Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Ona

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2016-05-30
Odsłony: 1993
Autor: mloda14-14

Do biura wszedł szef, a za nim zgrabna dziewczyna. – To jest Diana – powiedział. Będzie z nami pracować przez najbliższe miesiące.

Siedziałam przy biurku, dzień jak co dzień. Minuty w pracy dłużyły się niemiłosiernie, a do weekendu pozostały całe 4 dni...

Do biura wszedł szef, a za nim zgrabna dziewczyna.

– To jest Diana – powiedział. – Będzie z nami pracować przez najbliższe miesiące.

Diana była ode mnie 7 lat starsza, wykształcona i bardzo pewna siebie. Od pierwszych godzin we wspólnym biurze ciskałyśmy w siebie piorunami. Niestety, ale dwie kobity o bardzo podobnych charakterach zwiastowały trzęsienie ziemi. Do tej pory byłam jedyną kobietą w pracy i bardzo mi to odpowiadało, z facetami jest dużo łatwiej się dogadać i są konkretni, a większość dziewczyn robi tylko maślane oczy i nie potrafi pracować pod wpływem stresu. Ale nie ona. Silny charakter, stanowcza, uparta. Wiedziała, czego chce, i dążyła do tego.

Moja praca wymaga wyjazdów co jakiś czas do zarządu głównego, znajdującego się w oddalonym o 600 km mieście. Także na co dzień mamy pewne zadania do wykonania na terenie miasta i gminy, więc nie zawsze siedzę cały dzień za biurkiem.

Szef-żartowniś, widząc, jak bardzo się "lubimy", zlecał nam co chwilę nowe zadania do wykonania razem. A ja z każdym dniem wspólnej pracy byłam coraz bliżej złożenia wypowiedzenia. Chyba najbardziej irytowało mnie to, że Diana była identyczna z charakteru, a żadne stado nie może mieć dwóch wilków-przewodników. Każda z nas miała inne pomysły na wykonywanie zadań i żadna nie chciała ustąpić tej drugiej, nawet nie dlatego, że się nie zgadzałyśmy z ideą, ale dla samej satysfakcji powiedzenia "nie". A najgorsze było to, że Diana cholernie mi się podobała fizycznie. Zgrabny tyłek, fajne cycki, w myślach widziałam nas pozostające w pustym biurze po godzinach.

Minęły dwa tygodnie jej pracy, pojawiło się zlecenie z góry na wyjazd na konferencję. Oczywiście, jak możecie się domyślić, szef zgłosił nas obie, tłumacząc to niższymi kosztami (wspólny pokój). Starałyśmy się to odkręcić, prosząc któregoś z kolegów, aby pojechał zamiast mnie/jej. Niestety wszyscy mieli inne plany, a więc i my z delegacji zrezygnować nie mogłyśmy. Pojechałyśmy na konferencję, siedząc na dwóch końcach pociągu, wygłosiłyśmy kilka prezentacji, a jedyne, o czym marzyłam, to gorący prysznic i wygodne łóżko. Niestety, miałam wspólny pokój z Dianą, więc pierwsze spięcie było o to, która z nas pierwsza weźmie prysznic. Kolejne o gaszenie światła. Odliczałam dni do powrotu do domu, do męża. Ona również była zamężna od kilku lat. 

Następny dzień był równie pracowity: kilka wykładów, dwie prezentacje, godziny spędzone na dyskusjach w zarządzie. Potem suto zakrapiana alkoholem kolacja. Byłam wykończona. Weszłam do pokoju, ona już w nim była. Myślę: "cholera, znów zajmie łazienkę na całą godzinę". Podeszła do mnie i mnie pocałowała. Odwzajemniłam pocałunek, przytuliłam ją. Pod prysznic weszłyśmy razem.

Tej nocy nie spałyśmy, poznając powoli swoje ciała. Przeżywałyśmy orgazm za orgazmem, a wszelkie zatarcia między nami zniknęły jak ręką odjął. Pieściłam każdy milimetr jej pięknego ciała, ciesząc się gorącym oddechem na szyi i szeptami. Była cudowna, niedoświadczona, a z każdym dotknięciem stawała się coraz bardziej wilgotna. Ssałam jej sutki, pieściłam cipkę i widziałam, jak tonie w rozkoszy. To była najbardziej niezwykła noc w moim życiu i wcale nie chciałam jej kończyć. Było mi lepiej niż z mężem, jej chyba też. Miałam nadzieję, że delegacje w tym samym składzie będą pojawiać się częściej, choć odrobinę bałam się, że to może był wynik butelek wina do kolacji.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Społeczeństwo głupiejące? Socjologowie od lat mówią o społeczeństwie starzejącym się, społeczeństwie chorującym, ale chyba nikt nigdy nie...
brak książki Z bagna do szczęścia, czyli recenzja Wolę być… „Wolę być… to opowieść o dorastaniu, odkrywaniu siebie, sprawdzaniu własnych możliwości i ograniczeń, o miłości,...
brak książki Moje nurkowania, czyli od kaleson do twinsetu - recenzja Do książki Moje nurkowania, czyli od kaleson do twinsetu sięgnęłam kilka tygodni po moim pierwszym...

Nowe artykuły_

RSS RSS
Nowości od wydawnictwa Zysk i S-kaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON STRAŻNIKÓW GALAKTYKIfilmy
Jedyne wspomnienie Flory Banks – trailerksiążki
Komornik 2. Rewers – premiera 10 maja!książki
Nowości od wydawnictwa Jaguarksiążki
KRÓL WĘŻY – wydarzenie literackie 2016 rokuksiążki
Event filmowy Dzieciak rządzi – 29 kwietnia w Bydgoszczyfilmy
Majowe premiery Genius Creationsksiążki
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-04-20 13:40:27
title Brzmi interesująco. Troche Romeo i
2017-04-08 21:21:20
title Cóż pewna część osób na
2017-03-13 19:45:34
title Tak, Daimon, wiersze wyleciały z
2017-03-13 17:03:46
title Kiedyś w dolnej części strony

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz