Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Jak nie zostałem menelem

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2005-03-24
Odsłony: 23148
Autor: ajoradek
Kiedy miałem 12 lat, byłem na szkolnej wycieczce z klasą. Gdy wracaliśmy, autobus zatrzymał się na parkingu gdzieś na trasie. Kupiłem z kolegą 2 piwa, kiedy je wypiliśmy poczułem rozluźnienie, byłem bardziej odważny w kontaktach z rówieśnikami. Uznałem to za ciekawą przygodę, bardzo spodobał mi się taki stan. Zacząłem pić alkohol coraz częściej. Było to co sobotę, później był to piątek i sobota. Pewnego deszczowego dnia piłem nalewki z sąsiadem w piwnicy. Obudziłem się w domu i nie wiedziałem, dlaczego nic nie pamiętam i jak trafiłem do domu - po prostu urwał mi się film.

Kiedy miałem 13 lat, spotkałem w bramie kolegę, który miał trawę. Widziałem wtedy pierwszy raz marihuanę na oczy. Dał mi tego dosyć sporo i wytłumaczył mi, że pali się to z lufki. Ja wziąłem sobie jeszcze jednego kolegę i poszliśmy to palić. Gdy spaliliśmy kilka lufek, było nam bardzo wesoło, czuliśmy euforę. Po pewnym czasie zacząłem wymiotować, jednak to nie zraziło mnie do tego, żebym zapalił kolejny raz. Teraz każdy weekend był zaprawiany alkoholem i marihuaną. Podobało mi się to, bardzo chciałem powtarzać to codziennie. Zacząłem organizować pieniądze tylko po to, żeby zapalić albo wypić. Po jakimś czasie dostałem propozycję kupienia amfetaminy. Bałem się brać prochy, jednak ciekawość przerastała wszystko. Obiecałem sobie, że to będzie jeden raz, zresztą przy trawie też tak miało być, jednak kiedy poczułem to rozluźnienie, te ciarki na całym ciele i to, jaką po amfie mam bajerę, doszedłem do wniosku, że to jest to. Jednak zjazd na drugi dzień zraził mnie do wciągania, choć nie na długo, bo gdzieś po tygodniu stało się to samo nawet. Nie wiem kiedy miałem już ciągi amfetaminowe zaprawiane alkoholem i marihuaną.

Myślałem, że jeśli będę chciał, to skończę z tym wszystkim, lecz tak nie było. Zacząłem brać coraz więcej (w przeciwieństwie do alkoholu z postępem uzależnienia, tolerancja na dawki wzrasta przy uzależnieniu od narkotyków). Pojawiły się extazy, które uznałem za wspaniałe i po czasie byłem od nich również uzależniony. Później były grzyby... I w wieku 15 lat, kiedy wiedzieli już w szkole o moim problemie, powiadomili o tym mojego kuratora, który po konsultacji z moją mamą skierował mnie do psychologa. Tam dowiedziałem się o ośrodku dla osób uzależnionych. Postanowiłem, że spróbuję, że to mi nie zaszkodzi, tylko może pomóc. Pojechałem do ośrodka w Szklarskiej Porębie. Wyjechałem po pięciu tygodniach, a gdzieś po miesiącu wróciłem do narkotyków i alkoholu. Ćpałem i piłem bardzo długimi ciągami, po drodze były różne tragiczne przygody.

Zostałem dilerem narkotyków, w maju ubiegłego roku w dzień matki obudziła mnie rano policja z nakazem rewizji. Po przeszukaniu mieszkania znaleźli u mnie amfetaminę. Wylądowałem w dołku, byłem przekonany, że trafię do więzienia, jednak dostałem nadzór policyjny do sprawy. Po odbyciu sprawy dostałem wyrok w zawieszeniu i nakaz leczenia. Po orzeczeniu tego wyroku, ćpałem jeszcze przez kilka miesięcy, w końcu zdecydowałem, że pojadę na detox na dwa tygodnie, posiedzę tam i znów wrócę do ćpania. Jednak na detoxie pomyślałem na trzeźwo i zdecydowałem się na ośrodek. Pojechałem z detoxu prosto do ośrodka, jednak tam wytrzymałem tylko dwa tygodnie i pojechałem do domu. Nie naćpałem się, ale piłem od połowy listopada do sylwestra.

14 stycznia tego roku pojechałem do innego ośrodka. Ukończyłem tam sześcio-tygodniową terapię. Aktualnie nie biorę i nie piję i czekam na miejsce w ośrodku długo-terminowym, bo mam nawroty, a boję się, że wrócę do ćpania i picia. Myślę, że długoterminowy ośrodek umocni mnie w moim dążeniu do oduzależnienia.

Chciałbym przestrzec wszystkich tych, którzy zaczynają i podoba im się to dzisiaj. Kiedyś będą cierpieć z tego powodu. Ja straciłem bardzo wiele przez narkotyki i przez nie cierpię. Ale myślę, że jeszcze nie wszystko stracone...

Przeczytaj inne arty

brak filmy ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCI ENEMEF: Maraton Superbohaterów z premierą "Ligi Sprawiedliwości" to emocjonujące spotkanie z najsłynniejszymi superbohaterami DC Comics!...
brak filmy ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓW ENEMEF: Noc Grozy i Horrorów, czyli legendarne coroczne święto horrorożerców tym razem odbędzie się w...
brak filmy ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSU ENEMEF: Maraton Strachu to przerażający zestaw horrorów twórców Obecności i Annabelle, idealny na piątek 13-go!...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz