Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Wyobraźnia, która stała się rzeczywistością

2 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2014-03-09
Odsłony: 1165

Na forum_

2014-07-23 11:17:16
title Brazylijski Mundial
2014-07-23 09:57:40
title (do)Wolny temat
2014-07-23 09:51:27
title (do)Wolny temat
2014-07-23 09:05:20
title (do)Wolny temat
2014-07-23 08:41:51
title Gotujecie??
2014-07-23 08:39:49
title czy to nerwica? co n
2014-07-23 08:38:18
title Dziewczyna na wakacj
2014-07-23 01:31:11
title Dziewczyna na wakacj
pokaż więcej
Autor: monikaa17

Ku mojemu zdziwieniu, nie było go w szkole kilka dni. Bał się? Nie potrafił stawić czoła tej sytuacji? W końcu zauważyłam go na korytarzu. Na szczęście on mnie nie. Postanowiłam, że ja też nie będę pojawiać się na jego lekcjach, co nie zdarzyło się mi od początku liceum. No i wystarczyło zrobić tak raz. Gdy tego dnia wracałam ze szkoły, podjechał samochodem. Zawołał, żebym wsiadła. Nie zawahałam się ani chwili. Panowała ciężka cisza, w powietrzu czuć było pożądanie. Niespełnione rozpalenie sprzed kilku dni. Zorientowałam się, że jedziemy do niego. Auto zatrzymało się, a ja nie wiedziałam już nic poza tym, że jego ręce są na moich udach, a moje policzki znów piekły. Nie byliśmy już nauczycielem i uczennicą. Byliśmy parą kochanków. Nawet nie wiem, jak przenieśliśmy się do środka domu. Pocałunki były namiętne, oddawały wszystkie niespełnione uczucia wobec siebie z ostatnich miesięcy. Dotykał mojego ciała. Już nie byłam szarą nastolatką. Stałam się przy nim kobietą. Nie bałam się go jak wcześniej. Teraz całą sobą go pragnęłam. Pragnęłam jego męskości, dotyku, pocałunków. Nagość nie budziła wstydu, nasze ciała w końcu się połączyły. Nie myślałam, że właśnie coś bezpowrotnie tracę. Nie myślałam o bólu. Pragnęłam tego cholernego uczucia spełnienia. Ocknęłam się, leżąc naga w jego ramionach, gdy zapadł wzrok.

– Jeszcze nigdy niczego tak nie pragnąłem – wyznał, nagle przerywając ciszę.

W odpowiedzi przytuliłam się mocniej. Było mi tak dobrze, że nie mogłam się od niego oderwać. A musiałam wracać do domu. W końcu powiedziałam z żalem, że muszę wracać.

– Co czujesz? – zapytał niespodziewanie.

– Spełnienie – powiedziałam szybko słowo, którego od dawna pragnęłam. I w końcu to czułam.

Nie wierzyłam, że wyobraźnia, którą żyłam przez kilka miesięcy, stała się rzeczywistością. Wreszcie zaczęłam żyć. Przerwy spędzane sam na sam w klasie. Nigdy nie zapomnę tej nutki adrenaliny. Ryzykowałam dużo, ale on jeszcze więcej.

Zabierał mnie w weekendy do kina, na spacery, na kolacje. Całe dnie spędzone w łóżku. Seks, który był rozmową naszych ciał.

Noce spędzane pod gołym niebem. Kurwa, chciałabym, żeby każdy poczuł to, co ja czułam przy nim. Moi rodzice wypytywali, z kim tak często zaczęłam wychodzić. Wciskałam kity o nowym towarzystwie z klasy. Czułam się jak bohaterka jakiejś książki. I w takiej bajce żyłam aż do lata. Miał mnie zabrać na wakacje. Miałam wrażenie, że latam. Tak bardzo chciało mi się żyć. Aż pewnego dnia przechodziłam obok pokoju nauczycielskiego.

– Jak tam, Michał, po powrocie żony? Sporo czasu jej nie było, co?
– Musimy uregulować kilka spraw i w końcu będziemy mogli żyć razem w Polsce – odpowiedział panu od fizyki Michał.

Mój, kurwa, Michał. Czułam, jak ziemia osuwa mi się spod nóg. Żona? Jaka, kurwa, żona? To kawaler może być żonaty? Wybiegłam ze szkoły i gnałam ile sił w nogach w stronę parku. Wyłam wniebogłosy. Moje życie wtedy runęło. Moja bajka się skończyła. Wszystko dla mnie przestało istnieć. Nie chciało mi się żyć. Wiedziałam, że muszę z nim to wyjaśnić. Wiedziałam, że kończy lekcje za godzinę, postanowiłam do niego pójść i zrobić mu awanturę.

Rozległ się ledwo słyszalny dźwięk, drzwi otworzyły się.

– Cześć, jak po powrocie żony? – Starałam się być spokojna, ledwo powstrzymywałam łzy.

Stał zmieszany, zakłopotany, zaskoczony. Widziałam tę wielką skórzaną sofę. Przeleciały mi przez głowę wszystkie sceny. Jak pierwszy raz do niego przyszłam, jak uciekłam. Jak się na niej kochaliśmy. Jak piliśmy wino. Jak szeptał do ucha rzeczy, o których nawet nie sądziłam, że kiedykolwiek je usłyszę. Jak czułam się przy nim jak księżniczka. Jak spacerowaliśmy nad rzeką i chciałam, żeby słońce, kurwa, nigdy nie zachodziło. Jak każda zwykła rzecz przy nim nabierała innych kolorów. Jak biegliśmy nocą w deszczu przez miasto.

– Żony? – udawał głupiego.
– Nie udawaj, kurwa! Myślałeś, że się nie dowiem? Zamierzałeś mi się w ogóle tym pochwalić?! Co ty sobie, kurwa, myślisz? Że co? Że jestem jakąś głupią dziewczynką do zabawy? Dzisiaj jesteś, jutro wraca żona, więc sory, na razie?!
– Nie, Majuś, to nie tak!
– Nie mów tak do mnie! Oddałam ci wszystko, rozumiesz?! Wszystko, kurwa! – Nie powstrzymałam łez. – Oddałam ci całą siebie! Kim ja dla ciebie byłam, co?! Wypełnieniem pustki, bo żony nie było? Miałeś braki, co? Wszystko ci oddałam! Mogłeś mnie mieć na wyłączność! Tylko dla siebie! Ale teraz to już nieważne, bo żona wróciła! To pierdol się teraz razem z tą swoją żonką i jest, kurwa, naprawdę idiotką, jeśli myśli, że byłeś jej wierny. Jesteś najgorszą rzeczą, jaka mi się przytrafiła w życiu!

Krzyczałam i płakałam, a on nawet nie próbował zaprzeczyć, uspokoić mnie cokolwiek. Popatrzyłam na niego i do ostatniej chwili nie mogłam uwierzyć, że w ogóle nie zareagował, nie odezwał się ani jednym słowem, nie zrobił nic. Wyszłam z jego domu, będąc w nim po raz ostatni.

Dziś minął już rok. Do tej pory sobie z tym nie poradziłam. Przez cały rok prawie codziennie się z tym zmierzam. On doczekał się dziecka ze swoją żoną, a ja… A ja nie potrafię spojrzeć na innego mężczyznę tak jak na niego. I nie mam już szóstki na świadectwie.

Ale myślę, że może kiedyś, może przyjdzie taki dzień, w którym spojrzę na niego bez żadnego żalu i nauczę się być szczęśliwa.

left 1 2 3 4 5

Przeczytaj inne arty

brak miłość Zabrakło mi czasu... Proszę, nigdy nie okazuj przy mnie, że jesteś smutna. Moje serce może w końcu nie...
brak inne Zawsze uśmiechnięta... – Dziewczyno, przestań się ciągle zadręczać tymi programami! Weź się w końcu trochę wyluzuj, pośmiej...
brak miłość Nadmierna potrzeba czułości Czasami zastanawiam się, czy wszystko ze mną w porządku. Każdy z nas odczuwa potrzebę miłości,...

Nowe artykuły_

RSS RSS
Zaczęło się od paru kresek...uzależnienia
Zabrakło mi czasu...miłość
Hyperversum 2. Sokół i lew - recenzjarecenzje
Sąd ostateczny opowiadania
Poza czasem - recenzjarecenzje
Nowe życie we mnieinne
Samotny krzykseks
Pierwsza miłośćmiłość
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska


poggadaj z nami

Komentarze_ 2


brak

Fikcja. Ale zawsze jakoś podświadomie chciałam coś takiego przeżyć. :)

brak

Kupiłaś mnie tym niemieckim Moniko. Trudno napisać mi tu cokolwiek, ale bardzo spodobał mi się początek. Był inny, na prawdę bardzo ładne to wszystko ujęłaś. Aa dalej czytało mi się szybko, trochę za szybko. Historia ciekawa, tylko dręczy mnie pytanie: fikcją czy fakty?

Dodaj komentarz

Konkurs: Komentuj i wygrywaj