Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Błahostka - rozdział 2

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-06-22
Odsłony: 1944

Aneta leżała wpatrzona w sufit i zastanawiała się, jak to możliwe, że jest w domu swojego byłego. Próbowała sobie cokolwiek przypomnieć.

Na marne.

W pewnym momencie jej film się urwał; zaraz po tym, jak weszła do hotelu, zapłaciła za pokój… albo i nie? W każdym razie do tego momentu pamięta, potem jest czarna dziura.

Dziewczyna zamknęła oczy.

Wczoraj podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu i uciekła od Pawła, nie mówiąc o tym nikomu. W zasadzie można by rzec, że nie do końca przemyślała swój wybór. Jednakże jedno jest pewne – lepszej decyzji podjąć nie mogła.

Boli ją rozstanie, w końcu kochała i nadal kocha Pawła. Ale dobrze wiedziała, że jeśli nie teraz, to nigdy.

Nie mogąc dłużej wytrzymać bólu głowy, kobieta wstała z łóżka, aby zejść do Kamila po jakieś proszki.

Przechodząc obok lustra, zatrzymała się na chwilę i z niedowierzaniem zaczęła się przyglądać swojemu odbiciu. Jeśli ktoś ją w tym stanie widział, to z pewnością się przestraszył!

Aneta skierowała się do łazienki znajdującej się w pokoju, aby zmyć ciemny makijaż, który był praktycznie na całej jej twarzy.

Kiedy wyszła z łazienki w miarę odświeżona, skierowała się na dół.

W salonie przy stole siedział Kamil, jedzący śniadanie. Podeszła bliżej i zamiast spytać o jakąś mocną tabletkę na ból głowy, wręcz rzuciła się na butelkę wody, stojącą na stole.

Kamil zerknął na kobietę. Patrzył na nią i obawiał się, że jeśli w ten sposób będzie piła wodę, zrobi sobie krzywdę.

– Następstwo wypicia zbyt dużej ilości alkoholu – powiedział bardziej do siebie. – Pamiętasz coś w ogóle z wczoraj? – spytał i podniósł do ust kubek z kawą.

Aneta odstawiła na stół pustą butelkę i usiadła naprzeciwko mężczyzny.

– No, coś tam… – mówiła, patrząc w dal, przypominając sobie powoli zdarzenia z wczoraj.

Kamil dopiero teraz zauważył, że dziewczyna jest już bez makijażu. Na jej lewym policzku dostrzegł delikatny fioletowy odcień. Zmrużył oczy… i był pewny, że nie ma to nic wspólnego z makijażem.

Czyżby to właśnie było problemem jej chłopaka – przemoc wobec swojej dziewczyny?

Otwierał usta, aby zadać pytanie, jednak w tym samym momencie dostał telefon. Odszedł od stołu, obserwując, jak kobieta łapie się za głowę.

Po chwili wrócił do Anety. Na stół położył tabletkę na ból głowy.

– Najpierw zjedz śniadanie, a potem ją weź – powiedział i poszedł do przedpokoju włożyć kurtkę i buty. Po chwili wrócił do salonu. – W koszyku są klucze. Jak będziesz wychodziła, zamknij drzwi na górze i na dole.

Aneta czekała, aż mężczyzna wyjdzie. Następnie poszła zrobić sobie coś do jedzenia. W trakcie krojenia chleba zastanawiała się, czego mógł dotyczyć telefon, bo Kamil był nieźle wkurzony. No i powiedział: „jak będziesz wychodziła”… Dokąd ona ma iść?!

Podczas śniadania wpadła na pewien pomysł, który może nie wypalić, ale warto spróbować.

Powędrowała do kuchni w celu pozmywania swojego talerza, ale zobaczywszy, jaki burdel tam panuje, po prostu postanowiła go trochę ogarnąć. W zasadzie i tak nie ma nic lepszego do roboty.

1 2 3 4 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 11 Kiedy Aneta otworzyła oczy, w pomieszczeniu nadal panowała ciemność. Najwyraźniej była jeszcze wczesna godzina, w...
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 10 Aneta przez dobrą godzinę przekonywała rodziców, aby mogła u nich jakiś czas pomieszkać. Na początku...
brak wasze opowiadania Błahostka - rozdział 9 Kamil przeniósł rękę z biodra kobiety na jej policzek i delikatnie zaczął go gładzić kciukiem....

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz