Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Narkotyki a młodzież XXI wieku

3 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2017-01-06
Odsłony: 347

Na forum_

2017-02-21 16:50:51
title peut on avoir du en
2017-02-21 15:19:37
title kann man rezeptfrei
2017-02-21 14:31:51
title Paznokcie Hybrydowe
2017-02-21 14:31:19
title brązer czy róż
2017-02-21 14:06:03
title Co na wypadające w
2017-02-21 13:51:51
title trądzik
2017-02-21 13:48:38
title Motocykl czy rower?
2017-02-21 13:47:02
title Co czytamy? :)
pokaż więcej
Autor: Alqanana

Mam 17 lat. Nigdy nie zażywałam narkotyków. Ani twardych, ani dopalaczy, ani nawet marihuany. Nie znaczy to jednak, że nie mogę się wypowiedzieć w tym temacie. 

Moje przemyślenia będą oparte na przeczytanej przeze mnie książce pt. My, Dzieci z Dworca ZOO i drugiej jej części oraz na własnych obserwacjach. 

Narkotyki powszechne uważane są za drogę zapomnienia lub dodatek do imprez, co jednak – muszę przyznać – jest prawdą. Sama czasem chodzę na różnego rodzaju zabawy, większe czy mniejsze, na których zwykle przelewają się litry alkoholu i niekiedy pojawiają się też narkotyki. Zazwyczaj jest to marihuana, a ponieważ jestem zdania, iż odurzanie się twardymi narkotykami jest zupełnym dnem, nie przyszłabym w miejsce, gdzie są używane.

Myślę, że zażywanie narkotyków w celu zapomnienia to najgorsza z możliwych sytuacji. Ludzie na początku eksperymentują, oszukują siebie i rodzinę, z którą najprawdopodobniej nie mają świetnych relacji, później zaczynają wpasowywać się w kręgi ćpunów i totalnie się uzależniają. To nic innego jak ucieczka od problemów, strach przed stawieniem im czoła i niedojrzałość.

Doskonale to widać na przykładzie Christiane, bohaterki wyżej wymienionej książki, która już jako trzynastolatka uzależniła się fizycznie od heroiny. Jest to straszne. Nie wyobrażam sobie przebywać z kimś takim, a co gorsza, być kimś takim. Z drugiej jednak strony potrafię ją zrozumieć. Nie miała stabilnych relacji z rodziną, a jej stosunek do życia był bardzo luźny, nie miała ambitnych planów i nadal nie ma (jest to zawarte w kontynuacji pierwszej części, Życie mimo wszystko). Zaczynała właściwie „niewinnie” – od haszu. Potem przyszedł czas na dopalacze, czyli już mocniejsze substancje, następnie wciągała heroinę nosem, a skończyło się, kolokwialne mówiąc, na dawaniu w żyłę, co jest już nazywane po imieniu po prostu narkomanią. W całym swoim życiu spróbowała niemal wszystkiego, co było dostępne.

Choć Christiane popełniała wiele błędów, podziwiam ją za inteligencję i umiejętność oceny sytuacji na trzeźwo i z dystansem. Po wielu nieudanych odwykach i terapiach zawsze wracała do nałogu i staczała się za każdym razem. Ludzie mówili, że nie ma przyszłości i na pewno trafi za kratki (co się stało – dostała wyrok i odsiedziała karę jednego roku). Wydała jednak książkę, która niespodziewanie stała się bestsellerem w Niemczech, potem jej sława wykroczyła poza kraj, do Europy, aż w końcu dowiedział się o niej cały świat. Stała się popularna właściwie przypadkowo. 

Po przeczytaniu tych dwóch książek, zawierających bardzo szczegółowe opisy tego, co się dzieje na głodzie, do czego ci młodzi ludzie się uciekają, by zdobyć swoją dzienną działkę i jak bardzo ranią bliskich przez swój nałóg, nie mogę słuchać rówieśników, gdy żartują sobie na te tematy

Mam znajomą, która stwierdziła, że świetnym pomysłem jest nazwanie swojego instagrama (nazwa jest podobna, nie taka sama, gdyż nie chcę upubliczniać jej profilu) iloveheroineco znaczy kocham heroinę. Nie ma narkomanów zadowolonych ze swego uzależnienia. Prawdopodobnie nawet nigdy nie używała i nie zdaje sobie sprawy, jakie to niebezpieczne. Ludzki organizm potrafi się uzależnić od heroiny po jednym razie

Ludzie, którzy mówią o tym, żartując sobie, lub używają, by dopasować się do jakichś grup społecznych, żeby dorównać doświadczeniom innych, nie tyle popełniają wielki błąd, co zwyczajnie są żałośni. Nie mam na celu nikogo obrazić, ale trzeba iść przez życie z rozwagą i odpowiedzialnie podejmować decyzje, nawet gdy wywierana jest na nas presja. Niestety, nie każdy sobie z tym radzi, zwłaszcza nastolatkowie.

Uważam też, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować, testować siebie i swoje granice, tak aby odnaleźć prawdziwe ja. I nie mówię tu tylko o eksperymentowaniu z narkotykami. Chodzi o cały bagaż doświadczeń, jakie człowiek zbiera właściwie od przedszkola. Pierwsze przyjaźnie, pierwszy związek i wszystko, co z tym związane, doświadczenie uczucia miłości, pierwsza impreza, alkohol, ale i szukanie pasji na zajęciach dodatkowych czy w szkole, podróże i wiele, wiele innych. Może nawet skok ze spadochronem czy wyprawa do Kambodży. Wszystko zależy od człowieka, jego ideałów i marzeń, ale próbując nowych rzeczy, należy pamiętać, by nie przesadzić i nie robić niczego na siłę.

To by było na tyle, jeśli chodzi o moje przemyślenia w tym temacie.


Przeczytaj inne arty

brak aktualności Gra "Straszny Dwór" zdobyła Nagrodę Główną w XV edycji Konkursu Świat Przyjazny Dziecku Konkurs Świat Przyjazny Dziecku organizowany jest przez Komitet Ochrony Praw Dziecka. Celem konkursu jest nagradzanie...
brak aktualności Chłopiec w pasiastej piżamie oraz Chłopiec na szczycie góry – premiera 14 marca! 14 marca nakładem wydawnictwa Replika ukaże się wznowienie głośnej, niezwykle wzruszającej książki Chłopiec w pasiastej...
brak aktualności Zawisza Czarny – przedstawiamy nowość od wydawnictwa Bukowy Las Zawisza Czarny to nasz największy bohater z czasów średniowiecza. Zręczny dyplomata, biegły w wojennym rzemiośle...

Komentarze_ 3


brak

Ładnie i mądrze napisane. Sama, jako fanka Niemiec, głównie Berlina, fascynuje sie bohaterką książki, i prawde mówiąc oglądanie filmu i czytanie obu książek (znam je jak własną kieszeń ;P) bardziej mnie skłaniało niż odpychało od narkotyków. Mialam ochote poczuć sie jak ona, nadal mam jak ogladam ten film. Biorąc pod uwage, że juz skończyłam z tym. Pol roku temu skończyłam z marihuaną po tym jak trafiłam do szpitala po ćpaniu dzień w dzień, kilka wiader, kilkanaście fifek. Rok temu na sylwestrze myślałam ze pale marihuane, niestety był to mocarz (dopalacz, śmiertelny, wiekszości znany z telewizji, glosno o tym bylo), przeżyłam, sama sie dziwie ze Bóg dał mi szanse, ale żyje. Miałam juz wiele szans. Dlatego skończyłam, bo każdej kolejnej mogłabym juz nie dostac. Nie mowie tylko o marihuanie. Były o wiele gorsze, zawsze mowilam "Ja? Przenigdy nie spróbuje, jak mozna tak robic", problemy zaczęły mnie przerastać, no i stalo sie. Pozdrawiam cie, rówieśniczko, bo rownież mam 17 lat :) rocznikowo 18 :D

brak

Znam dosyć dobrze osobę, która zażywa różne substancje psychotropowe dla zabawy, z nudów, no i dla "fazy". Jest dorosła, ale wcale nie odpowiedzialna. Wie, co narkotyki robią z ludźmi, i podobnie jak Ty, droga Autorko, uważa że wszystkiego trzeba w życiu spróbować. Spróbowała wielu narkotyków, i nie zamierza na tym poprzestawać. Wiesz, myślę że fajnie jest eksperymentować, ale nie ze zdrowiem. A to ćpanie, wciąganie kresek itp., z pewnością odbije się mocno na zdrowiu każdej takiej eksperymentującej osoby. Z własnego doświadczenia wiem, że to niebezpieczna zabawa.

brak

Przyznaję, że branie narkotyków kiedy jest się smutnym jest najgorzym wyjściem, ale to przez to, iż narkotyki powiększają działanie uczuć. Na przykład jeśli jesteś wesoła to przez tego typu używki będziesz czuła się o wiele lepiej, a w przypadku bycia smutnym, będziesz umierającym mentalnie. Dlatego jest mowa o samobójstwa przez narkotyki. Jednakże nie da się od nich tak od razu uzależnić. (Mówię tu o większości.) Niestety są też takie jak heroina, od której wpada się w nałóg po pierwszym razie, tak jak to opisałaś. Marihuana akurat jest najmniej szkodliwa. Jedyne co daje to tak zwaną fazę. Ludzie biorą narkotyki nie tylko w celu polepszenia zabawy oraz zapomnienia. Robią to również przez niechęć stykania się z rzeczywistością. (Po jedyn razie.) Pod wpływem narkotyków czujesz się jak bóg świata, a kiedy działanie się skończy stykasz się z nudnym życiem. Nie popieram nałogowego zażywania używek (nie tylko narkotyków) i tego chwilowego, lecz wszystko jest dla ludzi więc jak ktoś będzie chciał spróbować czegoś co oduża, powinien posiadać wiedzę, że jest to działanie chwilowe. Osobiście nie brałam niczego tak samo jak Ty. Wiem wszystko od moich znajomych (niektórych).

Dodaj komentarz

Konkurs: Komentuj i wygrywaj