Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

List Pożegnalny

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2006-06-22
Odsłony: 4669
Autor: elehiar
Dlaczego życie tak niesprawiedliwie obdarowuje szczęściem? Dlaczego ci, którzy sobie na nie nie zasłużyli, mają go najwięcej? I czy istnieje silniejsze uczucie od miłości? Miłości, która przychodzi nagle, i nie chce opuścić serca. A gdy owy narkotyk przez duszę pożądany jest niedostępny?... Życie traci sens.

Życie jest jak pociąg, który trzyma się określonej trasy. Musi odwiedzić wszystkie stacje, zanim dojedzie do ostatniej. A gdy ominie stację miłości, to na co mu inne? Szczęścia nie ma na świecie. Nadzieje złudne zabijają ludzi. Młodych, starych, kobiety, mężczyzn. Nadzieje, którymi żywiłem się przez wiele lat.... Nadzieje o spełnionych marzeniach, o drugiej osobie, która będzie dla mnie światełkiem w tunelu. Światełko zgasło. Nie mam dokąd iść, ani do kogo. Ranię najbliższych, którzy zawsze służyli mi dobrą radą. Inni stają na drodze memu szczęściu... Pozostało walczyć o swoje i zapomnieć o przyjaźniach. Ale tak nie umiem.... Nie umiem odcinać się od ludzi, którzy zawsze byli dla mnie podporą....

Jednym Bóg dał urodę, innym talent, jeszcze innym umiejętność czerpania radości z każdej chwili szczęścia. Mnie obdarował wiecznym bólem i życiem w cierpieniu. Nie materialnym, które do zniesienia najgorsze nie jest, lecz duchowym... Ranić ludzi, na których mi zależy dla osiągnięcia celu? Czy to jest jedyna droga życia? Czy nie ma we mnie dobra? Czy nie ma we mnie niczego, co mogłoby porwać czyjeś serce?... Czy jestem nikim czy też sam sobie to wmawiam? Nie wiem. Bóg nie rozdaje kart życia, Bóg je tasuje. Wybieramy je sobie sami. Ja widać nie wybrałem dobrze...

A może życie to sen? Może wszyscy ci ludzie wokół mnie, wszystkie uczucia, doznania, emocje to tylko czyjaś chora zabawa... Sam nie wiem, co myśleć, bo ani drogi życia nie widzę, ani nikogo przyjaznego... Nie ma też drugiej połówki, którą mógłbym się zaopiekować, dla której stałbym się małym szczęściem w morzu smutku. Słodki uśmiech, głębokie spojrzenie i delikatny głos osoby, z którą nigdy nie będę, dźwięczą mi w głowie i nie chcą zostawić w spokoju. Wbijają się w umysł rodząc tak płytkie uczucia jak zazdrość, nienawiść... Zazdrość i nienawiść do jedynych ludzi w moim życiu, dla których znaczę więcej niż szary przechodzień... Cóż z tego, jeśli stają na drodze do mojego szczęścia? Ile można się przejmować wszystkimi wokół, nie widząc siebie? Nie próbując rozwiązać swoich problemów...

Śmierć też jest rozwiązaniem. Z każdym dniem się do niej zbliżamy, więc po co to odwlekać? Wystarczy sznur albo nóż, by zakończyć moje nic nie znaczące życie. Radości nie zaznałem, radości nie zaznam... Sprawię ból najbliższym, którzy nie widzieli moich problemów... Nie rozumieli ich, albowiem to, co dla jednego jest błahostką, dla innego może być sensem życia. Gorzej, że sam nie wiem, czy to, co czuję, to miłość czy zauroczenie? Wiem jedno, dla tej osoby byłbym gotów na wszystko... Nawet jeśli jej szczęście jest pisane przy boku innego, jestem gotów to znieść... Lecz nie zniosę kłamstw... Kłamstw rzucanych przez najbliższych... którym ufałem...

Nie ma już sensu nic, co życiu sens nadawało
Pozostał potok łez ronionych wciąż i wciąż...
W pamiątce tym, którzy o mnie nie zapomnieli...

Przeczytaj inne arty

brak książki Ja, Sakamoto – poznajcie jedynego w swoim rodzaju Sakamoto! Ja, Sakamoto Nami Sano, to jedna z nowych szkolnych serii, które zagościły w Polsce.  Zdecydowanie...
brak książki "Miasto schodów" już w sprzedaży! Pamiętacie naszą zapowiedź najnowszej książki od Papierowego Księżyca – "Miasta schodów"? Ta fantastyczna powieść jest...
brak książki Nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka Przedstawiamy nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka, które od poniedziałku goszczą na pólkach księgarniani. Kreatywne dzieci....

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz