Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Koszalin - W trampkach przez Polskę #15

3 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2012-11-14
Odsłony: 7588
Autor: zuozia

Był styczeń 2009 roku. Ja, Małgorzata, nareszcie przeprowadziłam się na stałe do miasta zwanego Koszalinem. Cieszyłam się niesamowicie – bliżej do szkoły, więcej możliwości, więcej znajomych – tak, to było to. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, jak fascynującym, wciągającym i zdradliwym miastem jest Koszalin, który zresztą teraz jest w moim odczuciu zadupiem pełnym uroku. Zacznijmy jednak od początku…

Pierwsze dni – sama w mieszkaniu, jeszcze przed sylwestrem, a więc impreza! Impreza trwała kilka dni… Do dziś, kiedy patrzę na tamte zdjęcia, to kręci mi się łezka w oku. Potem wszystko się ustabilizowało, oczywiście na jakiś czas. Miałam coraz więcej znajomych, coraz częściej wychodziłam z domu, coraz lepiej znałam to miasto.


zdjęcie z prywatnej galerii Gosi

Kiedy poczułam się zupełnie pewnie, zaczęłam zapuszczać się coraz głębiej w miasto. Robiłam sobie długie spacery – po centrum, po obrzeżach, po nieznanych sobie miejscach. Inspirowało mnie to niezmiernie, byłam w tamtym okresie bardzo twórcza. Właściwie te spacery były dla mnie odskocznią od całego świata: od rodziców, od znajomych, od górek i dołków.


Góra Chełmska, fot. oleniaczek

Zawsze bardzo dużo rozmyślałam, przemierzając miasto ze słuchawkami na uszach. Dużo zieleni, dużo miejsc, których w pospiechu człowiek nie doceniał, jak chociażby mój ulubiony (opuszczony) szpital na Rokosowie i las, który go otaczał. Mówię Wam, coś pięknego. Każdy powinien choć raz w życiu odnaleźć takie miejsce.


niedokończony szpital na Rokosowie, zdjęcie z galerii oleniaczka

Poza tymi pięknymi chwilami samotności, były również spotkania towarzyskie. Bardzo dobrze wspominam swoje liceum, głównie ze względów towarzyskich.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Krótko o głupich miłostkach... Idąc za radą oleniaczka, postanowiłam napisać o swoich przeżyciach w sferze damsko-męskiej. Przypuszczam, że wielu...
brak wejście w dorosłość Nastkoskop - czyli co Cię czeka w przyszłości! Pod koniec sierpnia mamy dla wszystkich sfrustrowanych i głodnych wiedzy na temat swojej przyszłości prawdziwy...
brak wejście w dorosłość Nastkoskop - czyli co Cię czeka w przyszłości! Co przydarzy się Wodnikowi? Czy Skorpion pozna w końcu drugą połówkę? Jak rozwinie się kariera...

Komentarze_ 3


brak

Bardzo ładny artykuł, miło się czyta o tym że ktoś ma tak dobre zdanie o Koszalinie. Tylko zapomniałaś dodać o kilku wadach Koszalina: takich jak np, , że życie o po 21 praktycznie wymiera na ulicach miasta i że na wspomnianej przez Ciebie ulicy Zwycięstwa znajduje się chyba więcej banków niż sklepów. Tak poza tym to Koszalin to na prawdę fajne miasto, takie spokojne i urocze. :)

brak

Ja w okolicach Koszalina mieszkam od urodzenia (20 lat ponad), Przyznam, że rzeczywiście miasto to ma swój klimat. Fregata, Kreślarnia, kilka barów (dla tych co to lubią się zabawić), Góra Chełmska, lasy, bliskość morza - ma to swoje uroki. Ale szczerze mówiąc, jest to dość nudne miasto, taka "miejska dziura", co nie zmienia faktu, że je lubię ;) Uroki są dla tych, co tu mieszkają, bo turystycznie nie ma czym za bardzo się pochwalić;)

brak

Bardzo piękny i emocjonalny artykuł :) wszystko się zgadza. Mnie też Koszalin ukształtował. Gosia zapomniała wspomnieć o bliskości morza, zawsze można było pojechać w cieplejszy dzień do Mielna :) rzeczywiście okoliczne lasy są piękne, zarówno tez z Górą Chełmską, jak i ten za osiedlem Bukowym (mój ulubiony) i wszystkie inne bezdroża na obrzeżach miasta to w ogóle poezja :) Mnie osobiście w Koszalinie denerwowała wszechobecność moherowych babć w autobusach, na poczcie i oczywiście w dyskontach. No i oczywiście dość wysokie bezrobocie. Co do nocnych powrotów - też mi się zdarzały i zaliczam to do lepszych chwil w moim życiu :) tak jak mówisz - cisza, spokój i w środku tego wszystkiego ja. :)

Dodaj komentarz