Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Tęsknić za czymś, czego nigdy nie było?

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-02-06
Odsłony: 2290
Autor: niezrozumiany

Czasami zastanawiasz się nad tym, czego najbardziej się boimy. Bo boimy się, prawda?

I kiedy tak siadasz wieczorem z drinkiem i wracasz myślami do chwil, sam dobrze wiesz, że nie boisz się samotności, bo po części daje ci wytchnienie i zrozumienie i przez lata stała się nawet sojuszniczką i przyjaciółką w dość ważnych dla ciebie chwilach. Boisz się obojętności ludzkiej. Boisz się zapomnienia i tęsknoty, a raczej jej braku.

Stajesz czasem przed nowym wyzwaniem na krawędzi. Widzisz, co osiągnąłeś przez lata i co jeszcze powinieneś osiągnąć…

TATRY

Tatry pokryte były jeszcze poranną rosą, a szczyty, te wyższe i te niższe, zatopione były we mgle. Dopijał właśnie resztki kawy, trzymając w ręku papierosa. Dobrze wiedział, czego szukał od dawna, a raczej co utracił dawno, i przed czym, a właściwie przed kim uciekał kilkukrotnie po Polsce.

Tutaj miał swoją oazę. Co najmniej dwumiesięcznej długości broda rumieniła się w porannym słońcu jak jesienne liście na drzewach. Przeciwsłoneczne okulary ukrywały gorycz. Tę samą gorycz co poł roku wcześniej, tę samą co dwa lata wcześniej i tę samą co wtedy, kiedy… kurwa, on zawsze był zgorzkniały.

– Przecież miałeś nie palić. – Nie chciał się odwracać. Bardzo dobrze znał ten głos. Właściwie to znał go doskonale. Wyobraził sobie, jak musi wyglądać, zanim się odwrócił.

Jej ciemne włosy zakrywały policzki zmarznięte porannym sierpniowym oddechem wiatru. Nawet nie wiedział, co ma jej powiedzieć.

– Jak mnie tu znalazłaś? – Roześmiała się tylko.
– Gdzie mógłbyś być, jeśli uciekłeś od wszystkiego? To nietrudne, prawda?

Weszli do środka. Poranna kawa miała smak wspomnień. Smakowała tak bardzo i tak dobrze.

Stara drewniana podłoga skrzypiała pod ich stopami, jakby wygrywała salwy szczęścia.

Uśmiechał się jak nigdy wcześniej.

– Czy ty wiesz, czego chcesz od życia? – spytała.
– Skąd wzięło ci się takie pytanie?
– Widzisz, nigdy nie powiedziałeś mi, co do mnie czujesz. Zawsze kiedy zbliżaliśmy się do siebie dostatecznie blisko, wycofywałeś się i albo uciekałeś w pracę, albo w góry żeby pochodzić. Tak właśnie chcesz, żeby to wyglądało
– Ale przecież ty nigdy nie chciałaś mieć ze mną nic więcej wspólnego niż tylko przyjaźń. Jeśli można to tak w ogóle nazwać. Za każdym razem. Tak było ponad trzy lata temu, tak było pół roku temu i tak było niedawno.
– Przestań. Nigdy nawet nie spytałeś. Nie zastanawiało cię, dlaczego tak bardzo lubię z tobą przebywać? Dlaczego tak bardzo lubię, kiedy się mną opiekujesz?
– Kurwa… – Odpalił papierosa. – Wiesz, jak bardzo tęskniłem? Tęskniłem za czymś, czego właściwie nigdy nie było. Tak bardzo było mi źle, gdy płakałaś mi w ramię, wyrzygując swoje problemy. Tak bardzo i tak często myślałem o tym, że chyba pora ci powiedzieć, bo w końcu tyle nas łączy. Widzisz, to jest coś, co budowane było od dawna. Pamiętasz, gdy pierwszy raz zostaliśmy sami? Gdy miałaś zły humor i płakałaś mi w lesie? Dziwiłaś się wtedy, dlaczego chce mi się ciebie wysłuchiwać. I pewnie wyda ci się to śmieszne, ale ja już wtedy wiedziałem, że jesteś dla mnie kimś wyjątkowym. Właściwie to przez całe życie chciałem ci uświadomić, że jesteś bardzo ważna, ale jeśli mi pozwolisz, będziesz najważniejsza. Nie zauważyłaś, że nigdy nie chodziło mi o to, żeby się z tobą przespać? Debilko, ja chciałbym codziennie jeść z tobą śniadanie… Ale… jakoś zawsze się bałem.
– Wiesz – odparła. – Sama nie wiem, jak to opisać. Widzisz, potrafiłbyś zdefiniować szczęście? Zapewne nie i gdybym dała ci dłuższą chwilę na to, żebyś to zrobił, i tak nie dobrałbyś słów. Właściwie to wiedziałam od dawna to, o czym bałeś się mi powiedzieć, ale wydawało mi się, że znamy się zbyt dobrze na to, by cokolwiek między nami mogło być. Kurde… przecież to ty narzekałeś mi na cały świat, paląc papierosy, pijąc piwo i właściwie bojąc się spojrzeć prawdzie w oczy. A wiesz, dlaczego mi nigdy nie powiedziałeś? Bo byłam za blisko i wydawało ci się to błahe.
 – Nie, prawda jest taka, że…

Zatkała mu usta ręką.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły 18 września Zastanawiasz się czasem, czym jest dla ciebie strach? Mówią, że ma wielkie oczy. A autorytet? Kim...
brak wasze artykuły Obdarci z emocji Samotność jest straszna. Najbardziej doskwiera nam w najmniej odpowiednich momentach, wtedy, kiedy najmniej się jej...
brak wasze opowiadania A gdyby... – Wydaje mi się, że masz talent do marnowania danych ci przez los szans. – Właściwie...

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCIfilmy
ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓWfilmy
ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSUfilmy
Fałszywy pocałunek - recenzjaksiążki
Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiegoksiążki
Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fankaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON KINGSMANA Z KINGSMANEM 2filmy
Szkoda błęduwasze wiersze
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-11-16 14:26:45
title Mi sie wydaje ze ten
2017-10-23 23:07:16
title Hejka to znowu ja. Ostatnio
2017-09-21 14:30:21
title Płakałam, czytając Twój artykuł. Szczerze?
2017-09-20 16:50:32
title Wow! Mega okładka. Rzadko kiedy

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz