Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Dlaczego zaczęłam się ciąć

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-03-24
Odsłony: 2860
Autor: zulana

Długo zbierałam się w sobie, aby w końcu na jakiejś stronie napisać swoją krótką historię.

Mam 13 lat, jestem jeszcze w szóstej klasie podstawówki. Mój problem z samookaleczaniem się zaczął się na początku szóstej klasy. Mam przyjaciela Pawła, przyjaźnię się z nim od czwartej klasy. Chodziliśmy ze sobą, ale trwało to bardzo krótko i postanowiliśmy zostać przyjaciółmi, lecz ja nie przestałam go kochać i nadal kocham.

Na początku szóśtej klasy często z nim pisałam na facebooku – potrafiliśmy pisać właściwie o niczym do późna. Bardzo dobrze się rozumieliśmy. Od pewnego czasu zaczęła go podrywać moja koleżanka z klasy. Zaczęłam ją nienawidzić, bo wiedziałam, że przez nią moje szanse u Pawła są coraz mniejsze. 

Kilka dni później dostałam szoku. Był przeddzień pierwszego próbnego sprawdzianu szóstoklasisty. Pisałam z Pawłem i uczyłam się do egzaminu, aż on nagle napisał, że chyba go powaliło, ale kocha Olę – bo tak na imię miała ta podrywaczka. Wstrząsnęło mną. Na chwilę straciłam oddech i tylko wsłuchiwałam się w bicie własnego serca. Zapytałam go, czy jest pewien, że ją kocha. Odpisał, że tak. Nie odpowiedziałam.

Gdy poszłam się myć, nie wytrzymałam. Zaczęłam płakać w wannie, aż w końcu wzięłam maszynkę do golenia mojego taty i kilka razy przejechałam nią po prawym udzie. Ulżyło mi. Rany trochę piekły, ale mimo to czułam się dobrze. Po kąpieli przykleiłam wacik na rany, aby nie poplamić piżamy. Jesienią cięłam się przynajmniej raz na trzy dni najczęściej maszynką do golenia. 

Pewnego wieczoru oglądałam z mamą na TTV program o samookaleczniu. Kilka dni wcześniej mama zauważyła moje rany. Gdy zapytała skąd się wzięły, odparłam, że spadłam z drzewa (mieszkam na obrzeżach miasta). Uwierzyła, lecz gdy oglądałyśmy ten program, spytała, czy się tnę. Odparłam, że nie, bo po co miałabym to robić? Uwierzyła mi. W reportażu jedna dziewczyna okaleczała się nożykiem od temperówki. Postanowiłam, że tego spróbuję. Następnego wieczora podczas kąpieli wzięłam nożyk od temperówki i przejechałam nim kilka razy po udzie, nie mocno, ale tak, żeby zaczęła lecieć krew. Poczułam większą ulgę niż po maszynce do golenia. Cięłam się tak prawie codziennie do grudnia, po jednej kresce dziennie. Od grudnia nie miałam już tak dużych problemów. Zaakceptowałam, że Paweł woli być z Olą. Przez ten czas mniej pisaliśmy.

W grudniu postanowiłam, że nie będę się już ciąć, i wytrzymałam tak do marca. Przez ten czas moje relacje z Pawłem się poprawiły. Znów ze sobą pisaliśmy. Zaczęłam zaprzyjaźniać się z Olą – wszystko było tak jak dawniej. Do czasu. Gdy pisałam pewnego dnia z Pawłem, wysłał mi zdjęcie jakiejś naprawdę ładnej dziewczyny. Zapytałam kto to, a on odparł, że to jego nowa dziewczyna (dopiero co zerwał z Olą!!!). Powiedział, że ją kocha i że następnego dnia musi dla niej wstać o siódmej. Czułam się okropnie. Płakałam. Jak mógł mi to zrobić? Dlaczego? Tej samej nocy znów się pocięłam. Wzięłam ostrze od temperówki i kilka razy przejechałam po prawym i lewym udzie, tym razem mocniej niż wcześniej. Pocięłam też wierzch dłoni. Krew płynęła, a ja czułam, że musiałam to zrobić. Było mi tak dobrze. Przestałam na chwilę o nim myśleć, ale zaraz znów kilka razy przeciągnęłam ostrzem po udzie.

Następnego dnia w szkole koleżanki pytały, co mi się stało w rękę. Odpowiadałam, że to krzaki. Na Pawła nie mogłam patrzeć, a niestety siedzę z nim na matematyce.

Kilka dni później byłam u cioci na osiedlu. Chciałam pójść do sklepu i kupić żyletki, ale nie zrobiłam tego. Kolejnego wieczoru znów się pocięłam, ale obiecałam sobie, że to ostatni raz – na razie. :) 

Osobom, które przeczytały tę historię, dziękuję. Lepiej nie zaczynajcie się ciąć w tak młodym wieku jak ja. Wiem, że to brzmi banalnie, ale tak jest. Zaczęłam się ciąć dość wcześnie i przestrzegam osoby w moim wieku! Nie róbcie tego teraz! Jeżeli już musicie się pociąć, to zaczekajcie jeszcze jakiś rok. Ja zaczęłam się ciąć i wiem, że trudno będzie mi z tego wyjść.


Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Samookaleczanie Mój pierwszy artykuł był o samookaleczaniu się. Drugi niestety też o tym będzie. Jestem Zuza i...
brak książki Recenzja: Jutro będziemy szczęśliwi – magiczna, zimowa opowieść Choć trwa jeszcze lato, pragnę Was dzisiaj zaprosić od lektury przedpremierowej recenzji zimowej opowieści miłości...
brak książki Recenzja Przy wspólnym stole – lekcja klejenia ryżowych kulek Wspólne posiłki, czy to z rodziną, czy bliskimi osobami stanowią ważny element życia każdego człowieka....

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz