Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Prawda

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2004-12-11
Odsłony: 1981
Autor: Fabon
Hey

Czytałem wiele bzdur na temat uzależnień. Chciałem przedstawić parę ważnych faktów zaczerpniętych z własnego bogatego doświadczenia, jak też i obserwacji obiektywnej (na ile taka była możliwa). Mam styczność z trawką około 3 lat i obracałem się w środowiskach od blokersów, dresów po zwykłych studentów.

Marihuana, na temat której chciałbym się wypowiedzieć, nie jest narkotykiem uzależniającym od razu. Na początku, gdy spróbowałem ganji nic takiego się nie wydarzyło, choć później widziałem wiele reakcji osób próbujących trawkę - od kompletnego zamknięcia się w sobie, zamulenia aż do błogich euforii widocznych zarówno na twarzy jak i w zachowaniu. Odkryłem osobiście, że każdy tak na prawdę może się zamulić po pierwszym razie, ale i każdy może się uskrzydlić. Zależy to chyba, jak mi się wydaje, od nastawienia, naszego stosunku do ludzi, z którymi jesteśmy podczas pierwszego palenia oraz czy w nas samych jest coś z dobrej zabawy i jak bardzo. Niektórzy odpadają, nawet po długich próbach (ok. 6 paleń), inni opowiedzą się za. To, że komuś po pierwszym paleniu się spodobało, wcale nie znaczy, że będzie palił, zdarzało się, że nawet i taka osoba już więcej nie sięgnęła po to. Ci, co sięgnęli, kontynuowali to różnymi cyklami. Mi palenie przypadło do gustu po ok. 3 razach (może ze względu na fakt, że nie potrafiłem się zaciągać, bo nawet papierosów nie paliłem). Prawdopodobnie zbieżność w/w czynników sprzyjała temu, że wreszcie się udało.

Czasem paliłem, moi znajomi też. Stworzyliśmy pewnego rodzaju kulturę palenia - zawsze ktoś skręcał jointy, zawsze ktoś rozrabiał staf i robił filtry, czasem próbowali z butelki, bonga. Było to sporadyczne - taki substytut wódki o lepszym i pozytywniejszym kopie, a na drugi dzień jesteś świeży. Cała ceremonia i fakt spotykania się ze znajomymi jest wciągający do tego stopnia, że zdarza się, że ludzie już sami palą. Jednodniowa przerwa pozwala w pewnym stopniu powstrzymać się od nawyku. Im dłuższa przerwa, tym lepszy efekt. Jeżeli się np. jara miesiąc codziennie, przerwa powoduje kłopoty w zaśnięciu, ale nie czyni nas jakoś strasznie głodnymi. Spotkałem osoby, które były na tyle silne psychicznie, które w gronie palących piły piwo, mimo że zawsze się dołączały i to z częstotliwością nam dorównującą. Jeżeli się często pali, to zadowolenie z 0,25g maleje, i to, co nam taka ilość kiedyś dawała jest porównywalne z obecnymi 0,5g. U nas parę osób w gronie doszło do ilości 1,25g na osobę. Takie osoby często jarają nie dla korzyści, jakie palenie daje, ale dla samego palenia, żeby było jak kiedyś. Pojawia się etap znużenia. Wtedy po odstawieniu na miesiąc pojawia się coś w rodzaju głodu, ale do zniesienia, zwłaszcza wtedy, jeżeli potrafi się znaleźć zajęcie dla siebie jak np.: nauka na egzaminy itp. Czasami przy dłuższej przerwie można zachowywać się trochę agresywnie, ale to już zależy od siły naszej psychiki.

Przedstawiłem etapy wtajemniczenia w paleniu. Wynika stąd prosty wniosek - nie polecam palenia komuś, kto jest niecierpliwą osobą, komuś, kto po przyjemnościach z picia czy z jedzenia gumy do żucia chce jeszcze więcej. Marihuana jest w końcu pomocna w leczeniu jaskry, depresji, anoreksji. Ma parę szkodliwych efektów, jak kłopoty z zasypianiem po przerwie po częstym paleniu, z New Scientist wyczytałem, że osoby palące przed 17 rokiem życia narażają się na zaniki pamięci jeszcze w młodym wieku - co się potwierdziło przy 88% badanych. Więc nikogo nie namawiam, ponieważ musi to być świadoma decyzja. Wszystko z umiarem (często nie rozpoznawanym przez nas) jest pomocne. Bilans korzyści i strat powodowanych przez marihuanę równoważy się. Ja sam uważam za słuszną legalizację marihuany, ale tylko w posiadaniu, natomiast zabronioną w sprzedaży.

Pozdrawiam. Jestem otwarty na pytania, bo nie wszystko mogłem tu opisać.

Przeczytaj inne arty

brak książki Premiera fantastycznych e-booków Krzysztofa Bonka! Chcielibyśmy przybliżyć Wam dziś twórczość Krzysztofa Bonka, utalentowanego pisarza wydającego swoje książki w formie e-booków...
brak książki Marcowe premiery wydawnictwa Dreams Z przyjemnością przedstawiamy cztery marcowe nowości od wydawnictwa Dreams i serdecznie zapraszamy do ich lektury!   Chrissy,...
brak książki Magiczny świat Winx – nowa seria książek, wielki konkurs i dzień z wróżkami Nakładem Wydawnictwa Wilga ukazuje się nowa seria książek i kolorowanek z marki Winx. To tytuły,...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz