Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Błahostka - rozdział 8

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-08-03
Odsłony: 1942

Aneta spojrzała na wiszący naprzeciwko niej zegar i stwierdziła, że najwyższa pora wstawać. Podniosła się do półsiadu, a następnie przeciągnęła niczym kotka. Otworzyła usta, aby ziewnąć, jednak równie szybko je zamknęła, ponieważ ból gardła przez noc zdążył się nasilić. Wypuściła powietrze nosem i wygięła usta, gdy pomyślała, że wypadałoby wybrać się do lekarza. W zasadzie już na samym początku powinna była to zrobić.

Spojrzała na łóżko, w którym przespała dzisiejszą noc. Była w szoku, gdy Kamil wczoraj powiedział, żeby odpoczywała tutaj, na łóżku, które należy do niego. Jak sam mówił – darzy ją negatywnymi uczuciami, więc taki krok z jego strony był dla niej niezrozumiały. Zresztą dzisiaj ma imprezie musi wyglądać idealnie, a śpiąc na kanapie jest to niemożliwe… chyba.

Po chwili zastanawiania się Aneta w końcu wstała, założyła kapcie i wyszła z pokoju. Nie chciała korzystać z łazienki Kamila, więc postanowiła się odświeżyć w łazience na korytarzu. A pewnie jest co odświeżać…

Westchnęła ciężko, gdy zobaczyła swoje odbicie w lustrze. Niby spała długo, ale co to dało? Nic. Cienie pod oczami były na tyle ogromne i intensywne, że wątpiła, czy uda jej się to ukryć makijażem…

Po nieudanych próbach zakrycia niedoskonałości Aneta zeszła na dół, ponieważ jej pusty brzuch dał o sobie znać. Kiedy stanęła na środku salonu, zaczęła się śmiać. Nie wierzyła, że sprzątanie Kamila przyniesie jakieś efekty, dlatego zdziwiła się, gdy zobaczyła wręcz błyszczącą podłogę i idealny porządek.

Ani w salonie, ani w kuchni nie widziała mężczyzny. Nie zastanawiała się jednak, gdzie on jest, tylko podeszła do lodówki, z której wyciągnęła masło i ser żółty, a następnie sięgnęła do chlebaka po chleb.

Dopijając kawę, Aneta usłyszała kroki. Odwróciła głowę w stronę schodów i zobaczyła elegancko ubranego Kamila, zapinającego zegarek. Kiedy chłopak ją dostrzegł, uśmiechnął się w taki sposób, iż nie była w stanie odgadnąć, jakie uczucia wyrażał. Podszedł do stołu i zaczął przyglądać się dziewczynie.

– Lepiej się czujesz? – spytał po chwili milczenia.

Odstawiła na stół pusty kubek, podniosła wzrok na mężczyznę i przytaknęła głową.

– To dobrze – powiedział i odwrócił wzrok w stronę wyjścia.
– O której jest impreza?
– Zaczyna się o siedemnastej. – Znowu spojrzał na kobietę.

Aneta przytaknęła głową, a między nimi zapanowała cisza. W końcu wstała od stołu i zaniosła talerz z kubkiem do zlewu, a po chwili włożyła je do suszarki. Kiedy się odwróciła, zobaczyła, że Kamil stoi kilka kroków za nią.

– Wychodzę do sklepu, aby dokupić jeszcze kilka rzeczy – poinformował, zakładając kurtkę. – Potrzebujesz czegoś? – dodał, nie utrzymując z Anetą kontaktu wzrokowego.

Spojrzała na niego, podnosząc brwi i natychmiast je opuszczając. Poczekała, aż Kamil na nią spojrzy, i pokręciła przecząco głową.

– Jakby co, to dzwoń – powiedział i wskazał swój telefon.

Po chwili Aneta została sama. Kiedy usłyszała zamknięcie drzwi, poszła na górę, aby wziąć tabletki.

W samochodzie Kamil puścił radio i zaczął myśleć o Anecie, która rano była wyjątkowo małomówna. Było mu niezręcznie, gdy on mówił, a ta tylko potakiwała lub kręciła przecząco głową. Z drugiej strony mogło chodzić o jej chore gardło.

Kiedy zaparkował i wyszedł z samochodu, przeciągnął się i wykrzywił twarz. To prawda, że kanapa jest cholernie niewygodna, ale nie żałował podjętej decyzji. Nie wiedział czemu, ale cieszył się, że pozwolił Anecie spać w swoim łóżku.

Stojąc nad swoją torbą, kobieta przeniosła wzrok z ręcznika na duży i stary zegar, znajdujący się kawałek od niej. Była godzina czternasta, więc za trzy godziny musi zniknąć z domu. Westchnęła i zabrawszy ze sobą żel, ręcznik i szampon do włosów, skierowała się do sypialni Kamila. Kiedy położyła zabrane z torby rzeczy na krześle, usiadła na łóżku i zaczęła zjadać resztki wczorajszej czekolady. Swoją drogą to dziwne, że Kamil z własnej inicjatywy kupił jej czekoladę. Aneta od jakiegoś czasu miała nieodparte wrażenie, że zaczął się o nią troszczyć.

1 2 3 4 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 11 Kiedy Aneta otworzyła oczy, w pomieszczeniu nadal panowała ciemność. Najwyraźniej była jeszcze wczesna godzina, w...
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 10 Aneta przez dobrą godzinę przekonywała rodziców, aby mogła u nich jakiś czas pomieszkać. Na początku...
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 9 Kamil przeniósł rękę z biodra kobiety na jej policzek i delikatnie zaczął go gładzić kciukiem....

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCIfilmy
ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓWfilmy
ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSUfilmy
Fałszywy pocałunek - recenzjaksiążki
Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiegoksiążki
Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fankaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON KINGSMANA Z KINGSMANEM 2filmy
Szkoda błęduwasze wiersze
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-11-16 14:26:45
title Mi sie wydaje ze ten
2017-10-23 23:07:16
title Hejka to znowu ja. Ostatnio
2017-09-21 14:30:21
title Płakałam, czytając Twój artykuł. Szczerze?
2017-09-20 16:50:32
title Wow! Mega okładka. Rzadko kiedy

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz