Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Zdrada rodzica

2 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)Ocena: 2 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2008-11-23
Odsłony: 18869

Rodzina, jaka jest, taka jest, ale ma być w komplecie. Tata z mamą mają być razem, a ich psim obowiązkiem jest zapewnić dzieciom nienaruszalny świat. Tak myślicie, dopóki świat nie zacznie się chwiać w posadach, gdy z początku niezrozumiałe awantury w końcu odsłonią sekret, którego nie dało się dłużej trzymać w ukryciu – jeden z rodziców ma romans.

Gdy sekret wypłynie na wierzch, rodzic z mniejszą dbałością o pozory znika z domu, czasem się wyprowadza, zaczyna się piekło. Drugi cierpi, zamyka się w swoim bólu i tak tracicie nie jednego, ale oboje rodziców. To moment, w którym rzeczy oczywiste: „kochacie się i kłócicie, raz jest lepiej raz gorzej, ale jesteście razem” przestają takimi być.

Do tej pory nie zastanawialiście się, jakie jest małżeństwo waszych rodziców, czy się kochają, czy sypiają ze sobą. Ich związek, jeśli nie byliście do tej pory świadkiem ciągłych awantur, a życie zwyczajnie płynęło z dnia na dzień, właściwie was nie obchodził. Bo myśli przeciętnego nastolatka kręcą się wokół jego własnej osoby. Rodzice mają się o was troszczyć, a jednocześnie się nie wtrącać i wiadomo, że nigdy nie są w stanie sprostać waszym oczekiwaniom, bo i tak troskę będziecie przeżywać jako nadmiar opieki, a pozwolenie na swobodę jako brak dbałości. Jesteście skupieni na sobie, a sytuację w domu postrzegacie przez pryzmat swoich potrzeb. Nie przychodzi wam do głowy, że rodzice to odrębne istoty, z których każda ma swoje życie, a nie tylko obowiązki rodzicielskie i małżeńskie. Zdradę jednego z rodziców przeżywacie jako zdradę was i rodziny, ale przede wszystkim jako przykrą konfrontację z faktem, że rodzice nie żyją tylko dla was. Romans jednego z nich jest zimnym prysznicem budzącym z pięknego snu, w którym dla rodziców jesteście najważniejsi, a ich małżeństwo służy tylko zajmowaniu się wami i zapewnieniu wam pełnej rodziny. Do tego młodzieńcze ideały, z którymi tak trudno się rozstać – z czarno-białym światem, w którym ten dobry to wierny, oddany żonie/mężowi i dzieciom, rezygnujący ze swoich potrzeb na rzecz rodziny, a złym jest ten, kto szuka szczęścia poza domem, a przecież ślubował wierność po grób, kto w ogóle szuka szczęścia, a przecież powinno mu wystarczyć, co ma. Zobaczyć mamę czy tatę w innym niż do tej pory świetle, pozwolić, by runął obraz, jaki mieliście na ich temat i na temat swojej rodziny, odbrązowić ideały i pogodzić się z tym, że problemy małżeńskie nie dotyczą tylko znajomych i sąsiadów, ale także waszych najbliższych i WAS… to normalny, choć bolesny proces dorastania, przyspieszony przez zdradę rodzica. Cierpicie, bo ktoś was wrzuca w dorosłość, na którą nie czujecie się gotowi.

Najprościej byłoby obrazić się na tego, który zdradza, obwinić go za utratę złudzeń i szczęśliwego dzieciństwa, odwrócić od niego, ukarać swoim wrogim milczeniem za to, że nie liczy się z wami, tylko realizuje swoje zachcianki, stać się powiernikiem tego, który został zdradzony, pokazać swoje przymierze z tym, który stoi murem na straży szczęśliwej rodziny… ale serce krwawi. Bo jakbyście nie byli wściekli na zdradzającego, że pozbawił was świętego, rodzinnego spokoju, to jednak nadal jest ojcem czy matką, których potrzebujecie.

Romans, zdrada to rzeczywiście niezbyt dojrzały sposób radzenia sobie z kryzysem w małżeństwie, z poczuciem, że małżonek nie spełnia oczekiwań, nie zaspokaja potrzeb, nie jest tym, kogo teraz chciałoby się przy sobie mieć. Kryzysy są czymś normalnym, zarówno w związku, jak i te osobiste, a szukanie rozwiązania w romansie, zanim dokładnie przyjrzało się sobie i swojej relacji z dotychczasowym partnerem, nie jest ani rozwojowe, ani twórcze, ani mądre. Ale ludzie są tylko ludźmi, wasi rodzice też, i to być może najbardziej przykra konfrontacja, jaką musicie przeżyć w związku ze zdradą, na jaką pozwolił sobie jeden z nich. Sytuacja rzeczywiście odsłania ich najciemniejsze strony. Widzicie, jak zdradzający oszukuje, kręci, jaki jest w tym śmieszny, a wam wcale nie do śmiechu, jak zdradzany mści się, manipuluje, szantażuje, jak oboje wywlekają małżeńskie brudy, wrzeszczą, wpadają w histerię, niszczą… to okropne widzieć taki obraz swoich rodziców. Jako dzieci chcieliście, aby byli idealni, potem, chciał nie chciał, trzeba było zobaczyć ich w nieco bardziej realnym świetle, ale nadal mieliście nadzieję, że są w miarę normalnym małżeństwem i nie mają problemów. Wystarczy, że wy je macie. Przecież problemy są waszą domeną, rodzice są od ich rozwiązywania i wspierania was, więc muszą być silni i ze wszystkim sobie świetnie radzić. Tymczasem… są ludźmi takimi jak wy. Każdy z nich jest kimś zwyczajnym, pełnym ograniczeń i słabości. I ten „zły”, który zdradził, i ten „dobry”, który padł jego ofiarą, tak przynajmniej chcielibyście to widzieć, choć w rzeczywistości i ten drugi jakoś się do tej zdrady musiał przyczynić. Związek to dwoje ludzi, jak się psuje, to każdy ma w tym udział, ale przeważnie tylko jeden oddelegowany zostaje do zdrady. Oczywiście żaden z nich nie zdaje sobie z tego sprawy, ale tak już jest: życie w stadzie oznacza wzajemne oddziaływanie na siebie, nieświadome gry, przerzucanie na siebie swoich niechcianych uczuć i potrzeb (nieraz już o tym pisałam). A więc zdrada jednego rodzica, to tak naprawdę uświadomienie sobie, że oboje mają „swoje za uszami”. A skoro okazuje się, że nie są dojrzali emocjonalnie i mają psychologiczne problemy, to pora też zrozumieć, że ich zachowanie jest tego wynikiem, a nie, że wymierzone jest przeciwko wam.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak miłość i seks FAQ Nieśmiałość Wydaje się, że nieśmiałość nie jest taka zła. Nadaje tajemniczości, budzi w innych ciepłe uczucia...
brak miłość i seks FAQ Niesprawiedliwość losu... Czyli braki, wady i okaleczenia ciała Nie wszyscy są równie piękni, tak jak nie wszyscy równie inteligentni. Natura jednym dała więcej,...
brak miłość i seks FAQ Wstydzę się swojego ciała „Wstydzę się”, a czasem nawet „brzydzę się swojego ciała”, „nienawidzę go”, „nie byłabym w stanie...

Komentarze_ 2


brak

Mnie też częściowo. Moi rodzice się rozwiedli ale to chyba jest rodzinne bo najpierw dziadek,pożniej moj tata i jeszcze wujek. Ja mieszkam z tatą a moja siostra z mama. Tylko że u mnie jest tak że wzasadzie nie jeadna osoba zdradziła drugą tylko obydwoje rodziców znalazło sobie nowych partnerów. Nie za bardzo lubie swoich nowych braci i ich mame ale jakoś wytrzymałam juz 2 lata ...

brak

Po części ten tekst ma wiele wspólnego ze mną, bo mój tata znalazł sobie inną kobietę. On nie tylko woli tamtą kobietę ode mnie, ale się mnie wyrzekł. I nie wiem jak naprawić te utracone więzi. Bo kiedyś był naprawde świetnym ojcem, a teraz jest strasznym :(

Dodaj komentarz