Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Błahostka - rozdział 5

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-07-13
Odsłony: 1591

Przeglądając ubrania w szafie, Kamil intensywnie myślał nad ostatnimi wydarzeniami i nad atmosferą panującą między nim a Anetą. Przecież nie może jej stale unikać! Nawet jeśli darzy ją negatywnymi uczuciami…

Potrząsnął głową.

Jeśli chce jej pozwolić jeszcze kilka dni u siebie pomieszkać, musi się ogarnąć i zachowywać jak wcześniej. Tyle.

Kamil wstał z łóżka i podszedł do szafy, z której wyciągnął dwie koszule. Zaczął przyglądać się im, a po chwili skrzywił się, bo zdał sobie sprawę, że nie do końca są adekwatne do imprezy. Na co dzień woli chodzić w luźniejszych ubraniach, więc miał tylko tyle eleganckich koszul.

Wypuścił powietrze i spojrzał na zegarek. Wskazywał dziesiątą, a o tej godzinie Aneta już powinna wstać. Zabierając ze sobą koszule, skierował się na dół i postanowił poradzić się kobiety, bo sam nie wiedział, która bardziej będzie się nadawała. Kiedy przekroczył próg sypialni, usłyszał dźwięk telewizora, więc był pewny, że nie obudzi Anety.

Będąc na schodach, Kamil zobaczył, jak dziewczyna leży na kanapie i popija kawę, której zapach czuł aż tutaj. Kiedy podszedł bliżej, Aneta odwróciła głowę w jego stronę. Zaczęła przyglądać się koszulom, które Kamil podniósł.

– Którą wybrać na imprezę? Ostatnio mój ojciec…

Niedane było Kamilowi dokończyć, ponieważ Aneta wybuchła gromkim śmiechem. Jej twarz powoli stawała się czerwona, a mężczyzna nie wiedział, o co chodzi. Po dłuższej chwili Aneta podniosła się do półsiadu i zobaczyła podniesione brwi Kamila oraz jego rozszerzone usta.

– W jakim ty świecie żyjesz, Kamil?! – spytała i wzięła jedną koszulę do ręki. – W tej będziesz wyglądał, jakbyś szedł na disco-party. A to – przyjrzała się drugiej – na urodziny dziecka. Na tej twojej imprezie chyba nie będzie balonów i czapeczek, prawda? – dodała zgryźliwie i ponownie się roześmiała.
– To są moje jedyne koszule – powiedział bardziej do siebie i zaczął zastanawiać się, co dalej.
– W takim razie czekają nas zakupy! – krzyknęła i wyciągnęła jedną rękę do góry. Widząc zdziwioną twarz Kamila, roześmiała się szczerze. – Jeśli poszedłbyś sam, znowu kupiłbyś takie… coś.

Kamil niepewnie przytaknął głową i skierował się do kuchni, aby zrobić sobie śniadanie.

 

Aneta przemyślała w nocy ostatnie incydenty i postanowiła, że nie będzie rozdrapywać starych ran i po prostu zapomni o nich. Postanowiła również nie rozwodzić się nad słowami Magdy. W dalszym ciągu uważała, że jest to niemożliwe.

Spojrzała w głąb kubka, w którym już nie było kawy, a same fusy. Wstała z kanapy, zabrała ze sobą pusty talerz po kanapkach i odłożyła wszystko do zlewu.

 

W sklepie Kamil czuł się, jakby był tylko ozdobą, ponieważ to Aneta decydowała o zostawieniu koszul i pójściu do następnego sklepu. Nie ukrywał swojego niezadowolenia, ale kobieta nic sobie z tego nie robiła. Cały czas powtarzała, że to ona jest kobietą i to ona wie lepiej. Kamil postanowił nie wykłócać się, gdyż wiedział, że nic nie wskóra. Kiedy weszli do następnego sklepu, w oczy rzuciła się mu kobieta stojąca do niego tyłem. Wydawała mu się znajoma, a gdy obróciła głowę w jego stronę, zorientował się, że jest to Patrycja. Rzuciła wręcz sukienkę, którą oglądała, i podeszła do mężczyzny.

– Cześć. – Uśmiechnęła się szeroko. Kamil widział, że przymierzała się do powitania całusem w policzek, ale ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowała. – Właśnie kupuję sukienkę na imprezę. Może zechciałbyś mi doradzić? Wiesz, pierwszy raz będę uczestniczyć w takim czymś – powiedziała i uśmiechnęła się słodko, trzepocząc rzęsami.
– Właściwie…
– Patrz, Kamil! Znalazłam idealną koszulę dla ciebie! – powiedziała Aneta, która pojawiła się znikąd. Kiedy dostrzegła kobietę stojącą obok mężczyzny, zaczęła mierzyć się z nią wzrokiem.

1 2 3 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 11 Kiedy Aneta otworzyła oczy, w pomieszczeniu nadal panowała ciemność. Najwyraźniej była jeszcze wczesna godzina, w...
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 10 Aneta przez dobrą godzinę przekonywała rodziców, aby mogła u nich jakiś czas pomieszkać. Na początku...
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 9 Kamil przeniósł rękę z biodra kobiety na jej policzek i delikatnie zaczął go gładzić kciukiem....

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz