Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Nietypowo o szkole +13

Data dodania: 2013-04-24
Odsłony: 4410
Autor: Daimon

Drogie ludziki.

Jako iż zazwyczaj piszę wiersze, a pisanie opowiadań i w ogóle pisanie mi wychodzi, to piszę coś innego :D. Jestem młody, chodzę do szkoły, więc chcę się podzielić sposobem na przetrwanie w tej dżungli. Może i nie jest to sposób specjalnie unikatowy, ale mnie gwarantuje spokój i jestem lubiany.

Jak żyć sobie w szkole spokojnie, mieć na plusie u kolegów i koleżanek?

Dla mnie to proste – wystarczy być miłym (słodkością ociekać nie trzeba, wystarczy umiar :D) i neutralnym niczym Szwecja za drugiej wojny światowej. Bo po co robić sobie wrogów? Po co dzielić się na grupy/subkultury? Oczywicho, będą najlepsi koledzy, koledzy i tylko znajomi. Ale to nic nie zmienia. Nieraz słyszę, jak kogoś się hejtuje – za cwaniactwo, za to, za tamto. I racja, czasem trzeba się postawić. Miarą sukcesu nie powinno być jednak to, ilu ma się wrogów. Nie odbiegając od tematu – jeśli widzisz, że ktoś ma problem, podejdź, zagadaj. Ludzie zaczną cię postrzegać jako człowieka, na którego można liczyć. Nie przechodź obojętnie obok cudzej krzywdy – nawet jeśli robią tak niektórzy, to zazwyczaj po prostu nie mają odwagi zrobić kroku jako pierwsi. Jeśli to ty będziesz pierwszy, ludzie wezmą cię za lidera – człowieka, który ma własne zdanie, jest zdecydowany, zna wytyczne i nie boi się wkroczyć do akcji. Ostatecznie pójdą za tobą na koniec świata. Gdy przyjdą z problemem, nie bój się im pomóc. Bo jeśli nie ty, to kto? Nikt święty nie jest, ale też nikt nie jest na tyle zły, aby nie starać się być dobrym. Ale uwaga – jeśli jest się osobą pomocną, lubianą, trzeba uważać na manipulacje i umiejętnie, odpowiedzialnie oceniać własną siłę (i nie chodzi tu o mięśnie) oraz władzę, aby nasze działania w trosce o jedną osobę nie krzywdziły drugiej. Pomagasz komuś, kto jest skłócony? Nie mów mu, jak najlepiej skrzywdzić tę drugą – powiedz, jak znaleźć kompromis. To o wiele większa mądrość niż zniszczenie. Zawsze staraj się przebaczać, ale nie pozwalaj, by ktoś wszedł ci na głowę.

W klasie. Nauczyciele ostro cię wkurzają? Nie jest to oznaka, iż musisz wkurzać ich też (ale możesz). Byle z umiarem. Jeśli masz dość, słuchawy w uszy na lekcji i idziemy spać ^^ (oczywiście jeśli jest taki nauczyciel, że można sobie pozwolić). Jeśli nauczyciel jest dla was na lekcji miły, uwag nie wstawia – nie wykorzystujcie tego. Lepiej się buntować u tych naprawdę niemiłych. Bo w końcu każda cierpliwość się skończy. Masz własne zdanie na jakiś temat? Mów śmiało. Następnym razem ktoś cię o nie zapyta. Szczególnie jeśli wiesz, że masz rację.

A więc jarasz fajki. Cóż, to twój problem, twój nałóg. Niestety, szkoła czasami przypomina więzienie i problemem jest nawet wyjście przed budynek. Robisz zatem tak – na długiej przerwie rura do drzwi, palisz, wracasz po przerwie. Nie zapomnij się ciepło ubrać, bo zimno na dworze. Jeśli złapie cię nauczyciel – nie bądź bezczelny. Peta kulturalnie do śmietnika. To też o tobie świadczy. Ładnie przepraszasz. Nie cwaniakujesz. Nie odpyskowujesz. Grzecznie dajesz się odprowadzić do szkoły. Po drodze skruszony/a oszczędnie się tłumaczysz. Że ci się bardzo chciało palić, że to ostatni raz i się nie powtórzy. Nauczyciel = człowiek (choć nie zawsze) :/. Widząc, żeś spokorniał i skruszał, pomyśli sobie: ach, odpuszczę mu tym razem. Nie zdziw się, jeśli przeprowadzi cię przez drzwi szkoły i oficjalnie oświadczy, że dostajesz uwagę za wyjście poza teren szkoły. Wcale nie musisz rozgadywać o tym kumplom – będą się starali to wykorzystać. Tylko następnym razem nie licz na łaskę!

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze wiersze Lustra Pytań jest wiele, odpowiedzi tak mało, Błądzę w ciemności i wyciągam ręce, W oddechu szukając tego, co...
brak wasze wiersze Świątynia Odnalazłem wspomnienia na starych szlakach, By o nowe walczyć i kroki na nich stawiać, Jak szermierz zgubiony...
brak wasze wiersze Urwany Oddech Ostatni na polu walk tych pozostał, Nie ugiął się nawet gdy wróg brał pod ostrzał, Samotnie opierał...

Nowe artykuły_

RSS RSS
Nowości od wydawnictwa Zysk i S-kaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON STRAŻNIKÓW GALAKTYKIfilmy
Jedyne wspomnienie Flory Banks – trailerksiążki
Komornik 2. Rewers – premiera 10 maja!książki
Nowości od wydawnictwa Jaguarksiążki
KRÓL WĘŻY – wydarzenie literackie 2016 rokuksiążki
Event filmowy Dzieciak rządzi – 29 kwietnia w Bydgoszczyfilmy
Majowe premiery Genius Creationsksiążki
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-04-20 13:40:27
title Brzmi interesująco. Troche Romeo i
2017-04-08 21:21:20
title Cóż pewna część osób na
2017-03-13 19:45:34
title Tak, Daimon, wiersze wyleciały z
2017-03-13 17:03:46
title Kiedyś w dolnej części strony

Komentarze_ 20


brak

Gratki za art, bo świetny jest :3

brak

Bardzo mi się podobał twój tekst. Widać, że nie jesteś zarozumiały i masz podejście do ludzi:)

brak

Wielkie gratki :3 świetny tekst :3

brak

Fajny art. Widać, że jesteś bardzo miły dla innych, tolerujesz inne poglądy i jako jeden z niewielu szanujesz dziewczyny, szacun :D

brak

Cóż , my story jednak jakby nie było muszę przyznać , że twoja babcia mawiała mądre słowa :) Jakoby nie było warte zapamiętania .

brak

my.story nie chcę się wtrącać ale damion chyba wie co pisze tak czy nie?

brak

Daimon,wyczułam krytykę :P Nie boję się,twoja samokrytyka z pewnością jest w bardzo dobrym stanie ;)

brak

My Story , ja tutaj jestem bezimienny , podobnie jak ty . Może nie ja dla Ciebie i nie Ty dla mnie , ale ogólnie jakby nie patrzyć to jesteśmy nieznani. Nic się nie bój . Jeszcze mam samokrytyke .

brak

Daimon gdy czyta tyle pochwał zaczyna się rumienić :D Tak,tak,jest fajny,ale nie chwalcie go tyle,bo jak mówiła moja babcia: Rozpuścicie go jak dziadowski bicz :P

brak

Nie widziałam jeszcze tak konkretnego opisu o mojej klasie. Tak się składa że ja i HaHania98 chodzimy do tej samej klasy i do tej samej szkoły. Ona opisała właśnie tak jak wygląda nasza beztroska klasa. My dzielimy się właśnie na trzy grupy. Ja uważam że to jest chore ale jest taka Karolina i ona próbuje każdego rozdzielić i wziąć dla siebie najlepszych. Mimo rozmów i tak nic się nie zmieniło ale ja nic z tym nie mogę zrobić. Tak poza nawiasem to co napisałeś jest BOSKIE. Myślę, żę masz naprawdę talent i go nie zmarnuj.

brak

Masz w połowie racje co do mojej klasy- większość jest gówniarzami! Najgorsze jednak w tych grupach jest to, że tak to jesteśmy złe itp., a kiedy przyjdzie co do czego to daj to, daj tamto. Jak w przedszkolu. Dzięki takiemu patrzeniu z boku wiele można się nauczyć, wyciągnąć wnioski i przede wszystkim uodpornić na niektóre chore sytuacje i zachowania. Jesteś pierwszym męskim osobnikiem który myśli podobnie tak jak ja;) Sory, ale muszę Ci to napisać:JESTEŚ ZACNIE FAJNY:).

brak

Nie zapominać. Osoba która zawiodła nasze zaufanie raz , może to zrobić po raz drugi .

brak

Teksty z Małego Księcia :D Jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś itp :D A mówi się neutralny jak Szwajcaria,tak mi się przynajmniej wydaje,ale trzeba byłoby doczytać :) I owszem,wybaczać tak,ale nie zapominać,mam rację? :P

brak

Twoja klasa to gówniarze , za przeproszeniem :) . Nie wszyscy , bo choćby ty jesteś w niej indywidualnością , nie wiem jak inni , nie chce nikogo obrazić. Taki tok rozumowania jest dobry w podstawówce . Niestety jedni dorośleją szybciej - inni mniej . To jest takie strasznie dzikie - dziewczyny grupa , chłopcy grupa . Przecież tworzymy podobno cywilizacje . Ja się tam nie lubie nazywać człowiekiem , bo zbyt wielu idiotów to robi :P . Dajmy na to że jestem ponad tym . Wole patrzeć z boku i obiektywnie - ty również to robisz . Pierwszym faktem , choć banalnym jest zauważenie osoby - tej dziewczyny , co to chce być liderem ale ma o tym strasznie dziecinne doświadczenie . Jesteś odpowiedzialny za to , co oswoiłeś . A czy ona będzie odpowiedzialna za swoje przyjaciółki ? nie . Bo obrażając Ciebie tak naprawdę już okazuje jaka jest słaba . ,,Ale balony" ,,Ale bym pukał " to pewnie ,, Ja pierdole " ,, Chuj " itp. sypie się równie często ? Bo czytałem , i zresztą sprawdziłem coś w życiu. Osoby agresywne , wulgarne najczęściej są pokrzywdzone albo słabe psychicznie . Coś w tym jest . Może ona panicznie boi się odrzucenia , dlatego ma zamiar zbudować sobie własny , mały światek którym będzie sobie rządzić? Kto wie ... I oczywiście dziękuje za pozytywny komentarz :)

brak

WOW!!! Jesteś moim idolem:*. Czytam teraz książkę ,, Dziewczyna, która chciała zbyt wiele", z tyłu jej był adres tej strony. Długo się zastanawiałam czy warto tu wejść, ale zaryzykowałam. Od razu zauważyłam twoje wypociny. Bardzo mnie zafascynowałeś, aż musiałam założyć konto by to skomentować. Moja klasa dzieli się na trzy: jedna grupa dziewczyn, druga i chłopcy. Niby każdego to denerwuje... Z tego powodu mieliśmy dużo spotkań z pedagogiem szkolnym co i tak nic nie poskutkowało. Niestety jest taka dziewczyna co za wszelką cenę chciała by mieć pewna grupę dziewczyn tylko dla siebie. Sama próbowałam z nią pogadać o tym, bo kto nie spróbuje ten żałuje. Ja podjęłam się tego wyzwania i baaardzo żałuje. Wtedy poleciały na mnie takie wyzwiska z jej strony i jej pseudo przyjaciółek, że wolałam zostawić to tak jak jest. Oczywiście się broniłam ale co z tego... W tym momencie zgadzam się też z The_Masterem że wszystko zależy od charakteru. Co do chłopaków z nimi da się tylko pogadać o tym: co to oni nie zrobili, jak bardzo się upili, co zadane...itp. Pozytywnie zaskoczyło mnie jeszcze to jak wyrażasz się o dziewczynach, szczególnie ten tekst: ,,W każdej dziewczynie jest coś ładnego. Od ciała, przez oczy, aż do serca. Powiedz jej to. Niech się poczuje wartościowa w twoich oczach." Tutaj, czyli tu gdzie mieszkam takie słownictwo jest obce. Na korytarzach i ulicach słyszy się tylko: ,,Ale dupa...", ,,Ale balony...", ,,Ale bym ja puknął ". To jest chore. PO PROSTU JESTEŚ MISTRZUNIEM. Czapki z głów.

brak

Oj sorki , źle to rzeczywiście troche opisałem . Chodziło mi ,,neutralny jak Szwecja " że wróg waszego przyjaciela nie staje się automatycznie waszym wrogiem , tylko traktuje się go neutralnie . Nie dzielić się na grupy , tylko zawsze umieć na wszystkich patrzeć z boku i z dystansem . Umieć pogadać z wszystkimi , nie np. tylko kolegami z mojego bloku / mojej wsi itp. A co innego , gdy ktoś atakuje Ciebie - wyśmiewa cię itp.itd. Wtedy nie można stać bezczynnie i dawać jechać po sobie , od razu klepać mate jak Najman vs Burnejka . A będzie się to działo rzadko , mała jest szansa bo jeśli ktoś ma wielu przyjaciół i to właśnie z CAŁEJ szkoły , a nie tylko swojego np. regionu to ma wsparcie i ludzi , którzy ewentualnie również nie będą patrzyć obojętnie . Najlepiej z wszystkimi żyć w zgodzie , zawsze to powtarzam . Zawsze trzeba wybaczać . Ale wybacza się dopiero po fakcie .

brak

@Daimon: Nie no uśmiałam się :D "Nie jest to oznaka, iż musisz wkurzać ich też (ale możesz)." Ale możesz :P Nauczyciel widzi mnie z fajką i nic nie robi? Ziom,nie u mnie :D U mnie byłaby cholerna afera. Uwaga tylko? Gdzie ty żyjesz? :D "Podoba ci się dziewczyna? Norma, pedałem nie jesteś, a jak jesteś, to wybacz, toleruję, ale nie lubię, więc i się nie znam." Masz niezły styl pisania,podoba mi się :) Rozśmiesza do łez :D No i też zauważyłam sprzeczność. Otóż: "Zyskasz sobie wroga? Czasami trzeba się postawić, mieć zdanie i wartości." A wcześniej coś,żeby być neutralnym :D No i z twoich sposobów na dziewczyny wywnioskowałam,że jesteś dżentelmenem,aż miło coś takiego poczytać ;) No to czekamy na następny poradnik :D @The_Master: Dobra,z tym "być sobą" może trochę masz racji. Pochodzi do mnie jakiś najarany i mówi: Pokaż cycki. Nie po to masz cycki,żebyś je chowała,tylko chłopakom jak proszą pokazywała. Itd,jeszcze mówi mi,że "wiersz" dla mnie napisał. Ale to też jest w tekście i chłopaki trochę więcej taktu,takich manier,o których pisał Daimon :)

brak

Wiesz , Master że powiedzmy nie siląc się na fałszywą skromność ludzie w szkole uważają mnie za pewnego rodzaju unikat . Cóż , może akurat ktoś znajdzie tutaj jakąś rade , co to by mu pomogła. A to z dziewczynami na prawdę się sprawdza .Może nie jestem jakiś specjalnie brzydki , ale jak książątko nie wyglądam to też musze czasami intelektem zabłysnąć :) . Dziewczynie się nie narzuca , a szczególnie jak ci na niej specjalnie zależy ;] . Jesteś miły i tyle . Za opinie Tobie , oczywiście dziękuje .

brak

hłehłe, usmiechnąłem się, czytając to. Ciekawe, czy ktoś się do tych rad zastosuje. Piszesz oczywiście o swoich doświadczeniach, tylko widzisz - jak ktoś nie ma w sobie lidera, to go z niego nie zrobisz. I żebyś mnie źle nie zrozumiał - z większością tego, co piszesz osobiście się zgadzam. Tyle że to zależy w dużej mierze od charakteru danego osobnika, a poza tym - nie zawsze działa. Dwa przykłady z mojej szkoły: Wojtq kłóci się z nauczycielem, którego cała klasa nie lubi - Wojtq jest hero, wszyscy go lubią. Wojtq przegaduje się z nauczycielem, który jest nawet spoko - "Ej, weź, nie rozwalaj lekcji, dąłbyś se siana, no." Egoiści, co nie? A mimo to, jak coś trzeba - to wszyscy do mnie idą. Ale jak ja sam zacznę gadać - to jest źle. No nie dogodzisz! Sposób na dziewczynę - "być sobą"? Thja, pełno demotów i nie mają racji. Jesteś sobą, walisz prosto z mostu i dostajesz odpowiedź - "słuchaj, fajny jesteś i w ogóle, ale ja nie szukam chłopaka". Ssssuper. xD No dobra, teraz spójrzmy inaczej - jak chcesz być neutralny, a jednocześnie mówisz, że czasem trzeba pomóc komuś, bronić swojego zdania, być liderem? Jeśli Tobie udało się to pogodzić - to chłopie prospy po wsze czasy. W moim przypadku to jak wybór między spoko ziom, a outsider, który się przenigdy nie podda. Bo jeszcze sie taki nie urodził, co by wszystkim dogodził ;/. Dobra, na zakończenie - dobrze się czyta. Taki gawędziarski styl, za który na polaku w szkole dostajesz trzy, ale który znacznie lepiej sprawdza się w normalnym pisaniu. A podsumowanie treści - no mówię, to co działa u Ciebie, nie zadziała u innych -bo za dużo w takich sprawach zależy od charakteru, osobowości. A po wtóre - czynnik ludzki, czyli otoczenie - na to nic nie poradzisz. Ogólnie, nie lubię takich poradników, nawet jeśli wypływają z autentycznych doświadczen - każdy sam musi się znaleźć. No, pozostaje tylko czekać na inne opinie. ;) Kłania się The_Master (of disaster)

Dodaj komentarz