Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Prawda

Data dodania: 2004-12-11
Odsłony: 1540

Na forum_

2014-11-01 08:05:03
title Trudny wybór zwierz
2014-10-31 22:52:47
title Czas od rozpoczęcia
2014-10-31 20:29:51
title Jak najlepiej przygo
2014-10-31 18:46:06
title Jak najlepiej przygo
2014-10-31 18:12:26
title Rolkarz a fotoradar
2014-10-31 17:15:17
title Rolkarz a fotoradar
2014-10-31 16:27:24
title Orbitrek
2014-10-31 14:19:02
title znajomość z niezna
pokaż więcej
Autor: Fabon

Hey

Czytałem wiele bzdur na temat uzależnień. Chciałem przedstawić parę ważnych faktów zaczerpniętych z własnego bogatego doświadczenia, jak też i obserwacji obiektywnej (na ile taka była możliwa). Mam styczność z trawką około 3 lat i obracałem się w środowiskach od blokersów, dresów po zwykłych studentów.

Marihuana, na temat której chciałbym się wypowiedzieć, nie jest narkotykiem uzależniającym od razu. Na początku, gdy spróbowałem ganji nic takiego się nie wydarzyło, choć później widziałem wiele reakcji osób próbujących trawkę - od kompletnego zamknięcia się w sobie, zamulenia aż do błogich euforii widocznych zarówno na twarzy jak i w zachowaniu. Odkryłem osobiście, że każdy tak na prawdę może się zamulić po pierwszym razie, ale i każdy może się uskrzydlić. Zależy to chyba, jak mi się wydaje, od nastawienia, naszego stosunku do ludzi, z którymi jesteśmy podczas pierwszego palenia oraz czy w nas samych jest coś z dobrej zabawy i jak bardzo. Niektórzy odpadają, nawet po długich próbach (ok. 6 paleń), inni opowiedzą się za. To, że komuś po pierwszym paleniu się spodobało, wcale nie znaczy, że będzie palił, zdarzało się, że nawet i taka osoba już więcej nie sięgnęła po to. Ci, co sięgnęli, kontynuowali to różnymi cyklami. Mi palenie przypadło do gustu po ok. 3 razach (może ze względu na fakt, że nie potrafiłem się zaciągać, bo nawet papierosów nie paliłem). Prawdopodobnie zbieżność w/w czynników sprzyjała temu, że wreszcie się udało.

Czasem paliłem, moi znajomi też. Stworzyliśmy pewnego rodzaju kulturę palenia - zawsze ktoś skręcał jointy, zawsze ktoś rozrabiał staf i robił filtry, czasem próbowali z butelki, bonga. Było to sporadyczne - taki substytut wódki o lepszym i pozytywniejszym kopie, a na drugi dzień jesteś świeży. Cała ceremonia i fakt spotykania się ze znajomymi jest wciągający do tego stopnia, że zdarza się, że ludzie już sami palą. Jednodniowa przerwa pozwala w pewnym stopniu powstrzymać się od nawyku. Im dłuższa przerwa, tym lepszy efekt.
Jeżeli się np. jara miesiąc codziennie, przerwa powoduje kłopoty w zaśnięciu, ale nie czyni nas jakoś strasznie głodnymi. Spotkałem osoby, które były na tyle silne psychicznie, które w gronie palących piły piwo, mimo że zawsze się dołączały i to z częstotliwością nam dorównującą. Jeżeli się często pali, to zadowolenie z 0,25g maleje, i to, co nam taka ilość kiedyś dawała jest porównywalne z obecnymi 0,5g. U nas parę osób w gronie doszło do ilości 1,25g na osobę. Takie osoby często jarają nie dla korzyści, jakie palenie daje, ale dla samego palenia, żeby było jak kiedyś. Pojawia się etap znużenia. Wtedy po odstawieniu na miesiąc pojawia się coś w rodzaju głodu, ale do zniesienia, zwłaszcza wtedy, jeżeli potrafi się znaleźć zajęcie dla siebie jak np.: nauka na egzaminy itp. Czasami przy dłuższej przerwie można zachowywać się trochę agresywnie, ale to już zależy od siły naszej psychiki.

Przedstawiłem etapy wtajemniczenia w paleniu. Wynika stąd prosty wniosek - nie polecam palenia komuś, kto jest niecierpliwą osobą, komuś, kto po przyjemnościach z picia czy z jedzenia gumy do żucia chce jeszcze więcej. Marihuana jest w końcu pomocna w leczeniu jaskry, depresji, anoreksji. Ma parę szkodliwych efektów, jak kłopoty z zasypianiem po przerwie po częstym paleniu, z New Scientist wyczytałem, że osoby palące przed 17 rokiem życia narażają się na zaniki pamięci jeszcze w młodym wieku - co się potwierdziło przy 88% badanych. Więc nikogo nie namawiam, ponieważ musi to być świadoma decyzja. Wszystko z umiarem (często nie rozpoznawanym przez nas) jest pomocne. Bilans korzyści i strat powodowanych przez marihuanę równoważy się. Ja sam uważam za słuszną legalizację marihuany, ale tylko w posiadaniu, natomiast zabronioną w sprzedaży.

Pozdrawiam. Jestem otwarty na pytania, bo nie wszystko mogłem tu opisać.

Przeczytaj inne arty

brak aktualności Ostatnia spowiedź To już ostatnie spotkanie z bohaterami, których pokochały rzesze fanów (a w większości fanek). Kilka...
brak aktualności Fabryczna Zona powiększa się: Survarium wkracza do Polski! Łowca z Lasu – premiera już 28 listopada Uniwersum Survarium wkracza do Polski! Duchowy spadkobierca S.T.A.L.K.E.R.a, którym nie pogardzi żaden fan serii. Co...
brak miłość Zdrada – pierwszy krok ku rozpadowi związku Zdrada bywa na tyle bolesna, że w momencie, kiedy dowiadujemy się o niej, nie potrafimy...

Komentarze_ 34


brak

Witajcie, przypomnialem sobie o swoim artykule. Teraz juz nie jaram bo zaczesto to robilem i mialem kape na umysle. Za to benzydamina jest ostatnio w modzie. pomysle o kolejnym zbieraczu komentarzy

pozdrawiam
fabon

brak

ja mam 15 lat ... pierwszy raz zapalilam w wieku 12-stu lat... potem przez rok nie widzialam tego na oczy. potem znow zapalilam. kiedy szlam do drugiej gimnazjum palilam cale wakacje. spodobalo mi sie. teraz jestem w trzeciej klasie. pale od poczatku wakacji... lubie palic :):)

brak

no wiec piszecie tu ze mozna sie zabawic i nie jest bardzo szkodliwa ale nie zastanawiacie sie co bedzie potem?? przeciez marihuana dziala przedewszystkim na psychike!! i moze na poczatku i byc fajnie ale potem co cale zycie zmarnowane??!!

brak

nie wszyscy ludzie moga palic ale za to sa inne uzywki :P

brak

wszystko jest dla ludzi :]
ps. polecam poczytanie niektorych artykolow na fazie :d smiechawa na maxa

brak

nawet spoko jest w tym duzo a nawet bardzo duzo prawdy. bo to guzik prawda ze nie uzaleznisz sie od jarania-od wszystkiego sie uzaleznia. ja sam nie pamietam tygodnia a nie raz dnia bez palenia,jest mi obojetne czy sam czy z kims rano czy wieczorem. po prostu pale i tyle to mnie uspokaja i czuje sie z tym dobrze chociaz moja dziura ciagle sie poglebia.jaram od 3 lat a w przeciagu ostatniego 1.5roku systematycznie daje po nosie. nie wiem sam co z tym zrobic jakos nie potrafie sobie odmowic. moze ktos mi cos poradzi??? pozdro.

brak

pavlinka co do Twego uzaleznienia , to bardzo chętnie moge pomagać Ci zaspokoić głód:)

brak

a ja jestem uzależniony od piguł i speeda i nie wiem jak sobie z tym poradzić:(

brak

a ja jestem uzależniona od seksu. I co?? :/ :(

brak

Wlasnie tak to wyglada OO

brak

Fabon - art <spoko>

brak

Po przeczytaniu tych wszytskich komentów , sama nie wiem co napisać. Wiem jedno, poznałam kiedyś chłopaka, wydał mi się zwykłym człowiekiem, niczym nie wyróżniającym się od innych jednostek w moim otoczeniu. Palił sporo... Ja ogólnie tesh jestem za legalize (ale o tym by pisac długo). Kiedy zaczęliśmy sie spotykać, nie chciałam jush żyć w tej świadomości, że ktoś dla nie tak bliski pali marihuanę. Może sam to zrozumiał, postarał się, udało mu się - nie pali! Dzisiaj jesteśmy razem... Jest cudownie! :*

brak

wiem jak to jest ja już zucam palenie 2 miesiące i i tak pale codziennie dzisiaj własnie mam przerwe już niepamiętam kiedy niepaliłem ostatnio. i efektem tego jest że siedze po nocy na kompie i pisze jakies bzdury zamiast isc spac. ps. jest spox!! ;p

brak

a ja napisze tak ja palilam hash trzy razy nie odczuwalam zadnej roznicy jestem mloda glupia wiem to byla czysta ciekawosc nie zarzekam sie ze nigdy juz niczego nie sprobuje bo wiem ze nigdy nie mowi sie nigdy:)ale nie wiem mam 16 lat i nasrane w garze ze hoho.ale kto liczyl ze bedzie inaczej za kilka lat moze bede miala wiekszy bagaz doswidczen:)i pozdrawiam wszystkich

brak

Dobry art. To są dobrze przedstawione fakty a wybór zalezy tylko od nas. Ganja nie uzaleznia od razu a zależy to głównie od naszego organizmu i psychiki. Ale spróbować watro, oczywiście nikogo nie namawiam, ale ja nie wyobrażam sobie życia bez baki. To jest lepsze niz alkohol i dlaczeego kurde nielegalne? To niesprawieliwe :p Oczywiście po dłuższej przerwie sa problemy ze snem:/ to nie moshna powiedzieć że nie uzaleznia bo w ajkimś stopniu na pewno, ale wcale nie jest poczatkiem to wzięcia twardszych narkotyków. To zalezy tlyko od nas!! Także pilnujcie się ale bez przesady. Zioło było, jest i będzie zajebiste nawet pewnie bardziej teraz niż jakby było legalne. Palcie ziele przyjaciele POZDRoOoOoO !!

brak

;/ buhehe..widze że każdy zdziebko inaczej zinterpretował to co Fabon napisał..ja uważam że ma trochę racji..jednakże tzw(:D)Błaszczu ma więcej racji...zapewne źle zrozumiał tekst powyżej ale mam podobne zdanie do niego..(;/)w sumie to ja już sama nie wiem co ja pisze ...ale jeszcze jakiś czas temu nie byłam świadoma że to"największe gówno jakie kiedykolwiek człowiek wymyslił"to taki szajs...;]narazie..:P

brak

(......) - zajebiscie napisałas do uzotkownika takiego jak Auuuuusi
Pozdrawiam

brak

na ta stronke weszłam na wyszukiwarce przez przypadek,wg wieku zaliczam sie do młodzieży, z ciekawości przeczytalam wypowiedz tego kolesia, ale pisze do Auuuuusi , ktora uważa "siuwaks wogóle nie jest narkotykiem i jestem za legalizacją w Polsce" nie wiem ile ty tego brałaś, ale narwyraźniej troche za mało żeby stwierdzić czy jest on narkotykieem czy nie!!! wiem coś o ćpaniu przejechałam szystko co jest mozliwe, kwasy, grzyby, kokaina,szuwaks, jaranie, dropy i takie tam i przeszlam juz depresje, stany lękowe etc. nie radziłam sobie z życiem i wyjechałam na rok do anglii. ćpając poznałam ludzi ktorzy mieszkali na squatach, nic nie robili nic tylko wciagali i taki tam. myśle że mam wiekszy bagaż doświadczeń niż ty i k.... scierwo to jedno wielkie gówno, tylko prwadopodobnie przekonasz sie o tym mając niezłe jazdy na bani, i niezła depresje, pozdro

brak

Komentarz zostal usuniety z powodu obrazliwej tresci, jezeli beda sie powtarzac podobne zachowania ze strony autora zostanie on zbanowany - PepperS

brak

Moim skromnym zdaniem siuwaks wogóle nie jest narkotykiem i jestem za legalizacją w Polsce.Ja sama trawki już nie pale bo jestem na nią uczulona i zle na mnie działa ale w sumie nie jest zła i dla mnie nie jest żadnym przestępstwem zapalenie czy nawet posiadanie-rzecz stworzona przez samego Boga:).Jeśli chodzi np.o białko no to już to zupełnie co innego ale rzecz yasna też jestem za legalizacją:).Wielkie pozdro dla gosta ,który to napisał(na marne sie tylko rozpisałeś bo to co w nim napisałeś zapewne większość z nas już wie ).

brak

stella.18 nie kazdy konczy ze strzykawka w reku a jesli tak sie staje to jest to kogos wlasny wybor i na pewno palenie ziola do tego nie naklania ! jak sie domyslam nie palisz wiec nie masz o tym pojecia a jak czytam twoj komentarz to jakbym slyszal stara babke ktora pi***i cos aby pi***lic

brak

K**** mać, ale bzdury! Człowieku, ile ty masz lat? 12? Jasne, marihuana dla masochistów jest dobra, żeby wyluzowali, ale dla człowieka zdrwoego jest trucizną, która robi dziury w mózgu, chyba źle to zinterpretowałeś! Najpierw się pali trawkę, i jest fajnie-nie zaprzeczam-ale potem przestaje ci wystarczać i zaczynasz brać, kwas, speed i każdy już wie co dlaej za tym idzie! Niekażdy ma silną wolę i ma ukończone jakieś 20 lat, żeby tak ot przestać! Palą coarz młodsi, zauważ to! Nie mam słów, dobijające....:/ [PepperS : uzwazaj na slowa !! Cenzura nalozona !!]

brak

tak ale kokaina jest przetwarzana chemicznie (nie znam sie na tym ale wiem ze jest) a ziolko po prostu SIE ZRYWA SIE JARA :D PoZDrO

brak

Nie wiem w ogóle co Wy piszecie...!!! Nigdy nie można mówić o uzależnieniu jak nie znamy czyjegoś charakteru...! Są ludzie którzy po pierfszym piwie są alkoholikami(przenośnia),a są ludzie którzy wypili by hektolitry piwa i nie będą uzależnieni...! A to całkowicie zmienia postać rzeczy.Nazywam się Marcin i chciałem wszystkim powiedzieć że to co tutaj wypisują to bzdura.Sam osobiście dużo spróbowałem i sam dobrze wiem że uzależnienie to coś czego bardzo chcemy...!! Nikt nigdy jeszcze mi tego nie powiedział że uzależnił sie, a nie chciał, jeżeli zaczynasz brać coś związanego z narkotykami to musisz być przygotowany na taki efekt uboczy jakim jeste uzależnienie.Chyba każdy zdrowo myślący człowiek liczy się z tym.Ja mam 17 lat, a w swoim życiu widziałem i brałem naprawde dużo.Próbowałem prawie wszystkiego,za wyjątkiem "heroiny"!!<----- największe gówno jakie kiedykolwiek człowiek wymyslił!!Ja czasami lubie sobie przyfukać amfy i jest mi z tym dobrze, wcale nie czuje się gorszy od swoich rówieśników!Nie jestem uzależniony czylko czasami mam taką chęć żeby zażyć.W lecie jest więcej rzeczy do próbowania,choćby tablety(ecstasy) które są często pochodnymi amfetaminy.Różnorodność i paleta pomysłów na tablecie może zawrucić w głowie.Nie będę się tutaj rozpisywał co i kiedy brałem, jakie ilości bo to nikomu do szczęścia nie jest potrzebne.Ale moje motto brzmi "Bierz z życia jak najwięcej, ale pod czas tego za każdym razem myśl co robisz"<--- jeżeli zadecydujesz że chcesz spróbować to Twoja i tylko Twoja sprawa, nikt nie ma prawa Cie do tego namawiać.Jesteś tak jak każdy z nas osobą myślącą i wiesz czego sie podejmujesz. Jeżeli dziś nie spróbujesz to jutro już tego możesz nie zobaczyć,bo nikt z nas nie wie kiedy nadejdzie ta ostatnia godzina.Po przeczytaniu, myśle że niektórzy pewne sprawy zrozumieją.Narazie

brak

Kokaine też robi się z roślin które"wyroslo z ziemi"

brak

aha i jeszcze jedno ! nikt mi kurwa nie zabroni palic tego co wyroslo z ziemi !!! pozdro

brak

troche jest w tym prawdy co napisales, nie dokonca ale mniejsza o to ! marihuana uzaleznia jednak mozna sobie z tym poradzic jak sie chce. ja zaczalem palic w 6 klasie podstawowki a tak ostro dzien w dzien jakos od poczatku jescze tego roku ( czasami sie zdarzaja kilkudniowe przerwy raz nawet powyzej tygodnia ) i narazie chyba z tym nie skoncze :P

brak

Ktos napisal (ponzej) o Magiku ,ze mial depresje z powodu ziola ,a skad mozecie wiedziec ze to tylko cpal?

brak

No stary zgadzam sie z toba, sam jaram juz 16 lat, jestem ksiedzem, i jak ktos przychodzi do mnie do konfesjonalu i mowi ze jara, to ja mu mowie : Synu, to żaden grzech... Nie miej o to skiepy. Ludzie łoja wóde, potem bija żony, katuja dzieci i to jest w Polsce spoko, prawie ze folklor, a jak jakis mlody czlowiek przyjara ziarno to jzu jest gorszy - jest narkomanem... Panstwo delegalizujac ta uzywke obdziera nas z demokratycznych praw... z prawa wyboru. To jakis szkaradny sen stalinizmu. Panstwa zachodu daja tu dobry przyklad. Zlegalizować!!! Niedługo wy wszyscy mlodzi dorosniecie i co? nadal bedziecie zalatwiac staf na boisku?? paranoja. to musi byc normalnie dostepna uzywka - jak papierosy, wtedy nikt moze nie bedzie dosypywal tam browna... kontrolowac nie zakazywac.. Peace Brotha`s & Sista`s Man created booze, God created Ganja ;)

brak

Zgadzam się z Toba w 100%. Jaram od roku. Jest mi dobrze, bo nie jaram codziennie, potrafie odmowić i w ogole, ale robie tak, bo moj kumpel, ktory jara od 4 lat, praktycznie codziennie, zrobil spobie detoks, i jets agresywny, nie potrafi usiedziec w miejscu, nie kojarzy raktow, jest ogoleni rozkojarzony i negatywnie nastawiony do wszystkiego, prycha mu siada, wiec waraca do zielonego. Ale ludzie beda jarac juz zawsze, tak jak juz zawsze beda oddychac:)

brak

z artem sie zgaddzam,tyle ze ja slyszalam ze marihuana powoduje depresje(Magik).ale trzeba uwazac bo slyszalam ze dodaja do skretow uzalezniacze,heroine czy inne swinstwa:(.to chyba najlepiej samemu sadzic ziarno:)

brak

Garfild : tak wystepuje a by najmniej ja tak mam

brak

Spoko art. Zgadzam sie z nim 100%. Mam pytanie. Jak myslisz istnieje cos takiego jak "syndrom olewacza" po jaraniu? tzn. ogolna olewka np. na szkole itp.

brak

twierdzisz ze Marihuana to lekarstwo,heh nio wiesz amfetamina to tak samo lekarstwo stosowano je jeszcze do niedawna jako srodek,który pomagał leczyc otyłosc i nadwage. To był jeden z najlepszych srodków odchudzajacych,wiec wynika na to ze ja tez moge napisac. Wciagajcie spida,bo to lekarstwo lecz z jednej strony poryje wam psyche,a w pozniejszej fazie moze doprowadzic do smierci!
ja nikogo nie namawiam,jesli ktos ma silna wole,to sie nie uzalezni!
Mam kolezanke która wdupia juz dwa lata i wiecie tez sie nie uzalezniła....hehe:) ciekawe...
wiec palmy zioło bedzie nam wszytkim wesoło!!
ale co tam ze bedziemy mieli trudnosci ze snem,z pamieciom,wazne ze przez chwlie poczujemy efekt uniesienia...
Nio a w przyszłosci mozemy miec niezłe haliluki,ze nio moga nas zamknac w jakims zakładzie dla obłakanych,ale kto ma silna wole to niech pali!
heh nio w sumie jak ktos ma silna wole niech tez zacznie ładowac w kanał!co tam..

Dodaj komentarz

Konkurs: Komentuj i wygrywaj