Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Jak ściągać na klasówkach?

Data dodania: 2011-11-02
Odsłony: 14410
Autor: Sihhinne

Pomysłodawczynią tego artykułu jest niezastąpiona Vicky, dzięki której postanowiłam stworzyć poradnik o tym, jak ściągać na klasówkach. Po co ściągamy? Bo nie umiemy. A dlaczego nie umiemy? Bo mieliśmy 1000 innych powodów, by się nie uczyć. A dlaczego tak? BO TAK I JUŻ!

Żeby zacząć ściągać, musimy naszykować coś, co posłuży nam za „pomoc naukową”. Często jest to kolega/koleżanka, który życzliwie użycza swojego sprawdzianu, pozwalając spisywać do woli. Gorzej, gdy potem się okazuje, że kolega także się nie nauczył i wtedy lądujemy z pałą w dzienniku. Chciałabym tego uniknąć, a Wy?

Przygotowanie ściągi jest bardzo pracochłonne. Mój nauczyciel od języka polskiego przy okazji uczenia klasy, jak się robi notatki, uświadamiał nas, że zanim zrobimy ściągę odpowiedniej wielkości, zapamiętamy wszystko. Musimy przecież spisać najważniejsze informacje na małą kartkę. Tylko jak to pomieścić? Najlepiej jest ze wszystkich informacji wybierać najważniejsze i przepisywać je na kartkę o połowę mniejszą od wyjściowej. Wtedy dojdziemy do mini kartki, na której ciężko będzie można coś zmieścić, a wiedza zostanie w naszych głowach (może na zasadzie ZZZ - zakuj, zdaj, zapomnij…).

Ściągi można chować w różnych miejscach. W butach, plecakach, piórnikach, długopisach, kieszeniach, rękawach, włosach, szalikach, a nawet wkładać do kapturów osób siedzących przed nami. Często też pisze się na rękach, butach, książkach, ławkach, a nawet czapkach. Można mieć w uszach słuchawki i komunikować się z innymi w ten sposób. Można ściągać, pisząc SMS, lecz nauczyciele już o tym wiedzą  i w niektórych szkołach zbierają telefony (ku niezadowoleniu uczniów).

Ostatnio ktoś wpadł na pomysł zdobycia czystego testu i napisaniu na nim poprawnych odpowiedzi niewidocznym pisakiem, a potem podmienienie testów i poprawianie napisów normalnym długopisem (oczywiście, będzie potrzebna ta fajna lampka).

Gdy z góry wiadomo, że na kartkówce lub sprawdzianie korzystamy z własnych kartek, to mamy ułatwione zadanie. Po prostu zapisujemy kartkę odpowiedziami (ołówkiem!) a potem poprawiamy długopisem i zmazujemy niepożądane wiadomości.

Jak widzicie, ściągać można na wiele sposobów - niektóre są łatwiejsze, inne mniej. Przy pisaniu tego artykułu opierałam się na doświadczeniach znajomych oraz na niezawodnej nonsensopedii, w której ktoś tak dokładnie opisał ściąganie, że można się nieźle wycwanić. Polecam tę stronę: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/%C5%9Aci%C4%85ga

Sihhinne


PS: Jeśli zastanawiacie się, o co mi chodziło z tym początkowym „BO TAK!”, to zapraszam również tutaj: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Bo_tak


Przeczytaj inne arty

brak książki Dotyk Gwen Frost - recenzja Potomkowie legendarnych wojowników takich jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie posiadają magiczne moce. W Akademii Mitu...
brak książki Żelazna córka - recenzja Droga Autorko! Przede mną ciężki orzech do zgryzienia. Nie chodzi mi o to, że Twoje książki...
brak książki Rezydent wieży - recenzja W październiku zeszłego roku na półki księgarń zawitały dwa tomy debiutanckiej powieści Andrzeja Tuchorskiego, ,,Rezydent...

Komentarze_ 28


brak

Gdy zrobie ściąge to i tak zazwyczaj z niej nie korzystam bo wole się nauczyć.

brak

Moim zdaniem ściąganie nic nam nie da. Mam takie zdanie, a jednak się do niego nie stosuję. Wiem, że to zaprzecza tym co napisałem na górze, ale tak jest. Mam wielu kolegów, którzy ściągają i myślą, że nauczyciel jest tępy i tego nie widzi, ale to jest tylko dobra wola nauczyciela. Moim zdaniemsztuką jest nic nie umiec i dostać tróję, a nie kuć po 4, 5 godzin i dostać piąteczke.

brak

Tak uczyć się trzeba. Ale i tak każdy sprawdzian piszę ze ściągą w ręku. :). Nie obchodzi mnie co koledzy myślą. Ważne żeby zdać i śmiać się do woli.

brak

Widać Twoją fascynację nonsensopedią xD Też to przechodziłam. Niczego zaskakującego się nie dowiedziałam, mogłaś dokładniej opisać metody ściągania. Chociaż dla początkujących w temacie (o ile istnieją tacy na nastku) całkiem niezłe źródło informacji!

brak

Dla mnie artykul nie byl ciekawy.. nic sie nowego nie dowiedzialam.

brak

@Ervisha racja, zawsze watro mieć przy sobie choć jedną karteczkę szczęścia. ; ]

brak

No wyrzuca do nauki . Ja mam swój sposób ale wolę i tak się nauczyć.

brak

nawet nie zły tan poradnik, ale to chyba każdy wie, że można pisać sobie na ręce albo na małej kartce.

brak

Zgadza się. Uczymy się też przez robienie sciąg :) Czassem okazują sie nie potrzebne ale uczeń woli się "zabezpieczyć"

brak

Jeśli samemu przygotowuje się ściągi to zawsze zostanie coś w głowie, nie wszystko idzie na marne. Ja czasami robiłam sobie ściągi i później nie były mi potrzebne, bo dzięki temu się nauczyłam. :D Ale jeśli jedna osoba coś zrobi, a reszta to skseruje to wtedy faktycznie nic to nie wnosi. Nauczyciele często po prostu przymykają na to oko, a uczniowie i tak myślą, "jaki kretyn, nawet nie zauważył". Nie wiem dlaczego, ale uczniowie często mają nauczycieli za idiotów, którym można wcisnąć każdy kit, a oni i tak się na to nabiorą. Nie pomyślą, że może to być dobra wola nauczyciela, że to nauczyciel mógł pomyśleć sobie: "ten pewnie nie umie, niech już sobie ściągnie na to 2, będzie spokój". Wolą myśleć, że to oni są tak przebiegli, że ściągają i nikt tego nie widzi. To zapisanie kartki odpowiedziami, a potem zmazywanie jest wg mnie bez sensu. Zmazywanie... to byłoby zbyt widoczne, czasami zresztą trzeba było wszystko pochować, zostawiając na ławce tylko długopis. Pamiętam, że moja nauczycielka biologii (w gimnazjum) potrafiła wyłapać każdego kto ściągał. Obserwowała zachowanie, ktoś był zbyt ruchliwy, a ktoś w ogóle się nie ruszał i już wiedziała, podchodziła i zabierała ściągę. A mnie nie nakryła! Ale tak się bałam, że podejdzie, że później już się uczyłam, zamiast robić ściągi. :P

brak

Zgadzam się. Sprawdziany i kartkówki jedną strona, a MATURA całkiem inną. Jednak trzeba pamiętać, że nie ze wszystkich przedmiotów ją zdajemy! ;DD

brak

Kupiska uważam tak samo. Ściągniemy na sprawdzianie czy kartkówce ale matury czy innego egzaminu ustnego nikt za nas nie zda..... Czym się chwalić że dostało sie 5 za ściąganie? 5 w dzienniku a w głowie pustka. Zresztą moim zdaniem nauczyciele udają że nie widzą jak ktoś ściąga.... Oni tak na prawdę to widza tylko nic nie mówią. Potem i tak wsyztko wychodzi na jaw.

brak

Ściągać można na wiele sposobów,ale czy nie lepiej jest się nauczyć na klasówkę,czy sprawdzian i wbić trochę wiedzy do głowy... najlepiej poleciłabym wspólna naukę... tak robiłam z koleżankami uczyłyśmy się wspólnie u jednej z nasz w domu i nauka była o wiele ciekawsza... jedna czegoś nie rozumiała,to druga wytłumaczyła...

brak

@vtomasz to ci się przyda! A nauczycieli chyba nie ma.; ]] ha ha

brak

Ha artykuł w sam raz dla mnie. Ostatnio gdy był sprawdzian z angielskiego, tydzień wcześniej anglistka powiedziała, że na ten sprawdzian mamy się wykłóć porządnie, bo ta ocena decyduję o ocenie na półrocze. Jeden z kolegów mnie tak zna że zapytał wiesz co z tym zrobimy ? ja na to. Oczywiście tylko pamiętaj o komórce :-) pewnie w tym momencie myślicie, że chodzi o notatkę w telefonie a co lepsze wiadomości zapisanej w nie wysłanych. Własnie się mylicie ! Wystarczy pakiet internetowy aby nie zbankrutować na koncie, i strona tłumacza Google :-) cały sprawdzian napisałem wraz z kumple, posługując się tłumaczem internetowym. Czy to nie wspaniały pomysł na ściągę na bieżąco ? Dobrze by było aby ta nauczycielka nie była użytkownikiem tego portalu, bo w Poniedziałek się nie wyliżę jak mi każe napisać jeszcze raz :-) a i dla ciekawskich tłumacz dostał 4+ ze sprawdzianu. A i pochwałę że jako jedyny napisałem na najlepszą ocenę ! Kumpel się trochę wkurzył bo dostał tylko 3. Również dobra ocena, jak na posługiwanie się tłumaczem największej wyszukiwarki.

brak

Mam nadzieje, że na tej stronie nie ma żadnych nauczycieli. ;) Ale by było. ;D

brak

Czasem nawet z pozoru niezawodne metody ściągania nie pomagają. Wiem coś o tym odkąd poszłam do liceum. Musiałam zacząć się uczyć, ale to nawet lepiej dla mnie. Więcej zostaje mi w głowie :). Heh.

brak

Tytuł rzucił mi się w oczy ponieważ z takim czymś się jeszcze nie spotkałam. Sądzę, że autor sposobów na ściąganie jest bardzo pomysłowy, a jego rady niektórym mogą się przydać ale sądzę, że każdy kto ma choć trochę odwagi wyrzuci ściągi i napisze tekst bez "pomocy naukowych", bo każdy kto jest w tej sprawie nieuczciwy po prostu boi się, że sobie nie poradzi. Ja na miejscu tych co ściągają dobrze bym sobie te słowa przemyślała, bo nie można wiecznie polegać tylko na nieuczciwości i podstępach zamiast na sobie.

brak

Wakacyjna zgadzam się. Po co oszukiwać???? To nic nie da..... Oszukujemy samych siebie i tyle. Ktoś ściąga i cieszy sie i chwali ze dostał 5. I z czego sie cieszy?? Z tego ze za swoją "niewiedzę i głupotę" dostał 5??? Nie zebym potępiała czy uważała tych co ściągają za kretynów. ale moim zdaniem powinniśmy pracować a nie cały dzien spędzac przed kompem a potem ściagac na klasówce. co inego jeśli nie wyrobimy się z materiałem i nie zdążymy opanować całego materiały. Wtedy moim zdaniem można zrobić kilka ściąg by sobie pomóc

brak

Interesujący artykuł, ale szerze mówiąc spodziewałam się czegoś innego. Sama raczej nie ściągam, bo po prostu nie umiem. Raz mnie pani złapała na ściąganiu i tego wstydu już powtarzać nie zamierzam. Poza tym dużo większą satysfakcją jest nauczenie się i dostanie dobrej oceny niż dobra ocena z pomocą ściągi :)

brak

Zdarza mi się ściągać, owszem. Ale bardzo rzadko i jak już, to jest to po prostu konsultacja z kolegą z ławki. ;p Nie mniej jednak sądzę, że ściąganie nie jest jakoś szczególnie "złe". W końcu to czyjaś prywatna sprawa, czy chce się uczyć, czy nie.

brak

:) Dobry art. Jednak ja nie ściągam. Uważam to za niesprawiedliwe. Ściągajac nie oszukujemy nauczyciela tylko samego siebie. Moim zdaniem lepiej sprawdzić swoje umiejętności. Prędzej czy później owe oszustwo i tak wyjdzie na jaw.

brak

EgoistkaSadystka- mogę napisać co sądzę o ściąganiu, ale w oddzielnym artykule. W tym się skupiłam na SPOSOBACH ściągania, nie na analizie, gdybym chciała inaczej, zrobiłabym tak:)

brak

W artykule wymienione są tylko 'sposoby na ściąganie', nic nowego nie wnosi, zwykłe opisanie ściągania, a raczej wymienienie różnych trików, bez głębszej analizy. Myślałam, że znajdę sposób na ściąganie z niepotrzebnej mi biologii, a tu lipa. ;D

brak

Robienie ściągi oczywiście, że utrwala twoje wiadomości ale często bywa tak, że jedna dobra dusza (zazwyczaj dobry uczeń, który ze ściągi i tak nie skorzysta) zrobiła ściągę a reszta tylko je kseruje. Kserujący zazwyczaj nie umieją z niej skorzystać i na pewno niczego ich to nie nauczy po za krętactwem. Polska jest dość wyjątkowym krajem bo u nas "kultura ściągania" jest bardzo rozwinięta gdzie w większości zachodnich krajów europejskich jest to nie do pomyślenia. Polecam uczenie się zamiast ściągania. O ile większa będzie satysfakcja z pozytywnej oceny gdy poświęciło się trochę czasu na naukę? Satysfakcja gwarantowana!

brak

heh... Stare dobre sposoby, trzeba by coś nowego wymyślić, bo oprócz naszych, coraz cwańszych pomysłów, mamy niestety i coraz cwańszych nauczycieli - piły :( W takim razie stary sprawdzony sposób może okazać się najlepszy. Wiecie jak jest ,,najciemniej pod latarnią " xD

brak

Haha! Już sam tytuł artykułu wywołuje uśmiech. Owszem jest pomysłowy i kreatywny, ale skłania do lenistwa.

brak

Ciekawy artykuł i cały czas na czasie,aczkolwiek konkluzja jest jedna:i tak uczyć się trzeba.

Dodaj komentarz