Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

SMS od Marcina!

Data dodania: 2011-10-06
Odsłony: 2889

Na forum_

2014-12-19 00:32:08
title (do)Wolny temat
2014-12-19 00:17:40
title Uzytkownicy nastolat
2014-12-19 00:02:22
title Nago-na basenie
2014-12-18 23:23:46
title Seks po marihuanie
2014-12-18 22:05:31
title (do)Wolny temat
2014-12-18 21:48:29
title Nago-na basenie
2014-12-18 20:45:17
title Świąteczny prezent
2014-12-18 20:44:11
title Bielizna nastolatki
pokaż więcej
Autor: vtomasz

Od prawie dwóch lat mam dziewczynę. Pisałem o niej w innych poprzednich artykułach.

Pewnego dnia dowiedziałem się, że prawdopodobnie mnie oszukuje, pisząc wiadomości na portalach, a najczęściej na Fotka.pl! Jeszcze przez jakiś czas wrzucałem na luz i oczekiwałem, czy mi powie, że ma innego. Że mnie nie kocha. Że się jej nie podobam. A może już jej nie wystarczam? Nie wiem tego, bo mi nie mówi kompletnie nic od jakiegoś czasu. Chodzę często załamany. Gdy idę do szkoły, ciągle o niej myślę, o tym, dlaczego się ostatnio zmieniła. Mam 17 lat i nie jestem chłopakiem zbytnio rozchwytywanym przez nastolatki czy dziewczyny z wyższej półki. Mam na myśli ładne i z kasą, aczkolwiek nie zależy mi na kasie, tylko na porządnej dziewczynie.

Nie wiem, dlaczego spotkało mnie właśnie to, wolałbym wyjść na imprezę z moją dziewczyną lub sam, niż siedzieć w domu i płakać po nocach z głową pełną myśli na jej temat. A w tym czasie ona na pewno jest zajęta pisaniem z innym chłopakiem. Nauka zabiera mi coraz więcej czasu, więc nie mogę przebywać ciągle z moją ukochaną, ale widzę ją codziennie, bo chodzimy do tej samej szkoły. Ostatnio zauważyłem na dodatek, że pisze nawet w mojej obecności wiadomości przez telefon. Źle się z tym czuję. Pewnie wy również czulibyście się odrzuceni, gdyby dziewczyna obok was pisała z kimś zupełnie wam nieznanym. 

Za każdym razem, gdy się spotykamy i siedzę nieopodal, widząc telefon w jej dłoniach, boję się pomyśleć o czymkolwiek, bo wiem, co może mnie czekać. Klęska. Ponowne patrzenie, jak w tym momencie mnie zdradza, pisząc wiadomości. Od tego czasu minęły jakieś dwa tygodnie. Nie wytrzymałem i zacząłem przeszukiwać jej telefon. Zrobiłem to pierwszy raz. Nic specjalnego nie znalazłem, tylko kilka wiadomości od dwóch osób. Najbardziej rzuciło mi się w oczy imię Marcin. Były to ciekawe i bogate w treść wiadomości. Gdybyście je przeczytali, na pewno wasza temperatura ciała podskoczyłaby do maksimum! Nie chcę wspominać, co było w nich napisane, kilka razy powtarzały się te same pytania o tę samą rzecz.

Okropnie się czuję, gdy o tym pomyślę.

Przez wiele dni zastanawiałem się, co zrobić z okłamującą mnie dziewczyną. Nie przychodził mi do głowy żaden pomysł. Rozmawiałem z jej mamą ale ostatnio nawet jej nie mówi o niczym, tylko od dłuższego czasu wszystko w sobie trzyma. Kompletnie nie jestem zwolennikiem rozwiązywania problemów przez osoby trzecie, jednak musiałem z kimś porozmawiać. Porozmawiałem więc z jej mamą. Może nie był to najlepszy krok do przodu, ale nie mogłem dalej tego w sobie trzymać. Ulżyło mi, ale niedużo. Przez pewien czas myślałem, że mam kogoś po mojej stronie, ale niedawno dowiedziałem się, że kobiety trzymają się razem, nawet jeśli chodzi o zdradę lub wielokrotne zdrady!

Po tym wszystkim za każdym razem, gdy zaczynamy się kłócić, przypominam jej Marcinka, Karola lub Mateusza! Wtedy od razu wyzywa, że mam przestać. Na dodatek po kilku dniach od ostatniego przeglądania telefonu znalazłem kolejne wiadomości. Tym razem było ich o wiele, wiele więcej niż wcześniej i były pikantniejsze niż te poprzednie - możliwe, że z domieszką papryki chili, i to podwójną. Coraz bardziej dobija mnie jej pisanie z obcymi mi chłopakami. Kompletnie dołuje i zarazem kieruje ku zerwaniu z tym niby aniołkiem, którym do niedawna była moja dziewczyna. Przez kilku frajerów, którzy zawrócili jej w głowie, straciłem kontrolę nad naszym związkiem, a przede wszystkim przestałem wiedzieć, czy mnie kocha, czy nie! Coraz bardziej zostaję spychany na dalszy plan i nie jestem w stanie sobie z tym poradzić. Nie wiem, co robić. Zabić się - nie zabiję, bo nie miałbym na to odwagi. Zerwać nie potrafię, bo za bardzo kocham, a porozmawiać z nią poważnie udało mi się raz, lecz również bez skutku. Kolejne podejścia do porozumienia poprzez poważne rozmowy nie skutkują. Może wy mi coś poradzicie? Albo i nie. Sądzę, że zostałem jedyną osobą na tym świecie, która musi sobie z tym dać radę i wybrać jedno z dobrych lub złych rozwiązań.

Znając mnie, wybiorę tę złą drogę - prowadzącą ku rozpadowi naszego związku, który niedługo owocowałby dwuletnim byciem razem. Szkoda. Na początku było tak dobrze, a teraz wszystko dąży ku powolnemu rozpadowi…

 

Artykuł bierze udział w pierwszej edycji konkursu Nastek.pl na najlepszego arta. Jeśli Ci się spodobał - napisz o tym w komentarzu! W drugiej połowie października zapraszamy do głosowania na najlepszy art. A jeśli i Ty chcesz powalczyć o wspaniałe nagrody, to pisz i wysyłaj do nas swoje artykuły!


Przeczytaj inne arty

brak inne Twoje samopoczucie ma wpływ na osoby, którymi się otaczasz Nie od dziś wiadomo, że dobre samopoczucie nie bierze się znikąd. Jest ono kluczowym elementem...
brak miłość Żyjemy w ciągłym biegu, zapominając o miłości Codzienne obowiązki, zbyt wiele spraw na głowie i odpowiedzialność za rzeczy materialne oraz innych ludzi...
brak miłość Zdrada – pierwszy krok ku rozpadowi związku Zdrada bywa na tyle bolesna, że w momencie, kiedy dowiadujemy się o niej, nie potrafimy...

Komentarze_ 13


brak

Tak zgadzam się zaufanie i szczerość to podstawa związku... niestety nikogo nie zmusimy do miłości,ale po tak długim stażu należałyby się wyjaśnienia...chociaż wypadałoby powiedzieć przepraszam zawiodłam.Niestety większość nie zdaje sobie sprawy,że rani ta druga osobę.... po takim zawodzie miłosny ciężko się pozbierać...

brak

Ten związek nie ma sensu., Każdy związek opiera się na zaufaniu a Ty jej już nie wierzysz, Wiem że to trudne ale musisz postarać się o niej zapomniec. Nie warto dla niej cierpieć. Zajmij się czymś. Na każdego czeka prawdziwa miłość i "ta jedyna" osoba. na Ciebie też. Musisz tylko poczekać

brak

Tomku,moim zdaniem nie ma sensu dłużej tkwić w tym związku. To niszczy Ciebie. Przez to co robi,straciłeś do Niej zaufanie. Pomyśl,czy umiałbyś Jej na nowo zaufać...?? Jestem pewna,że podejmiesz odpowiednią decyzję:)

brak

Dam Ci dobrą radę !!! Skończ ten chory związek , pokaż jej że jesteś wartościowym facetem odejdź z podniesioną głową. Nie proś jej i nie klękaj przed nią bo robisz z siebie frajera. Spotykaj się z nowymi ludźmi , poznaj nowe koleżanki , wyjdzie razem na spacer , jazda rowerem itd. Zobaczysz ta Twoja była dziewczyna będzie szukała z Tobą kontaktu mniej więcej po miesiącu , nie odpowiadaj na smsy itp. Po jakimś czasie zobaczy co straciła . Ja na Twoim miejscu nie wchodził bym drugi raz do tej samej rzeki.

brak

Myślę, że masz rację - sam musisz poradzić sobie z tą sytuacją. Nikt z nas nie wejdzie do Twojego serca i nie poczuje to, co tam naprawdę się ukrywa. Powiem jedno: takie sytuacje wymagają czasu. Trudno pisać tu o zrozumieniu i akceptacji. Rób wszystko z duszą, bez pochopnych poczynań, bo czasem od wielkiej miłości do nienawiści dzieli jeden, mały krok. Życzę ci wyrozumiałości i szczęścia.

brak

trudny przypadek,a wybierając któreś ze stron każda przynosi ze sobą w pewien sposób ból i niepewność. Rozumiem, że zależy Ci na bliskiej osobie, więc zamiast podejmować jakieś pochopne decyzje, postanowiłabym jeszcze raz porozmawiać, przynajmniej spróbować. Przecież może okazać się że twoje wnioski są bezpodstawne, a ten Marcin to zwykły kolega, który się wygłupia. Wiem jak to brzmi..."wygłupia"... osobiście też nie chciałabym, by mój chłopak w ten sposób urozmaicał swój czas, dlatego znów podkreślam, że chyba najlepsza w tym przypadku bd rozmowa :) Powodzenia ;))

brak

ehh, w sumie sama nie wiem co mam ci napisac. ale bylam w niewiele sie rozniacej sytuacjach, gdzie bywaly osoby trzecie. tez nie potrafilam sobie z tym poradzic. bylam zakochana w swoim pierwszym chlopaku przez 7lat. nikt nie byl w stanie mnie soba zainteresowac. kiedy zaczelismy drugi raz, bylam tak bardzo w nim zakochana, ze nie widzialam swiata poza nim. a on jak wobec mnie postapil? zdradzil mnie. i jeszcze udawal, ze nic sie nie stalo. to byl dla mnie sygnal. bo nie chce byc w zwiazku z kims, komu oddam swoje serce i uczucia, poswiece swoj czas, swoje przezycia a ta osoba ma to za przeproszeniem, w 4ch literach. nie daj soba pomiatac, pokaz ze masz honor.. zostaw ja, bo ona z tego sie nie wyleczy. gdyby jej naprawde na tobie zalezalo, to skonczyloby sie na 1 chlopaku, przemyslalaby to i zaprzestala. ale jak widac, dla niej to za malo. wierz mi, ze ja tez nie jestem rozchwytywana przez chlopakow, a po jakims czasie znalazlam najcudowniejszego chlopaka pod sloncem! z ktorym jestem juz 7miesiecy, i mam nadzieje ze bedzie juz moim ostatnim chlopakiem. grunt to nie tracic nadzieii, glowa do gory! i podejmij dzialania. skupisz sie poki co na nauce, na pewno wyjdzie to na +, dziewczyna znajdzie sie z czasem. :))))))))

brak

Jeśli wam się podoba moja historia z życia wzięta to proszę komentujcie i dodawajcie gwiazdki :-) będę wdzięczny :-)

brak

Musisz zadać sobie podstawowe pytanie: czy masz honor? Bo jeśli tak, to powinieneś porozmawiać z nią szczerze o tym. Nie patrz na to, czy jesteście ze sobą rok, czy nie. Fajnie, że udało się Wam tyle przetrwać. Ale masz cierpieć tylko, dlatego aby nie zmarnować tego czasu? Tu chodzi o Ciebie, więc walcz o siebie, bo w końcu stracisz radość z życia i od razu spadnie Ci samoocena. Powodzenia! :)

brak

Wszystko wskazuję na to że mnie zdradza ale nic nie zrobię jak ją kocham :-(

brak

Mnie to by szał trafił jak bym rozmawiał z moją laską a ona pisała w tym czasie z innym

brak

(Przez przypadek wysłałam)Z tego można wywnioskować jedno- że Cię zdradza. No bo w jakiej innej sytuacji tak by się zachowywała?

brak

Jakaś dziwna jest ta twoja dziewczyna. Będąc z Tobą, pisze jakieś pikantne smsy do innych, unika rozmów... Z

Dodaj komentarz

Konkurs: Komentuj i wygrywaj