Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Pablopavo i Praczas – Głodne kawałki

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2012-01-24
Odsłony: 2794
Autor: Darja_

„I zabrał cię ze sobą do dźwięczącej niszy”*

W XXI wieku większość muzyków i wytwórni jest nastawionych na zysk. Oczywiście w wywiadach podkreślają, że najważniejsza dla nich jest sztuka, ale zazwyczaj głównym celem jest jak najwyższa sprzedaż. Nie potępiam tego, ale też i nie popieram. Dlatego coraz częściej szukam projektów, które poza tysiącami na koncie bankowym, chcą przekazać coś więcej. Do nich właśnie należy duet Pablopavo i Praczas, którego płytę „Głodne kawałki” miałam okazję poznać w ostatnim czasie.

Pablopavo jest mi znany głównie ze swojej działalności w zespole Vavamuffin. Zatem przygotowałam się na prawdziwą bombę muzyczną. Jednak przy współpracy z Praczasem, wirtuozem elektroniki, który potrafi odnaleźć się niemal w każdym klimacie, stworzył istne arcydzieło.

 

„Technika gęby mechanika to gębowa co wyrywa serca nam”

Czy było warto zapoznać się z albumem? Z pewnością. Te utwory nie są zwykłymi piosenkami, przy których mamy się bawić na imprezie. Nie są stworzone do tego, aby wykrzykiwać ich teksty wraz z wokalistą. Słuchając tego albumu, należy usiąść, włączyć odtwarzacz i oddzielić się na jakiś czas od świata. Nikt nie powinien nam w tym przeszkadzać. Często nie zwracamy uwagi na tekst utworów. W „Głodnych kawałkach” to on ma właśnie największe znaczenie.

Każdy tekst opowiada jakąś historię, ma określone przesłanie i ukryte „złote myśli”. Wszystkie słowa są przemyślane i Pablopavo wyrzuca je z siebie w określonym celu – aby poruszyć słuchacza i zwrócić jego uwagę na wskazane zjawiska, sytuacje, ludzi. To nie zbiór pustych wyrazów – one zwracają uwagę i czasami odurzają na tyle, że człowiek zastanawia się nad nimi przez dłuższą chwilę. Wszystkie utwory z tej płyty podobają mi się na tyle, że mogłabym ich słuchać bez przerwy. Są jednak cztery, które zwróciły na siebie moją uwagę przy pierwszym odsłuchiwaniu albumu.

Pierwszym z nich jest „Technika gęby”, w którym powala mnie każda zwrotka! Pod względem wokalu uważam, że jest jednym z najlepszych na płycie. Uwielbiam grę słów, zestawienia wyrazów, które są skomplikowane i wymagają myślenia. Kolejnym utworem, który poleciłabym szczególnie, jest „Kupuj”. Dlaczego? Ponieważ idealnie oddaje dzisiejszą rzeczywistość, postępowanie ludzi i ich głupie zachowanie. Z kolei piosenka „Zadzwonię i powiem” powtórzyła sukces „Techniki gęby” za sprawą świetnego tekstu. Jako ostatnie wskażę tytułowe „Głodne kawałki”, które są obowiązkowym numerem do poznania dla każdego, kto przeczytał tę recenzję. Ale słowa to nie wszystko. Jest jeszcze muzyka.

„Weź mnie czymś zadziw, mnie zadziw, mnie czymś silnie”

Na tej płycie muzyka jest dodatkiem, dopełnieniem – wręcz idealnym, ale jednak dopełnieniem. Pełni doskonałe tło dla ciekawych i mądrych tekstów. Nie przytłacza utworów, stoi trochę jakby w cieniu, ale mimo to zachwyca. Jest mocna, pełna elektronicznych wstawek, świetnych beatów. Ten album to mieszanka stylów, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie – od dubstepu, przez reaggae, po inspiracje etniczne. Nigdy nie jest nudno, a muzyka idzie w parze z tekstami i nigdy nie traci przebojowości. Czy może być jeszcze lepiej?

„Kupuj kupuj kupuj kupuj kupuj wszystko”

Nie, nie kupuj wszystkiego. Kup tę płytę. To Ci wystarczy. A od pierwszego utworu zakochasz się w jej brzmieniu, piosenkach. Oszalejesz na punkcie poszczególnych wersów i nie przeżyjesz choćby dnia bez posłuchania jej. Będziesz jeść garściami ironię zawartą w tekstach, która ukazuje hipokryzję, absurdy dzisiejszego świata, a przy okazji wciągniesz kilkanaście działek świetnej muzyki. Uzależnisz się. Ale to będzie dobre uzależnienie, bo więcej na nim zyskasz niż stracisz.


* W tekście wykorzystano fragmenty poszczególnych utworów z płyty „Głodne kawałki”.


Przeczytaj inne arty

brak felietony O świętach, Robercie Downey Jr., szczęściu bez zbędnego narzekania Trudno napisać tekst o świętach osobie, która ich tak naprawdę nie lubi od kilku lat,...
brak felietony Gdzie ci mężczyźni, prawdziwy tacy? W lesie?! Prawdopodobnie przyzwyczailiśmy się, że ktoś mówi nam, jak powinna wyglądać prawdziwa kobieta. Aczkolwiek niektórzy wciąż...
brak felietony Pokarm polskich Internautów Anna Przybylska i Mateusz Maga. Dwie zupełnie różne postacie. A jednak jest coś, co je...

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCIfilmy
ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓWfilmy
ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSUfilmy
Fałszywy pocałunek - recenzjaksiążki
Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiegoksiążki
Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fankaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON KINGSMANA Z KINGSMANEM 2filmy
Szkoda błęduwasze wiersze
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-11-16 14:26:45
title Mi sie wydaje ze ten
2017-10-23 23:07:16
title Hejka to znowu ja. Ostatnio
2017-09-21 14:30:21
title Płakałam, czytając Twój artykuł. Szczerze?
2017-09-20 16:50:32
title Wow! Mega okładka. Rzadko kiedy

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz