Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Gdzie Indziej

2 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2011-07-02
Odsłony: 1032

Na forum_

2012-05-18 20:00:05
title Co czytamy? :)
2012-05-18 19:53:21
title Zabawa (avatary)
2012-05-18 19:47:35
title Hobby
2012-05-18 19:43:55
title Co jest ze mną nie
2012-05-18 19:28:57
title Sens komunii święt
2012-05-18 19:17:13
title Sens komunii święt
2012-05-18 19:06:23
title (do)Wolny temat
2012-05-18 19:05:15
title Co czytamy? :)
pokaż więcej
Autor: Nadeine

"Gdzie Indziej" autorstwa Gabrielle Zevin niemal od razu zyskało miano światowego bestselleru. Ponadto wydana aż w osiemnastu krajach powieść zdobyła wiele prestiżowych nagród. Sam "The New York Times" pisał o niej: "Żadne streszczenie nie wyrazi głębi uroku i mądrości roztaczanych przez tę książkę". Niesamowicie pozytywne rekomendacje i opinie utwierdziły mnie w przekonaniu, że pozycję tę przeczytać po prostu trzeba.

 

"Gdzie Indziej" rozpoczyna się nietypowo, bo od śmierci głównej bohaterki, Elizabeth Hall. Lizzie budzi się na statku "Nil" i zupełnie nie pamięta, jak się tu znalazła ani co się stało. W końcu , po dotarciu do brzegu, dziewczyna dowiaduje się, że jest martwa – co jest dla niej niemałym szokiem – i że trafiła do krainy umarłych. "Gdzie Indziej" nie podoba jej się od samego początku – nie ciekawią ją znane osobistości zamieszkujące wyspę, gadające psy ani fakt, że ludzie tutaj nie starzeją się, ale młodnieją. Pragnie jedynie wyrwać się stąd jak najszybciej. Jej babcia Betty martwi się o wnuczkę, ale niewiele może zrobić ze zbuntowaną nastolatką. Do Liz w końcu dociera, że nie będzie miała szesnastych urodzin, że nigdy się nie zakocha, nie wyjdzie za mąż i nie będzie miała dzieci. Całe dnie przesiaduje w Tarasach Widokowych, przyglądając się rodzinie, aż pewnego dnia uświadamia sobie, że podglądanie ich nic nie da. Lizzie musi wyjść z depresji i zacząć normalnie żyć (o ile  w "Gdzie Indziej" to możliwe, w końcu jest martwa). Pomagają jej w tym: babcia Betty, która zmarła tuż przed jej narodzinami, Thandi, którą poznała na statku,  rybak Curtis Jest (dawniej członek zespołu Machine) i Owen Wells, poznany podczas aresztowania dziewczyny.

Gabrielle Zevin niezwykle delikatnie sięgnęła do tematu śmierci i reinkarnacji, a sposób, w jaki to opisała, był niesamowity! Nietypowa narracja – trzecioosobowa w czasie teraźniejszym – nadawała klimat i dynamikę powieści. Swój urok miały też wprawnie i ciekawie poprowadzone dialogi. Wszystko było takie... prawdziwe. Realne aż do bólu. Autorka pokazała, że śmierć to nie koniec, tylko początek czegoś nowego.

Już sam prolog wywołał u mnie niemały szok. Pomyślałam z początku, że to chyba jakaś pomyłka; jak to, pies ma prowadzić narrację? Na szczęście przeczytanie pierwszego rozdziału rozwiało moje obawy i już po chwili znalazłam się na statku "Nil". Tutaj nie ma wielu zwrotów akcji, przygód czy fantastycznych istot. To zwykła opowieść o zwykłej dziewczynie, która trafia do niezwykłego miejsca.

Zachowania bohaterów były adekwatne do sytuacji, nieprzesadzone i nie było w nich ani krzty sztuczności. Postacie też zasługują na wspomnienie – zarysowane w oryginalny, a zarazem prawdziwy sposób.

Moglibyśmy nawet ich spotkać – na ulicy, w parku czy w sklepie – a byliby zwyczajni, nie wyróżniający się, a my nie zwrócilibyśmy na nich uwagi. Liz to piętnastolatka, którą interesowało wybranie odpowiednich studiów, wygląd i bal w liceum. Nie było w niej niczego oryginalnego. Ot, zwyczajna dziewczyna, która "zapomniała spojrzeć w obie strony, zanim przeszła na drugą stronę ulicy". Betty jest trzydziestokilkuletnią kobietą w  "Gdzie Indziej", ale zachowuje się jak na prawdziwą babcię przystało. Nie mogłam jej nie polubić, podobnie jak Curtisa. Wesoły i zawsze służący mądrymi radami muzyk podbił moje serce. A Owen... Owen był niezwykłą postacią. Zaskakującą. Polubiłam go, choć w zasadzie w chwili poznania Lizzie nie był on miły w żadnym stopniu.

Przyznam, że zdarzyło mi się uronić łzę podczas czytania, a niewiele jest książek, przy których płaczę. Ta powieść była wspaniała. I choć gdy zaczynałam poznawać "Gdzie Indziej", szło mi to trochę opornie, ale później nie wiadomo kiedy doszłam do ostatniej strony i podziękowań autorki. Czas, który z początku się dłużył, w pewnym momencie zaczął uciekać z zawrotną prędkością. Nigdy nie zapomnę "Gdzie Indziej" i Lizzie, nie zapomnę tych kilku łez i wspaniałych chwil, które spędziłam, czytając tę pozycję.

Są książki, których nigdy się nie zapomina. Są też takie, które wzbudzają nadmiar emocji, przez co nie można wyrazić o nich opinii. "Gdzie Indziej" z pewnością zalicza się do obu tych kategorii. Długo po przeczytaniu nie mogłam nic napisać, po prostu... nie potrafiłam. Za dużo myśli kołatało mi się w głowie, zbyt wiele emocji kumulowało się we mnie. Polecam wszystkim – fanom powieści fantastycznych, historycznych, obyczajowych, romansów czy horrorów – absolutnie wszystkim. To książka, którą warto przeczytać. Ja z pewnością wrócę do niej jeszcze nie raz :)


Przeczytaj inne arty

brak recenzje Syn Neptuna Percy Jackson i bogowie olimpijscy, Kroniki rodu Kane, a teraz Olimpijscy Herosi – jeśli chodzi...
brak recenzje Niezgodna Igrzyska śmierci – to pierwsze, co przyszło mi na myśl po ujrzeniu okładki Niezgodnej pióra...
brak recenzje Bunt Dru postanawia się zbuntować. I nie chodzi tutaj o mroczny makijaż, imprezy do rana czy...

Nowe artykuły_

RSS RSS
Na forum: Zachcianki, czyli coś za mną chodzi...inne
W magicznym świecie Nirgaliwywiady
Wolność duchaopowiadania
Wiara. Nadzieja. Miłośćwiersze
Syn Neptunarecenzje
Hyperversumrecenzje
You are the nicest thing I have seenmiłość
Obrazwiersze
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska


poggadaj z nami

Ostatnie komentarze_

2012-05-18 20:15:22
title Witaj Liberatorze :) Mam 16, rocznikowo
2012-05-18 19:25:37
title @ wiarygodna - które kwestie
2012-05-18 19:12:13
title Nie wiem czemu, ale nic
2012-05-18 18:40:57
title Ja uważam, że każdy może
2012-05-18 17:57:23
title Tak tylko, że ja z
2012-05-18 17:15:27
title vtomasz - a co ci

Komentarze_ 2


brak

Myślę, ze będę prosić o tę książkę pod choinkę. Miałam kiedyś okazję przeczytać fragment i od razu mnie zaciekawił. W ogóle lubię książki obyczajowe, ale najbardziej wtedy gdy zahaczają o fantastykę :)

brak

Na pewno kupię tą książkę :D Fabuła wydaje się być cholernie oryginalna i ciekawa, wreszcie coś innego niż upadłe anioły, wampiry, wilkołaki itp.

Dodaj komentarz

Konkurs: Komentuj i wygrywaj