Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Jak nie zostałem menelem

Data dodania: 2005-03-24
Odsłony: 18041

Na forum_

2014-10-25 22:40:57
title (do)Wolny temat
2014-10-25 21:43:37
title Ile wypić pierwszy
2014-10-25 21:30:14
title (do)Wolny temat
2014-10-25 19:37:53
title Jak przytyć i zwię
2014-10-25 19:35:16
title Ważę 58kg i chce p
2014-10-25 19:32:36
title Jak zwiększyć mas
2014-10-25 17:24:03
title (do)Wolny temat
2014-10-25 17:05:51
title Wiedźmin 3
pokaż więcej
Autor: ajoradek

Kiedy miałem 12 lat, byłem na szkolnej wycieczce z klasą. Gdy wracaliśmy, autobus zatrzymał się na parkingu gdzieś na trasie. Kupiłem z kolegą 2 piwa, kiedy je wypiliśmy poczułem rozluźnienie, byłem bardziej odważny w kontaktach z rówieśnikami. Uznałem to za ciekawą przygodę, bardzo spodobał mi się taki stan. Zacząłem pić alkohol coraz częściej. Było to co sobotę, później był to piątek i sobota. Pewnego deszczowego dnia piłem nalewki z sąsiadem w piwnicy. Obudziłem się w domu i nie wiedziałem, dlaczego nic nie pamiętam i jak trafiłem do domu - po prostu urwał mi się film.

Kiedy miałem 13 lat, spotkałem w bramie kolegę, który miał trawę. Widziałem wtedy pierwszy raz marihuanę na oczy. Dał mi tego dosyć sporo i wytłumaczył mi, że pali się to z lufki. Ja wziąłem sobie jeszcze jednego kolegę i poszliśmy to palić. Gdy spaliliśmy kilka lufek, było nam bardzo wesoło, czuliśmy euforę. Po pewnym czasie zacząłem wymiotować, jednak to nie zraziło mnie do tego, żebym zapalił kolejny raz. Teraz każdy weekend był zaprawiany alkoholem i marihuaną. Podobało mi się to, bardzo chciałem powtarzać to codziennie. Zacząłem organizować pieniądze tylko po to, żeby zapalić albo wypić. Po jakimś czasie dostałem propozycję kupienia amfetaminy. Bałem się brać prochy, jednak ciekawość przerastała wszystko. Obiecałem sobie, że to będzie jeden raz, zresztą przy trawie też tak miało być, jednak kiedy poczułem to rozluźnienie, te ciarki na całym ciele i to, jaką po amfie mam bajerę, doszedłem do wniosku, że to jest to. Jednak zjazd na drugi dzień zraził mnie do wciągania, choć nie na długo, bo gdzieś po tygodniu stało się to samo nawet. Nie wiem kiedy miałem już ciągi amfetaminowe zaprawiane alkoholem i marihuaną.

Myślałem, że jeśli będę chciał, to skończę z tym wszystkim, lecz tak nie było. Zacząłem brać coraz więcej (w przeciwieństwie do alkoholu z postępem uzależnienia, tolerancja na dawki wzrasta przy uzależnieniu od narkotyków).
Pojawiły się extazy, które uznałem za wspaniałe i po czasie byłem od nich również uzależniony. Później były grzyby... I w wieku 15 lat, kiedy wiedzieli już w szkole o moim problemie, powiadomili o tym mojego kuratora, który po konsultacji z moją mamą skierował mnie do psychologa. Tam dowiedziałem się o ośrodku dla osób uzależnionych. Postanowiłem, że spróbuję, że to mi nie zaszkodzi, tylko może pomóc. Pojechałem do ośrodka w Szklarskiej Porębie. Wyjechałem po pięciu tygodniach, a gdzieś po miesiącu wróciłem do narkotyków i alkoholu. Ćpałem i piłem bardzo długimi ciągami, po drodze były różne tragiczne przygody.

Zostałem dilerem narkotyków, w maju ubiegłego roku w dzień matki obudziła mnie rano policja z nakazem rewizji. Po przeszukaniu mieszkania znaleźli u mnie amfetaminę. Wylądowałem w dołku, byłem przekonany, że trafię do więzienia, jednak dostałem nadzór policyjny do sprawy. Po odbyciu sprawy dostałem wyrok w zawieszeniu i nakaz leczenia. Po orzeczeniu tego wyroku, ćpałem jeszcze przez kilka miesięcy, w końcu zdecydowałem, że pojadę na detox na dwa tygodnie, posiedzę tam i znów wrócę do ćpania. Jednak na detoxie pomyślałem na trzeźwo i zdecydowałem się na ośrodek. Pojechałem z detoxu prosto do ośrodka, jednak tam wytrzymałem tylko dwa tygodnie i pojechałem do domu. Nie naćpałem się, ale piłem od połowy listopada do sylwestra.

14 stycznia tego roku pojechałem do innego ośrodka. Ukończyłem tam sześcio-tygodniową terapię. Aktualnie nie biorę i nie piję i czekam na miejsce w ośrodku długo-terminowym, bo mam nawroty, a boję się, że wrócę do ćpania i picia. Myślę, że długoterminowy ośrodek umocni mnie w moim dążeniu do oduzależnienia.

Chciałbym przestrzec wszystkich tych, którzy zaczynają i podoba im się to dzisiaj. Kiedyś będą cierpieć z tego powodu. Ja straciłem bardzo wiele przez narkotyki i przez nie cierpię. Ale myślę, że jeszcze nie wszystko stracone...

Przeczytaj inne arty

brak aktualności "Demony na smyczy" - reedycja już w sprzedaży! Po książkach Hera, moja miłość i Lot Komety nareszcie możemy sięgnąć po dalsze losy Grażyny, Kamila, Komety i...
brak lifestyle Pokarm polskich Internautów Anna Przybylska i Mateusz Maga. Dwie zupełnie różne postacie. A jednak jest coś, co je...
brak aktualności Kolejna podróż w głąb Uniwersum Metra: premiera "Mrówańczy" już dzisiaj! Mrówańcza autorstwa Rusłana Mielnikowa, to kolejna książka z bestsellerowej  serii Uniwersum Metra 2033 i kolejne mocne...

Komentarze_ 58

left 1 2

brak

--->> smyku20 a mozesz mi wytlumczyc jak to jest sie umiec bawic na narkotykach...hehe rozsmieszyles mnie Myslisz ze jak zjesz sobie pixa co miesiac lub dwa to jestes ok...ale to nie o to chodzi...narkotyki sa zle i bede to zawsze powtarzac...przekonalam sie o tym na wlasnej skorze Słaba psyhika..?? Przeciez 12-14 letnie dziecko nie ma jeszcze uksztaltowanego charakteru, nie zdaje sobie sprawy ze to moze zniszczyc jego zycie..jesli po tym jest fajnie to dlaczego ma tak nie robic...

brak

zmarnowałeś najlepsze lata swojego życia i co teraz z tego masz???Lepiej nie zmarnuj następnych lat weż się w garść i zacznij normalnie żyć!!!

Pozdro...

brak

Dobre :D hehe Tytul tego arta jest normalnie powalajacy... Moze napiszesz mi w takim razie kim zostales jesli nie menelem?

brak

smyku20 <--- popieram jak najbardziej!
Czaderka<-- tu 1/2 osób piszacych arty zaczeło w wieku 12-13roku zycia, wiec nie wiem czemu twierdzisz ze kolega wczesnie zaczoł ;]

brak

qwa kolejny "mądry" art od kogos kto nie potrafi sie bawic na narkotykach bo ma slaba psyche i sie uzaleznia. dzial "uzaleznienia" powoli zmienia sie w miejsce gdzie tacy slabi ludzie moga sie pozalic innym jak to "zle narkotyki" zniszczyly im zycie, jakie to straszne, ble ble ble...
kicha=/

brak

Wczesnie zacząłeś kolego....ale dobrze, że sięw końcu przebudziłeś....życzę powodzenia na nowej drodze zycia mam nadzieję, że bez ćpania i picia.

brak

Ale wczesnie zaczołeś...ale ogolnie podziwiam ża to że zmądrzałęś i jeśli naprawdę cchesz się z tego wyrwać, to życzę wytrwałości a na pewno Ci się uda. Pamiętaj na takie decyzje nigdy nie jest za póżno..czas zacząć wszytko od nowa. Pozdrawiam ;) Bardzo dobry art!!

brak

Bardzo mądry art dobrze że go tu umieściłes ... pozrawiam ..:) i zycze wytrwania bo to ci teraz najbardziej potrzebne

left 1 2

Dodaj komentarz

Konkurs: Komentuj i wygrywaj