Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas kiedy nasze skrzydła zapomniały jak latać."

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2006-07-10
Odsłony: 2540
Autor: Aniołeczek

Już dawno przekonałam się o tym, że nie zasługuję na miłość... Jednak wierzyłam w coś tak pięknego jak przyjaźń. Do wczoraj... Do godziny 22:21. Jeden sms, kilka krótkich zdań. Wystarczyło... wystarczyło, bym przestała wierzyć w to, że ludzi może połączyć silna więź emocjonalna.

Nie mam siły na zabawę w przyjaźń.

Poczułam się jak papierek po ulubionym batonie wrzucony do kosza.

Chyba nikt nigdy mnie tak mnie w życiu nie skrzywdził. Wiele osób już mnie raniło, słyszałam wiele niemiłych słów, ale rany zadawane przez najbliższe nam osoby nie goją się tak szybko, czasem nawet nie zabliźniają się nigdy.

Zawiodłam się na osobie, która jest (była?) mi bardzo bliska, którą zdążyłam pokochać tak jak brata, którego nigdy nie miałam. Skrzywdził mnie przyjaciel, nie wiem czy słowo to słowo jest tu właściwie użyte, bo przecież przyjaciel tak nie postępuje.

„Zawsze będę po Twojej stronie. Ty wiesz, że chodzi o Ciebie” - to zdanie szybko zapisałam w pamięci, przeczytałam je na blogu przyjaciela, pośród innym pięknych zdań o przyjaźni. A może to jednak nie chodziło o mnie?
Nie ważne... teraz muszę spróbować zapomnieć o tych słowach, bo straciły one swoją wartość.

Obiecywałeś... przecież obiecywałeś mi nie jeden raz, że nigdy nie przejdziesz na tą drugą stronę, że zawsze mogę na Ciebie liczyć, że zawsze przy mnie będziesz.. Uwierzyłam i co...? To były tylko puste słowa, a ja naiwna Ci uwierzyłam we wszystkie! Kiedyś powiedziałeś, że nie zdziwiłbyś się, gdyby P. nagle zmienił zdanie i zaczął przyjaźnić się z nimi. Obiecałeś, że nigdy tak nie postąpisz, że nie muszę się o to bać.
Znowu uwierzyła.. Dziś P. jest przy mnie nadal, a Ciebie już nie ma.

Nigdy wcześniej nie straciłam przyjaciela, teraz poczułam jakie to straszne uczucie. Nie życzę tego nawet najgorszemu wrogowi. Przez nikogo jeszcze tyle łez nie wylałam. Kiedy ja ostatnio tak bardzo płakałam? Jak miałam 6 lat i zmarła moja ukochana babcia, jak 4 lata temu mój tata leżał w szpitalu i miał operację i jak Daniel się wyprowadził i musiałam pogodzić się z faktem, że już nigdy go nie zobaczę... No i teraz. Nie spałam dzisiaj w nocy, ze łzami w oczach setki razy czytałam te wczorajsze sms-y od Ciebie, znam je już na pamięć.
„Widzisz, wszystko się zmieniło, potoczyło się tak szybko... a punkt kulminacyjny był na imprezie”. Gdy to przeczytałam po raz pierwszy telefon wypadł mi z ręki. Nie mogłam uwierzyć w to co napisałeś... zakochałeś się w moim największym wrogu. Dobrze wiedziałeś ile wycierpiałam przez tę osobę, ale co z tego, prawda? Miłość jest ślepa... Szkoda tylko, że nie powiedziałeś mi tego wcześniej... Nieźle musiałeś się męczyć, kiedy pocieszałeś mnie, gdy przez nią byłam smutna.

Albo ja będę przeszkodą na drodze Waszej miłości, albo ona będzie przeszkodą na drodze naszej przyjaźni... Innego wyjścia nie ma.
Ale Ty już wybrałeś...

Tylko ja czegoś tutaj nie rozumiem... przecież nie lubiłeś jej. I co tak nagle, z dnia na dzień zrozumiałeś, że czujesz do niej miętę? Nie... mój przyjaciel nie jest taki płytko mentalny... i nie zmienia zdania o kimś w ciągu godziny. Nie, to nie mógł być on.

Oddałabym wszystko, żeby teraz poznać Twoje myśli...
Chciałabym wiedzieć co teraz myślisz o mnie... i co Ci one naopowiadały, że tak szybko zmieniłeś swoje zdanie...

Nie rozumiem Twojego zachowania, przecież mój przyjaciel tak się nie zachowywał, on nie był taki!

A może mi powiesz, że Ty mnie nie rozumiesz, że szukam problemów tam gdzie ich nie ma... Napisałeś wczoraj, że zależy Ci na mnie, a więc dalej mamy się przyjaźnić, tak? Ale powiedz mi jak Ty to sobie wyobrażasz? Będziesz całe dnie spędzał z nią, znajdziesz może co trzeci dzień chwilę, żeby mi napisać jakiegoś esa, albo 5 minut na gadu-gadu i zapytasz: „co słychać?” Tak ma wyglądać nasza przyjaźń? Będziesz wysłuchiwał jakiś wymyślonych historyjek na mój temat i co..? Od przyjaciela wymagam szczerości, a Ty nie będziesz mi mógł tego zagwarantować, bo przecież mówiąc mi co złego powiedziała o mnie Ona, będziesz nielojalny w stosunku do niej. I na odwrót.

Chciałabym tylko wiedzieć od kiedy mnie okłamywałeś, może nie okłamywałeś, ale od kiedy ukrywałeś przede mną prawdę, bo przecież w jeden dzień się w kimś nie można zakochać.

I chciałabym jeszcze wiedzieć, gdzie popełniłam błąd? W którym momencie straciłam przyjaciela... Mógłbyś mi odpowiedzieć?

Straciłam wiarę w człowieka... nie zaufam już nikomu, dzięki Tobie.

Ale wiesz co? Ja ciągle wierzę, że to jest zły sen, a może pomyliłeś 29 czerwca z 1 kwietnia? Może mnie ktoś uszczypnie? Albo, że były to igraszki, przecież tak bardzo lubiliśmy sobie dokuczać... A może chciałeś mnie sprawdzić? Jak zareaguję..? Bo ja nie potrafię w to uwierzyć! Zdawałam sobie sprawę, z tego, że prędzej czy później, któreś z nas sobie kogoś znajdzie i będziemy mieli dla siebie mniej czasu, ale nigdy bym nie pomyślała, że przyjaciel zrobi mi takie świństwo i odejdzie do mojego najgorszego wroga. Zrozumiałabym wszystko, gdybyś był z D., albo z kimkolwiek innym, ale nie z kimś kto mnie nienawidzi! Wybacz, ale tego nie zrozumiem!

Wczoraj pogrzebałeś naszą przeszłość... płakałam na pogrzebie... sama.

Nie potrafię pogodzić się ze stratą przyjaciela... ale ja już tak mam. Przywiązuję się do ludzi, a po ich stracie ryczę jak bóbr...

Chciałabym Ci jeszcze podziękować za te kilkanaście wspaniałych dni.
Za to, że byłeś i że dodawałeś mi sił, za to, że mogłam na Ciebie zawsze liczyć, za to, że byłeś wtedy, kiedy było już naprawdę źle, za to, że tak broniłeś mnie przed Nią i przed resztą, za to, że aż tak długo nie dałeś się im złamać, za to, że słuchałeś mojego marudzenia. Za wycieczki i za te wszystkie wspólne wypady, za te przegadane lekcje, za motywację, za wspólną naukę, za tego zepsutego pomidora, za wszystko i jeszcze za to, że potrafiłeś wywołać na mojej twarzy uśmiech... A, że teraz będzie mi jeszcze bardziej smutno niż przedtem? To nie jest takie ważne...

Szkoda, że Ty tak szybko o tym zapomniałeś..

Pogubiłam się już w tym wszystkim, tak wiele jest pytań, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Byłeś jedną z 3 osób, która podtrzymywała mnie podczas tych najtrudniejszych dni w tej klasie... Teraz zostały już tylko 2... Nie wiem co teraz będzie, już mi brakuje naszych kilkugodzinnych rozmów na gadu, siedzenia na schodach w Empiku... Pamiętasz? Chciałabym zasnąć i obudzić się, dopiero wtedy, gdy ktoś znowu wyciągnie do mnie przyjacielską dłoń i kiedy już nie będę sama z tymi wszystkimi problemami...

Chciałam mieć przyjaciela, a zyskałam pewnie kolejnego wroga.

Może chociaż Ty będziesz szczęśliwy. Życzę Ci tego naprawdę, abyś był tak bardzo szczęśliwy, żeby tego szczęścia starczyło dla nas oboje.

Przyjacielu (jak to słowo obco dzisiaj brzmi...) jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać zadzwoń do mnie...
„A kiedy przyjdzie godzina rozstania, popatrzymy sobie w oczy długo i bez jednego słowa pożegnania idźmy - ja w jedną stronę, a ty w drugą..”

Czasem wszystko tak szybko się kończy... i tak bardzo to boli... =(

Przeczytaj inne arty

brak filmy ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCI ENEMEF: Maraton Superbohaterów z premierą "Ligi Sprawiedliwości" to emocjonujące spotkanie z najsłynniejszymi superbohaterami DC Comics!...
brak filmy ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓW ENEMEF: Noc Grozy i Horrorów, czyli legendarne coroczne święto horrorożerców tym razem odbędzie się w...
brak filmy ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSU ENEMEF: Maraton Strachu to przerażający zestaw horrorów twórców Obecności i Annabelle, idealny na piątek 13-go!...

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCIfilmy
ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓWfilmy
ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSUfilmy
Fałszywy pocałunek - recenzjaksiążki
Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiegoksiążki
Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fankaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON KINGSMANA Z KINGSMANEM 2filmy
Szkoda błęduwasze wiersze
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-11-16 14:26:45
title Mi sie wydaje ze ten
2017-10-23 23:07:16
title Hejka to znowu ja. Ostatnio
2017-09-21 14:30:21
title Płakałam, czytając Twój artykuł. Szczerze?
2017-09-20 16:50:32
title Wow! Mega okładka. Rzadko kiedy

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz