Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Samookaleczanie

1 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2016-03-21
Odsłony: 1997
Autor: zulana

Mój pierwszy artykuł był o samookaleczaniu się. Drugi niestety też o tym będzie.

Jestem Zuza i mam 13 lat. Pierwszy raz pocięłam się w szóstej klasie. Robiłam to przez około pół roku, głównie jesienią i zimą, ale przestałam na kilka miesięcy, bo mój stan psychiczny bardzo się poprawił. W gimnazjum jednak się pogorszył…

Przyszłam do gimnazjum. Trafiłam do klasy, w której znałam tylko dwie osoby – były to moje przyjaciółki z podstawówki. Pierwszego dnia szkoły czułam, że jestem sama – Martyna i Zosia ciągle rozmawiały tylko ze sobą, a ja nikogo nie znałam. Usiadłam w ostatniej ławce. Podczas spaceru po szkole trzymałam się z tyłu, żeby nikt nie widział mojego wyrazu twarzy. Pierwszego tygodnia szkoły zaprzyjaźniłam się z Mają i Julką. 

Cały czas bardzo tęskniłam za ludźmi z podstawówki. Brakowało mi ich i nadal brakuje. Pocięłam się kilka razy, przypominając sobie „szczęśliwe” życie w dawnej szkole, które i tak było o niebo lepsze niż w gimnazjum.

Minęły dwa miesiące i myślałam, że moje życie jest w miarę normalne: zaprzyjaźniłam się z większą liczbą ludzi, częściej wychodziłam, miałam dobre oceny. 17 listopada (we wtorek) poszłam z Zosią do toalety. Weszłam z nią i kilkoma dziewczynami do kabiny. Jej koleżanka Kornelia wyciągnęła elektryka i wszystkie zaczęły palić. Byłam jedyną osobą, która nigdy w życiu tego nie robiła. Kornelia i Zosia cały czas się śmiały. Pomyślałam, że Kornelia to osoba, która nie zna życia, uważa je za zabawę, i wszyscy ją lubią. Myliłam się… Moją uwagę zwróciła Ala. 

Wieczorem tego samego dnia postanowiłam, że do niej napiszę. I to był największy błąd mojego życia. Po kilku dniach pisania uznałam, że ją naprawdę lubię. Pisałyśmy, że się kochamy itp. W szkole cały czas z nią rozmawiałam, przytulałam, dawałam buziaki w policzek.

29 listopada pierwszy raz napisała do mnie Kornelia. Pisałam z nią często i uznałam, że jest normalna. Było dobrze do pewnego momentu. Czułam do Ali coś więcej niż przyjaźń, ale nie czułam, że jestem homo. 

Po pewnym czasie nasze relacje się oziębiły. Nie odpisywała mi, nie chciała ze mną rozmawiać, przytulać się. Byłam załamana i znowu zaczęłam się ciąć, nie tylko na nogach, ale też na rękach i miednicy. Jedyną osobą, która mnie wtedy pocieszała, była Kornelia. Mówiła, że Ali przejdzie, że zależy jej na mnie. Prawie codziennie cięłam się i płakałam.

16 grudnia pierwszy raz wyszłam z Kornelią na miasto kupić Zosi olejek do elektryka. Dopiero wtedy zauważyłam, że jest naprawdę fajną osobą. Przyjaźniła się z Zosią na takich zasadach, jak ja kiedyś z Alą. Kilka dni później dowiedziałam się, że Kornelia się tnie. Byłam w szoku. Moja pierwsza myśl: pewnie robi to dlatego, żeby być cool. Wszyscy, którzy o tym wiedzieli, mówili, że jest nienormalna, że powinna się leczyć na głowę itp. Ja tak nie myślałam. Od razu stanęłam po jej stronie i broniłam jej przed ludźmi, bo wiedziałam, jak to jest się ciąć. Przez to pokłóciłam się z Zosią, która nie rozumiała, dlaczego uważam, że Kornelia jest normalna. Ten konflikt ciągnie się do dziś. Pomagałam Kornelii znieść te wszystkie wyzwiska i obelgi, a w tym samym czasie sama się cięłam, bo Ala mnie olewała. Najgorszym ciosem dla mnie było, jak napisała, że kocha też Julkę. Serce mi stanęło. Tego dnia pocięłam się mocniej niż zwykle.

Sylwestra spędziłam z Kornelią, Zosią, Martyną i Marysią u mnie w domu. Wtedy nie widziałam u Kornelii żadnych blizn. W Nowy Rok Zosia, Martyna i Marysia pojechały wcześnie, a Kornelia została do wieczora. Kiedy siedziałyśmy i oglądałyśmy telewizję, myślałam, że serio ją lubię. Nawet nasi rodzice się polubili.

Tego wieczora doznałam szoku: oglądałam Władcę Pierścieni. Pisałam z Kornelią. Wysłała mi screena wiadomości z Alą. Ala pisała, że tak naprawdę mnie nie lubi, tylko cały czas udawała. Czułam, że pęka mi serce. Poszłam do swojego pokoju. Chwilę siedziałam na łóżku, położyłam się i zaczęłam płakać. Moim ciałem wstrząsnął jeden ogromny, niepowstrzymany szloch. Czułam, że jestem sama, że nikomu na mnie nie zależy. Następnego dnia pocięłam się, a Ala mnie przepraszała, mówiła, że nie chodziło o mnie. A ja głupia jej wybaczyłam.

Następnego dnia w szkole ucieszyłam się na jej widok i czułam, że będzie tak jak dawniej. Niestety nie było… Serce mi się rozrywało, kiedy widziałam, jak obściskuje się z innymi dziewczynami. 12 stycznia Kornelia mnie pocieszała. Napisała: „Kochanie, no weź się nie denerwuj”. Napisałam, żeby tak do mnie nie mówiła, i tym złamałam jej serce.

1 2 3 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Dlaczego zaczęłam się ciąć Długo zbierałam się w sobie, aby w końcu na jakiejś stronie napisać swoją krótką historię. Mam...
brak książki Ja, Sakamoto – poznajcie jedynego w swoim rodzaju Sakamoto! Ja, Sakamoto Nami Sano, to jedna z nowych szkolnych serii, które zagościły w Polsce.  Zdecydowanie...
brak książki "Miasto schodów" już w sprzedaży! Pamiętacie naszą zapowiedź najnowszej książki od Papierowego Księżyca – "Miasta schodów"? Ta fantastyczna powieść jest...

Komentarze_ 1


brak

Życzę Wam, abyście tak dalej trzymały, przyjaźniły się i walczyły o to żeby wyjść ze świata żyletek. Bardzo wzruszająca historia i taka przyjaźń to prawdziwy skarb. Trzymam za Was mocno kciuki :) I pamiętajcie, że nikt nie zasługuje na niszczenie swojego ciała. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz