Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Turbo Diesel Superhero. Turbo-przygoda 1: Turbo versus Benzynaman

3 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2013-09-20
Odsłony: 2001
Autor: The_Master

Turbo był na głodzie. Nie pił oleju już od tygodnia. W tym czasie rozbił trzy gangi złodziei samochodów i powstrzymał napad na bank. Ale co z tego, skoro nikt z mieszkańców Cartown, którym pomógł, nie poczuwał się, by zapłacić choćby drobną darowiznę na rzecz tajemniczego bohatera.

Przecież to było całkiem logiczne. Był gwiazdą telewizji, superbohaterem niczym Spiderman albo ten drugi, jak mu tam było, w tej czerwonej pelerynce i gaciach na wierzchu. Ale skoro był superbohaterem, to kiedy miał zarobić pieniądze na czynsz i jedzenie? Nie wspominając już o rachunkach. No a najgorsze było to, że kończyło mu się paliwo, a bez paliwa tracił swoje moce. I co miał teraz zrobić? Musiałby napaść na bank, ale wtedy z superhero stałby się antyhero. Patowa sytuacja.

A w dodatku ta okropna Mercedes Benz jakimś cudem spowodowała, że benzyna staniała, a olej napędowy podrożał. Zawsze pod górkę, ech. Ale zaraz! Właśnie… przecież Mercedes zawsze była przeciwko niemu. Wyprodukowała nawet taki pancerz, który, jak się go założyło, czynił z delikwenta jakiegoś człowieka – robota. Nazwała go Benzynaman i stwierdziła, że od teraz to on, a nie Turbo Diesel, będzie ratował Cartown. No to zobaczymy. Chcesz wojny, to ją, kurwa, dostaniesz, pomyślał Diesel.

Zaczął od przejrzenia ostatnich newsów. Co tam ostatnio ciekawego powyczyniał Benzynaman. No proszę, udaremnił napad na jubilera i pomógł staruszce przejść przez ulicę. Cholera, ale z niego popstar. No cóż, tak czy siak zaczniemy po dobroci.

Wyszedł ze swojego mieszkania i wsiadł w pierwszy autobus jadący w kierunku Mercedes Tower. Kiedy tam dotarł, zostawił w szparze w drzwiach liścik, po czym oddalił się, ostrożnie, żeby nie zobaczyła go któraś z kamer. Gra się zaczęła.

*****

– Co za czelność! – wykrzyknęła Mercedes Benz ze swoim irytującym wszystkich naokoło „fhancuskim aksętem”. – Jak on śmie rzucać mi wyzwanie?!

Zmięła list od Turbo Diesla i wrzuciła go do płonącego kominka.

– Proszę pani, nie lepiej byłoby po prostu mu zapłacić i mieć spokój? – zapytał niepewnie jej doradca, niski starszy człowieczek z połyskującą łysinką i krótkim wąsikiem pod nosem.         
Non! Tego okropnego człowieka trzeba zniszczyć! Mon Dieu, jak ja go nienawidzę!
– Proszę pani, ale to może…
– Dosyć, Adolfie! Żaden Amerykaniec nie będzie robił nam konkurencji! Nie tutaj, w Cartown! Zawołaj Johna.
– Ale proszę pani, on ma teraz regulaminową przerwę na herbatę…
– No to niech ją skończy! Czy ja robię sobie przerwę na żabie udka? Przyprowadź go tu, ale już!
– Tak, proszę pani. – Adolf ukłonił się i wyszedł. Po chwili wrócił, prowadząc ze sobą piegowatego rudzielca ze skwaszoną miną.
– Tak, psze pani? Adolf właśnie bardzo niegrzecznie przerwał mi moją przerwę na herbatkę i chciałbym wiedzieć…
– Usiądź, Johnie – poleciła Mercedes lodowatym głosem. Chłopak umilkł i usłuchał. – Otóż właśnie dotarł do nas list, w którym Turbo Diesel wypowiada nam wojnę. Mam zamiar przyjąć wyzwanie i liczę, że jeśli tak zrobię, pokonasz Diesla. Czy się mylę?
– Nie, psze pani! Oczywiście, psze pani!
Magnifique! Teraz obaj możecie odejść!

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak książki Tancerze Burzy - recenzja W dzisiejszych czasach znalezienie na półkach księgarni dobrej powieści fantastycznej nie jest trudne. Po prostu...
brak wasze artykuły Chcesz być wyjątkowy? Przeczytaj ten art! Nie uważacie, że fajnie jest być „wyjątkowym”? Lepszym od innych – mało tego – nie...
brak wasze wiersze *** Mowa   Słowa   Gdy czytasz te puste wyrazy Które niezdarnie Składają się na frazy Czy myślisz co ja chcę powiedzieć Czy czytasz...

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON GROZY Z PREMIERĄ DZIEDZICTWAfilmy
ENEMEF: MINIMARATON DEADPOOLA Z DEADPOOLEM 2filmy
ENEMEF: NOC REŻ. WERSJI WŁADCY PIERŚCIENIfilmy
Rozwód dla niebieskich oczuwasze opowiadania
ENEMEF: MARATON PITBULLA Z OSTATNIM PSEMfilmy
ENEMEF: NOC GROZY Z TRZEMA PREMIERAMIfilmy
ENEMEF: NOC HORRORÓW – ANTYWALENTYNKIfilmy
NOC Z GREYEM Z PREMIERĄ NOWEGO OBLICZA GREYAfilmy
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Komentarze_ 3


brak

Tak, Deadpool jest mi znany - katastrofa, zgadzam się. Teraz rozumiem sens i chce mi się śmiać. No bo serio, jak mogłam tego nie zauważyć? ;p Jeśli chodzi o filmy/opowiadania/książki o superbohaterach ( albo zmierzchowe ''fanfiki'' ) to ich nie trawię, także parodię chętnie poczytam ;) Co do twoich poprzednich artykułów, to ''typowe opowiadanie z morałem dla nastolatek [...] '' jest moim ulubionym. ;)

brak

To w ząłożeniach jest parodia wszystkich superbohaterów, którzy sami w sobie są bez sensu (czemu superman ma czerwone gacie na wierzchu?). Jeśli czytałaś Deadpoola albo oglądałaś Kick-Assa, to powiedz mi: czy tam jest sens? Nie, bo nie o to chodzi. Jeśli napisze kolejne opowiadania o Dieslu to może wyjaśnie, skąd jego moc i czemu nie lubi Mercedes (chociaż to akurat jest do domyślenia się: Diesel to konkurencja dla benzyny, a Mercedes ma Benzynamana, skądinąd jej imię celowo nawiązujące do marki samochodu). Jeśli chodzi o moją myśl: logiki tu nie szukaj. Jedynym moim celem było napisanie totalnie odjechanej, śmiechowej parodii (mam nadzieję, że to się udało): właśnie, bez sensu. Możesz przeczytać inne moje opko tutaj: http://nastek.pl/opowiadania/10207,Typowe-opowiadanie-z-moralem-dla-nastolatek-skrojone-na-miare-XXI-wieku (haha, jaka autoreklama! Auto, nawet w temacie :D) Tam wszystko jest jeszcze bardziej bez sensu. Dzięki za komenta, kłania się The_Master (of disaster)

brak

Okej, przeczytałam. Jedyne co mi się nasuwa na myśl to : o co chodzi? Pomysł fajny, nie powiem. Tylko nie rozumiem niczego. Koleś lubi pić benzynę czy tam olej silnikowy, jest superbohaterem - czemu? jak to się stało? jest autem czy co? Istnieje laska, której nie trawi - czemu x2? Ogólnie napisane ciekawie, pomijając to, że niczego nie kapuję. Proszę więc o wytłumaczenie, bo chciałabym zrozumieć Twoją myśl, którą kierowałeś się podczas pisania tego opowiadania. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz