesła, kierując się do wyjścia, po drodze zabierając kurtkę i buty. Przed wyjściem do przedpokoju ostatni raz spojrzała na Kamila, który w dalszym ciągu uśmiechał się przez sen. Po jej policzku spłynęła łza, którą szybko otarła ręką. Wyszła z domu.

 

Uśmiech Kamila zniknął, gdy zdał sobie sprawę, że obok niego nie ma Anety. Podniósł się do półsiadu, a następnie rozejrzał po salonie. Nigdzie jej nie widział, ale nie chciał myśleć o najgorszym, więc wstał i postanowił przejść się po domu. Po kilku minutach siedział na kanapie, tępo patrząc przed siebie.

Aneta nie przerwała pocałunków, ba! oddawała je, więc Kamil był pewny, że poczuła do niego to samo co on do niej.

Ale nie, po prostu uciekła…

 

Dziewczynę już bolała głowa od wysłuchiwania krzyków rodziców, którzy stale pytali, czy zdaje sobie sprawę, jak bardzo się martwili. Wspomnieli, że dzwonili do córki z milion razy, ale ta nie odbierała. W zasadzie nie miała jak odebrać, gdyż telefon zostawiła na górze w pokoju.

– Byłam z Kamilem. – W końcu się poddała. Poddała, ponieważ znała na tyle dobrze swoich rodziców, iż wiedziała, że zaczną sobie nie wiadomo co wyobrażać. Po chwili jej obawy się potwierdziły.
– Z Kamilem? – dopytywała zaciekawiona mama, siadając naprzeciwko dziewczyny. Zrobiła duże oczy, a na jej usta wstąpił ledwo widoczny uśmiech.

Kobieta jęknęła w duchu.

– Tak – potwierdziła słabo. – Podwiózł mnie na spotkanie z Pawłem. Wszystko sobie wyjaśniliśmy, już jest w porządku – dodała, gdy zobaczyła zmartwiony wzrok mamy.

Tak naprawdę gdyby nie Kamil, to nie wiadomo, co by się stało, ponieważ Paweł nie chciał odpuścić. Stale powtarzał, że Aneta jest jego. Najdziwniejsze w tym wszystkim, że nie było od niego czuć alkoholu. Przecież doszło nawet do szarpaniny! Na szczęście Kamil w porę zareagował.

– A potem? – spytała mama i widząc niezrozumiałe spojrzenie córki, dodała: – Nie było cię całą noc, a gdzieś się podziewać musiałaś.

Aneta zaczęła błądzić palcami po stole. Nie była przygotowana na takie przesłuchiwanie, więc nie zdąży tak szybko wymyślić wiarygodnego kłamstwa. Nic nie przychodziło jej do głowy.

– Spałam u Kamila. W salonie. Na kanapie – odpowiedziała zgodnie z prawdą.

Mina mamy trochę jakby zrzedła. Aneta przewróciła oczami, przepraszając rodziców i idąc do pokoju. Kiedy była wypytywana o Kamila, zdała sobie z czegoś sprawę. Była tchórzem, obrzydliwym tchórzem. Zamiast zostać i wszystko wyjaśnić, ona najzwyczajniej w świecie uciekła. Zachowała się paskudnie.

1 2 3 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 10 Aneta przez dobrą godzinę przekonywała rodziców, aby mogła u nich jakiś czas pomieszkać. Na początku...
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 9 Kamil przeniósł rękę z biodra kobiety na jej policzek i delikatnie zaczął go gładzić kciukiem....
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 8 Aneta spojrzała na wiszący naprzeciwko niej zegar i stwierdziła, że najwyższa pora wstawać. Podniosła się...

Komentarze_ 1


brak

Przeczytałam całe 11 rozdziałów. Jest super. Ciekawa historia rozdziały nie dłużą się nie jest to wszystko przewidujące acz kolwiek nie zaprzeczam domyślałam sie, że wróci do Kamila. Jedyne czego było dla mnie za malo to uczuć pomiędzy bohaterami i namiętności. W skali od 1 do 10 9,5

Dodaj komentarz