Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Nie zapomnę…

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2016-12-12
Odsłony: 995
Autor: misia121

Chyba nikt by się na początku nie spodziewał takiego obrotu spraw, a tym bardziej tak bolesnego zakończenia. Pomimo uciekającego czasu ja i tak stoję w miejscu, w momencie, gdy nie było ani Ciebie, ani mnie. Byliśmy my i to było wszystkim.

Była klasa trzecia. Zwykły dzień – do czasu. Pewnego dnia ujrzałam na licealnym korytarzu nowego ucznia. Trudno było nie zwrócić na niego uwagi. Fioletowe włosy z grzywką zasłaniającą większą część twarzy, w dodatku miał w oczach coś wyjątkowego. Szybko się okazało, że najbliższego mi przyjaciela łączy coś z tym chłopakiem. Poznaliśmy się przez niego, spędziliśmy większość czasu we trójkę. Rozstali się. Później już tylko z nim oddzielnie się spotykałam. Maksym szybko mi zaufał, opowiedział o swojej przeszłości, depresji, próbach samobójczych.

Przyszedł trzeci dzień egzaminów. Tego dnia długo nie zapomnę. Ku mojemu zdziwieniu wraz z moją przyjaciółką czekali na mnie przed szkołą. Wyznał mi, że nie jestem mu obojętna. On mnie też nie był. W drodze do naszego przyjaciela – jego byłego – wyznał naszej przyjaciółce, że jesteśmy razem. Wciąż mnie zastanawiało, czy na pewno jest bi… Doszliśmy do Oskara. Maksym został u niego na imprezie. My z Melką poszłyśmy do niej, szybko jednak wróciłyśmy po niepokojącym telefonie. Maksym leżał pod blokiem Oskara totalnie pijany. Oskar zszedł nam powiedzieć, że nie obchodzi go, co się z nim stanie, że Maksym przedawkował leki i alkohol, i go pocałował. Melka poszła z Oskarem. Zostałam z ledwo przytomnym Oskarem sama, przepraszał mnie i płakał. Bałam się, czy pogotowie przyjedzie na czas. Zabrali go.

Dwa tygodnie później wyszedł ze szpitala psychiatrycznego. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam jego blizny. Nie wiedziałam, że normalny człowiek jest w stanie zrobić sam sobie coś takiego. Zaczęło nam się układać, on powoli wychodził z depresji. Stanęliśmy przed próbą, gdy trafiłam do szpitala z powodu wady serca. Był to najpiękniejszy czas. Czułam, że nie jestem sama. Był przy mnie. Lecz gdy wyszłam, powiedział, że ma schizofrenię i nie możemy być razem. Tak naprawdę miał już kogoś innego. Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Tyle wspólnych chwil, przeżyć i co? Wszystko jedno wielkie kłamstwo.

Nie radzę sobie z całą sytuacją, sama zaczęłam się okaleczać, przestałam wychodzić do ludzi, do dziś nie potrafię sobie wybaczyć, że tak łatwo zaufałam komuś i na kilka chwil popadłam w taki stan. Wciąż mam nadzieję, że to był tylko sen.


Przeczytaj inne arty

brak książki Fałszywy pocałunek - recenzja Księżniczka uciekająca prze aranżowanym małżeństwem z nieznanym mężczyzną? Było. Cny rycerz wyruszający na jej poszukiwanie?...
brak książki Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiego Prawda jest taka, że dopóki nie doświadczymy czegoś złego osobiście to nie wierzymy, że tragedia...
brak książki Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fanka Moja przygoda z twórczością Stephena Kinga zaczęła się dość niefortunnie. W szkole podstawowej sięgnęłam po...

Nowe artykuły_

RSS RSS
Fałszywy pocałunek - recenzjaksiążki
Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiegoksiążki
Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fankaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON KINGSMANA Z KINGSMANEM 2filmy
Szkoda błęduwasze wiersze
Szamańskie Tango – duchy, bóstwa i Kurczaczekksiążki
ENEMEF: NOC GROZY S. KINGA Z PREMIERĄ TOfilmy
Sunstone tom 1 – gdy więzy wyzwalają (+18)książki
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Komentarze_ 0


Dodaj komentarz