Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Czas mija szybko, tracimy wszystko - tęsknię za chwilą, za tamtą myślą...

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2006-05-21
Odsłony: 3917
Autor: tosieńkaaa=)
Pojawiła się szansa na wspaniałą miłość. Byłe taka radosna, pełna wiary i optymizmu. Myślała, że w końcu znalazła swoje szczęście, że nareszcie los pozwolił spróbować jej kawałeczka nieba. Nie chciała wiele. Tylko kropelkę szczęścia, ta wystarczyłaby jej zupełnie i dała siłę na dalsze pokonywanie trudności, które niosło ze sobą życie.

Poznała go przez koleżankę. Wystarczyło pierwsze spotkanie ich oczu i wiedziała, że spojrzenie, którym ją obdarzył, nie było zwyczajne. W jej sercu pojawiła się iskierka nadziei. Pierwsze spotkanie i ta magiczna fascynacja. Było cudownie. Mimo, że tak różni, rozumieli się doskonale. Oboje byli szczęśliwi. Ale ona... Ten blask w jej oczach, ta radość, która promieniowała od niej już z daleka. Kolejne spotkania i rozrastające się w niej szczęście. Uwielbiała spędzać z nim czas. On rozumiał ją doskonale. Wspólne spacery, rozmowy, wygłupy. Tak upłynęły 3 miesiące. Czuła się, jak w bajce. Było jej z nim dobrze i może właśnie dlatego bała się mu powiedzieć. Nie chciała, aby szczęście, które ją spotkało, wymknęło się tak szybko, jak przyszło.

Postanowiła mu nie mówić. Myślała, że ten mały sekrecik ukryty na dnie jej serca uda się ukrywać i bajka, która trwa, będzie trwała nadal. W głębi serca chciała mu powiedzieć. Ale się bała. Czekała na odpowiednią chwilę, na okoliczności, w których odważy się mu to wyznać.

Niestety. W niedzielne popołudnie, kiedy to mieli się spotkać - poczuła się źle. Wiedziała, że się z nim nie spotka. Płakała. Nienawidziła swojej choroby, choroby, która ciążyła nad nią już od urodzenia. Przez chorobę nienawidziła siebie. Po długim śnie, gdy leżała jeszcze w łóżku, odpoczywając i myśląc o tym, co będzie dalej... Telefon. Zerwała się gwałtownie i na ekranie zobaczyła „dzwoni Mariusz”. Bała się odebrać. Po dłuższej chwili nacisnęła zieloną słuchawkę. Usłyszała jego glos. Denerwował się, pytał, co się stało, w jego głosie słychać było zmartwienie. A ona po długiej pustce w głowie, po jego ciepłych słowach, odważyła się. Odważyła się mu wyjaśnić, co się stało. Zaczęła tłumaczyć i gdy tylko wypowiedziała słowa: „(...) mam padaczkę”, sygnał w telefonie się urwał i słychać było tylko ciszę. Oczy przepełniły się łzami. Wiedziała, że to już koniec. Wszystko, w co wierzyła, przysłoniła gęsta mgła.

Było jej ciężko. Pierwsze 3 tygodnie to wręcz koszmar. Nie mogła się pozbierać. W jej głowie pełno jego słów, że nigdy jej nie zostawi, że bez względu na wszystko będzie przy niej... bo ją kocha. Nigdy tego nie zapomni, bo takich słów się chyba nie zapomina. Nie wiedziała, co ma myśleć, co robić.


Teraz patrzy na to z dystansem. Jest jej już lżej. Ma przyjaciół i wspaniałą rodzinę. Wspierają ją i są przy niej cały czas. Chciałaby wyciąć tamte 3 tygodnie ze swojego życia. Chciałaby nie pamiętać, ale nie umie zapomnieć - taka już jest, a w jej sercu wciąż tli się maleńka iskierka...

Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Życie to najpiękniejsza bajka... „Myślisz, że to miłość?” Takie słowa w najbardziej ekscytującej chwili usłyszałam od swojej przyjaciółki ironicznym...
brak wasze artykuły Pamiętam momenty, jak ze snu chwile... Justyna- piękna, zawsze uśmiechnięta i pełna nadziei. Otoczona mnóstwem przyjaciół, szczęśliwa. Miała jedną najlepszą przyjaciółkę,...
brak książki Ja, Sakamoto – poznajcie jedynego w swoim rodzaju Sakamoto! Ja, Sakamoto Nami Sano, to jedna z nowych szkolnych serii, które zagościły w Polsce.  Zdecydowanie...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz