Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Książę Krwawego Księżyca

1 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2013-09-29
Odsłony: 2722
Autor: asia776

Zawsze tak było. Przychodził i odchodził. Oczywiście się wściekał, ale ja nie umiałam inaczej. On nie widział, jak się starałam. Wtedy siadałam na łóżku w pokoju i wpatrywałam się tępo w ścianę. Gdy już się zorientował, że go nie słucham, siadał naprzeciwko mnie i patrzył mi w oczy. Długo i natarczywie. Niepotrzebne były słowa. Ja doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że jest na mnie zły za moje głupie wybryki, a on dobrze wiedział, dlaczego to robię. Potem odchodził, już bez gniewu, a ja zostawałam sama. Sama, dopóki nie wymyśliłam, jak go do siebie ściągnąć…

Na początku miesiąca w Brike mróz nadal trzymał. Ubrałam zimową kurtkę i wymknęłam się cichcem z domu. Zamarznięty śnieg skrzypiał pod butami, gdy przemierzałam kolejne ulice. Było wcześnie. Na horyzoncie nadal nie było widać różowego światła. Przez całą drogę nie spotkałam żadnej żywej duszy. Gdy wchodziłam na most, nawet wiatr się nie poruszył. Spojrzałam w dół. Rzeka Adriat już dawno wyschła. Byłam Panią Powietrza. Zabić mógł mnie tylko brak ziemi albo jej nadmiar. Stanęłam na poręczy potężnego mostu. Serce zaczęło mi walić jak szalone. Tyle razy już przystępowałam do próby samobójczej, że już powinno się przyzwyczaić, ale nie. Zawsze reagowało tak samo.

Przechyliłam się do przodu i… zaczęłam spadać. Serce podskoczyło mi do gardła. Nie odróżniałam już żadnych kształtów. Widziałam jedynie, jak ziemia jest coraz bliżej i bliżej… I wtedy zobaczyłam kątem oka czarną smugę. Silne ramiona złapały mnie i wampir wylądował miękko na trawie.

Spojrzałam na jego twarz. Był zły. Bardzo zły.

– Coś ty sobie myślała? – warknął przez zaciśnięte zęby. – Przecież mogłaś zginąć. Zastanowiłaś się przez chwilę, co by było, gdybym nie zdążył?

Był przystojny. Za przystojny. Włosy nie były ani czarne, ani brązowe. Nie umiem określić tego koloru. Zawsze wydawał mi się inny. Trupio blada twarz z idealnymi rysami spoglądała na mnie groźnie szarymi oczami. Takimi jak moje. Usta mocno zarysowane. Ciało miał umięśnione. Cała jego postać miała jakiś mroczny wygląd.

Postawił mnie na ziemi.

– Nie musiałam. Zawsze jesteś tam, gdzie cię potrzebuję.

Westchnął ciężko.

– Pomyślałaś przez chwilę o mnie? – Teraz patrzył na mnie poważnie. – Co ja bym zrobił, gdyby tobie coś się stało?

Przytuliłam się do niego. Znałam odpowiedź. Zrobiłby to samo co ja… Natychmiast odgoniłam od siebie takie myśli.

– Wiedziałam, że mnie złapiesz – powiedziałam dobitnie.

Pocałował mnie w czoło.

– Co ja z tobą mam.

Uśmiechnęłam się. Staliśmy przez chwilę w milczeniu, wtuleni w siebie, aż w końcu zapytał:

– Kiedy wyruszamy?

Odsunęłam się, żeby zajrzeć mu w twarz. Patrzył na mnie obojętnym wzrokiem, ale wiedziałam, że z ciekawością wyczekuje na odpowiedź. Byłam Panią Powietrza. Musiałam jeszcze w tym roku znaleźć się w Dolinie Czterech Żywiołów. Nie wiem, gdzie to jest ani jak tam dojdę. Ale wiem, że rozchodzi się o to, kto ze mną pójdzie.

Cała ta maskarada jest urządzana przeciw Sylanowi, potężnemu czarnoksiężnikowi, który… mówiąc krótko, chce mnie zabić. Mnie i trzy inne dziewczyny. Dlatego potrzebny jest ktoś, kto pomoże mi dostać się do tej Doliny. Mógłby to być Hadrien, ale mój ojciec jest uprzedzony do wampirów. Zdarza się, że piją krew elfów, ale bardzo rzadko. Elfy to potężni magowie. Żaden nie da sobie tak po prostu wypić krwi. Zresztą niewiele było wampirów w Álfheimie. Mogli się tu dostać dopiero, gdy zostali dopuszczeni do Misterium.

Tak więc ojciec nie wiedział, że się spotykamy. Chyba dostałby zawału serca, gdyby się dowiedział, że jego jedyna córka zakochała się w wampirze. Na pewno się nie zgodzi, żeby to Hadrien poszedł ze mną.

Jakoś to będzie – usłyszałam jego telepatyczny przekaz. – Nie martw się.

Teraz ja westchnęłam. Jak miałam się nie martwić?

1 2 3 4 right

Przeczytaj inne arty

brak filmy ENEMEF: MARATON GROZY Z PREMIERĄ DZIEDZICTWA ENEMEF: Maraton Grozy to ekscytujące rozpoczęcie wakacji specjalnie dla fanów mocnych wrażeń i kina z...
brak filmy ENEMEF: MINIMARATON DEADPOOLA Z DEADPOOLEM 2 ENEMEF: Minimaraton Deadpoola to spotkanie oko w oko z najbardziej kontrowersyjnym i niepoważnym superbohaterem w...
brak filmy ENEMEF: NOC REŻ. WERSJI WŁADCY PIERŚCIENI ENEMEF: Noc Reżyserskich Wersji Władcy Pierścieni w odpowiedzi na liczne prośby fanów serii powraca na...

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON GROZY Z PREMIERĄ DZIEDZICTWAfilmy
ENEMEF: MINIMARATON DEADPOOLA Z DEADPOOLEM 2filmy
ENEMEF: NOC REŻ. WERSJI WŁADCY PIERŚCIENIfilmy
Rozwód dla niebieskich oczuwasze opowiadania
ENEMEF: MARATON PITBULLA Z OSTATNIM PSEMfilmy
ENEMEF: NOC GROZY Z TRZEMA PREMIERAMIfilmy
ENEMEF: NOC HORRORÓW – ANTYWALENTYNKIfilmy
NOC Z GREYEM Z PREMIERĄ NOWEGO OBLICZA GREYAfilmy
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Komentarze_ 1


brak

Serio ? Alfheim ? .Kreatywność się ceni , przygody Edka i Belli ... Skosiłaś tę nazwę bezczelnie z animki , czy jakimś cudem sama na nią wpadłaś ?

Dodaj komentarz