Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Samookaleczanie

4 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2016-03-21
Odsłony: 2682
Autor: zulana

W styczniu cięłam się mocno. Z ran na miednicy spływała krew, a ostrze od temperówki było całe zakrwawione. Płakałam codziennie. Głównie przez to, że Ala ma mnie gdzieś, kłóciłam się z Zosią, która uważała, że jestem nienormalna, broniąc Kornelii. 

18 stycznia zmarła moja ciocia. Załamałam się. Pocięłam się na ręce, nogach i miednicy. W tym czasie zaczęłam czuć do Kornelii to coś, co czułam kiedyś do Ali. Pisałam z nią i napisałam, że to zrobiłam. Powiedziała, że się spóźniła, że zawiodła, nie powstrzymując mnie. Kolejnego dnia miała urodziny. Po lekcjach wyszłam ze szkoły i szłam przy hali, na której Kornelia miała WF. Kiedy mnie zobaczyła, rzuciła wszystko, podbiegła do okna, przyłożyła swoją dłoń do szyby, a ja swoją. Wtedy poczułam, że serce szybciej mi bije i łzy szczęścia napływają do oczu. Czułam się kochana.

Kiedy wróciłam do domu, napisałam, że wzruszyło mnie to, co zrobiła. Tego dnia napisała, że mnie kocha, a ja czułam, że też ją kocham. 

Następnego dnia odbył się pogrzeb. Byłam załamana. Cała moja rodzina płakała. Nie potrafiłam z siebie wydusić ani słowa. Nie pojechałam na cmentarz, bo czułam, że nie wytrzymam. Po pogrzebie wszyscy pojechaliśmy do mojego kuzyna. Całe popołudnie rozmawiałam z Kornelią. 

W piątek 22 stycznia miałam iść do niej na noc. W szkole kłóciłam się z Zosią. Powiedziała, że zabrałam jej Kornelię, i równocześnie powtarzała, że jestem nienormalna, broniąc jej. 

Po lekcjach poszłyśmy do Kornelii do domu. Kiedy oglądałam jej pokój, podeszła i mnie przytuliła. Był to najwspanialszy przytulas w moim życiu. Czułam się wtedy bezpieczna. Czułam jej zapach, który lubię. 

W nocy rozmawiałyśmy o swoich problemach. Wytłumaczyła mi, dlaczego się cięła: przyjaźniła się z Olą. Była to znajomość internetowa, ale bardzo zażyła. Kornelia nie potrafiła bez niej żyć, aż pewnego dnia (31 marca 2015) Olka napisała, że tylko udaje. Kornelia załamała się i wtedy pierwszy raz się pocięła. Zrobiła to bardzo mocno. Cięła się codziennie do 20 kwietnia. Wtedy chciała się zabić. Kiedy mi o tym opowiadała, łzy spływały mi po policzkach, bo nie mogłam uwierzyć, że mogłam stracić tak bardzo ważną dla mnie osobę. Powiedziała, że przyszła do domu. Przeczytała stare wiadomości z Olką. Wzięła sznur. Przywiązała go do kaloryfera. Wzięła żyletkę. Pocięła się. Na podłodze była kałuża krwi. Zacieśniała supeł. Zaczęła tracić przytomność. Ale na szczęście coś ją powstrzymało i nie zrobiła tego.

Byłam w szoku. Nie potrafiłam z siebie wydusić nic oprócz szlochu. Opowiedziałam jej moją historię i o tym, jak pierwszy raz się pocięłam (23 października 2014). Miałam wtedy rany. Widziała je i zaczęła płakać. Powiedziała, że kiedy widzi moje blizny, to pęka jej serce.

W poniedziałek w szkole nie obchodziła mnie Ala, tylko Kornelia. Cały tydzień kłóciłam się z Zosią, dlatego że nie chce już znać Ali po tym wszystkim. 

Kolejnego razu, gdy nocowałam u Kornelii, powiedziała mi CAŁĄ prawdę. Kiedy pierwszy raz się spotkałyśmy 17 listopada, powiedziała, że pomyślała, że jestem słodka i urocza. W grudniu nie mogła znieść mojego widoku z Alą, bo serce jej pękało, dlatego że mnie kochała, a Ala ciągle udawała. Mówiła, że cały czas przyjaźniła się z Zosią i kryła się za nią, by być blisko mnie. Cięła się wtedy, bo zwracając większą uwagę na Alę, krzywdziłam ją. Kornelia powiedziała, że kiedy pierwszy raz Alka dała mi buziaka w policzek, nie poszła na lekcje tylko do toalety, zamknęła się w kabinie, płakała i cięła się. 

left 1 2 3 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Dlaczego zaczęłam się ciąć Długo zbierałam się w sobie, aby w końcu na jakiejś stronie napisać swoją krótką historię. Mam...
brak filmy ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCI ENEMEF: Maraton Superbohaterów z premierą "Ligi Sprawiedliwości" to emocjonujące spotkanie z najsłynniejszymi superbohaterami DC Comics!...
brak filmy ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓW ENEMEF: Noc Grozy i Horrorów, czyli legendarne coroczne święto horrorożerców tym razem odbędzie się w...

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCIfilmy
ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓWfilmy
ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSUfilmy
Fałszywy pocałunek - recenzjaksiążki
Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiegoksiążki
Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fankaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON KINGSMANA Z KINGSMANEM 2filmy
Szkoda błęduwasze wiersze
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-11-16 14:26:45
title Mi sie wydaje ze ten
2017-10-23 23:07:16
title Hejka to znowu ja. Ostatnio
2017-09-21 14:30:21
title Płakałam, czytając Twój artykuł. Szczerze?
2017-09-20 16:50:32
title Wow! Mega okładka. Rzadko kiedy

Komentarze_ 4


brak

Hejka to znowu ja. Ostatnio zauważyłam, że weszłaś znowu na portal. Bardzo chcę, żebyś wróciła do pisania swoich opowiadań, ponieważ są bardzo prawdziwe. Opowiadają o prawdziwej przyjaźni i o ludziach, którzy tej przyjaźni nie rozumieją. Cały czas zastanawiam się czy twoje najbliższe otoczenie zaakceptowało twój nawyk. Ciekawa jestem czy ty i twoja przyjaciółka Kornelia nadal robicie sobie krzywdę. Mam nadzieję że udało się wam w końcu wygrać z żyletkami. Bo jeśli wam się udało to i mi się uda. Cieplutko pozdrawiam i czekam na jakiś kontakt od ciebie.

brak

Mała poprawka : Opowiadanie zostało "odrzucone"... czy ktoś ci je zablokował?! Teraz jestem jeszcze bardziej zaciekawiona co w nim było. Gorąco pozdrawiam i trzymam za ciebie i Kornelie kciuki.

brak

Hej, twoje opowiadania bardzo mnie zainteresowały bo jestem w podobnej sytuacji. Tak samo jak ty mam problem z samookaleczaniem. Chcialabym tego nie robic, ale nie potrafie. Natomiast jestem ciekawa czy ty nadal sie samookaleczasz, czy moze udalo Ci sie to ,, rzucic ".Zauważyłam że masz jeszcze jedno opowiadanie ale zostało ono "Odwołane". Jestem bardzo ciekawa co w nim było.

brak

Życzę Wam, abyście tak dalej trzymały, przyjaźniły się i walczyły o to żeby wyjść ze świata żyletek. Bardzo wzruszająca historia i taka przyjaźń to prawdziwy skarb. Trzymam za Was mocno kciuki :) I pamiętajcie, że nikt nie zasługuje na niszczenie swojego ciała. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz