Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Samookaleczanie

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2015-01-10
Odsłony: 1401

Samookaleczanie? Fizyczny ból pomaga nie myśleć o problemach które niszczą nam psychikę.

Ludzie „słabi”, mający trudności z radzeniem sobie z problemami, często szukają szybkiego rozwiązania i najszybciej uciekają do prostych metod, czyli samookaleczania. Sama jestem tego przykładem. Jestem osobą, która na dłuższą metę nie radzi sobie z problemami, nie potrafię trzymać czegoś w sobie, jednocześnie nie umiem od serca porozmawiać z kimś bliskim o tym, co dzieje się w moim życiu.

Często uciekałam po żyletkę i raniłam samą siebie do momentu, kiedy się opanowałam.  Kiedy szlam ulicą, miałam wrażenie, że każdy patrzy na mnie jak na idiotkę. Po głowach krążyły im pytania: „Dlaczego jest taka smutna?”, „Dlaczego ciągle zakrywa ręce bransoletkami?”. Szczerze? Nigdy nie byłam silna emocjonalnie i nadal nie jestem. Każdy najmniejszy problem doprowadza mnie do płaczu. Kiedy bliscy dowiedzieli się o tym, co robię, nie potrafili uwierzyć, nie potrafili zrozumieć, dlaczego to zrobiłam, po co. No właśnie, po co? Odpowiedz była prosta: żeby nie cierpieć. Tak naprawdę cierpiałam jeszcze bardziej. Rozrywało mnie od środka. Nikt nie potrafił mnie zrozumieć, bo kto normalny ucieka po żyletkę?

Nie miałam sił, by walczyć. Pierwszy raz sięgnęłam po ten prosty sposób, kiedy moja miłość okazała się nieodwzajemniona. W tym momencie stało się to moim uzależnieniem. Doskonale o tym wiem, wiem, że żyletka nade mną zapanowała. Byłam tak strasznie rozczarowana, zła, zraniona, że nie myślałam o tym, co robię.

Nadszedł czas, że przestałam to kontrolować. Cięłam się coraz mocniej i mocniej. Z dnia na dzień byłam coraz bledsza, a siły dosłownie uciekały ze mnie. Nie miałam żadnej motywacji, nie potrafiłam nic zrobić, nie chciałam z tego wyjść, nie chciałam przestać. Wbiłam sobie do głowy, że to jedyne wyjście, dzięki któremu przestanę o tym myśleć, zwłaszcza o NIM.

Kiedy poszłam do nowej szkoły, poznałam nowych ludzi, nowe miejsce pomogło mi na jakiś czas nie sięgać po żyletkę. Wyrzuciłam wszystko, co było ostre. Można powiedzieć, że wyrzuciłam coś ważnego z mojego życia. Myślisz sobie: „Ale ty jesteś głupia i pusta”? Możesz myśleć, co chcesz. Jeśli nie doświadczyłeś tego co ja czy inni ludzie uciekający od problemów w taki sam sposób, to nie zrozumiesz.

Nie wiem, jak próbujesz uporać się z problemami, ale nie rób tego co ja. Nie sięgaj po żyletkę, bo nie wyjdziesz z tego. Nic nie pomoże ci wydostać się z tego gówna. To zostanie w tobie już na zawsze.

Minęło kilka lat, a ja nadal nie potrafię przestać. Dniami i nocami myślę, dlaczego to zrobiłam/robię. Bliscy mówią: „To ci nie pomoże, a tylko okaleczasz swoje ciało”. Ja o tym doskonale wiem, ale to moje oderwanie się od wszystkich przykrości. Wezwij pomoc, jeśli jeszcze nie jest za późno. Masz przyjaciół, rodzinę, a jeśli jest inaczej – są specjaliści czekający, żeby ci pomóc. Nie zmarnuj swojego życia, swojej psychiki w jeden dzien.

Przez te kilka lat próbowałam sobie tłumaczyć, wmawiać, że to jedyne, co mi pozostało. W pewnym momencie moi bliscy zaczęli mnie szantażować. Miałam z tym skończyć, bo inaczej oni odejdą. Powiem szczerze, że był moment, kiedy naprawdę się przestraszyłam, i był czas, że sobie radziłam. Ale nie długo. Nikt więcej nie dowiedział się o tym, co robię. Kiedy poznałam nowego faceta, bardzo dużo w moim życiu zmienił. To ja się zmieniłam. Miałam momenty i odwagę, żeby o wszystkim mu powiedzieć, ale za chwilę wszystko wracało i nie potrafiłam niczego z siebie wydusić.

Samookaleczanie to dla niektórych jedyny sposób ucieczki – dla mnie kiedyś był. Co mi teraz pozostało? Rany, blizny, rany, blizny… Nie rób tego, póki nie jest za późno…


Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Beznadziejne życie Myślałam, że znalazłam mężczyznę na całe życie. Wspaniałego, który mnie wspiera w każdej decyzji, zaufanego,...
brak wasze artykuły Co dalej? Był najcudowniejszym facetem, jakiego spotkałam do tej pory. Zrozumiałam. Zrozumiałam, że w życiu niczego nie można...
brak wasze artykuły Nieodwzajemniona miłość Jeszcze nigdy nie kochałam tak jak teraz. Pierwszy raz spotkały mnie tak silne uczucia. Może...

Nowe artykuły_

RSS RSS
Nowości od wydawnictwa Zysk i S-kaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON STRAŻNIKÓW GALAKTYKIfilmy
Jedyne wspomnienie Flory Banks – trailerksiążki
Komornik 2. Rewers – premiera 10 maja!książki
Nowości od wydawnictwa Jaguarksiążki
KRÓL WĘŻY – wydarzenie literackie 2016 rokuksiążki
Event filmowy Dzieciak rządzi – 29 kwietnia w Bydgoszczyfilmy
Majowe premiery Genius Creationsksiążki
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-04-20 13:40:27
title Brzmi interesująco. Troche Romeo i
2017-04-08 21:21:20
title Cóż pewna część osób na
2017-03-13 19:45:34
title Tak, Daimon, wiersze wyleciały z
2017-03-13 17:03:46
title Kiedyś w dolnej części strony

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz