Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

"Gdy pokażę, że mi zależy, on/ona ucieka, gdy przestaje mi zależeć, jej/jemu zależy bardziej", czyli... gonienie króliczka

Data dodania: 2007-06-06
Odsłony: 49512

Schemat stary jak świat i niestety nie tylko wśród nastolatków. Piszę o tym przy okazji każdego tekstu o miłości, ale ze względu na powszechność problemu, należy mu się oddzielny artykuł. W gonienie króliczka grają Ci, którzy boją się bliskości i zależności. 

Albo dwoje ludzi na stałe obdziela się rolami, albo co jakiś czas wymieniają się nimi.
Gdy jeden jest wiecznie uciekającym królikiem, a drugi wciąż go goni, wydaje się, że ten, co goni, pragnie bliskości i próbuje zmusić do niej tego, kto ucieka. Nic bardziej mylnego! Oboje nie chcą bliskości! Gdyby ten, który goni, naprawdę jej pragnął, zakochałby się w kimś, kto z okazywaniem uczuć, pełnym zaangażowaniem i byciem blisko problemu nie ma. Tymczasem to nie bliskość, lecz gonienie jest tym, co go pociąga. Owszem, cierpi, ale im szybciej zda sobie sprawę, że cierpi na własne życzenie i że w taki schemat wchodzi za każdym razem, tym większa szansa, że ze schematu wyjdzie. Najpierw jednak musi dostrzec pewną prawidłowość: nie są dla niego atrakcyjni ci, którzy są nim zainteresowani, pragnący z nim bliskości, oddani, lecz ci niedostępni lub niezdecydowani. Największe szanse mają u niego ci, którzy: flirtują, a potem tyle ich widać, są chętni póki zdobywają, a jak zdobędą, tracą zainteresowanie i idą zdobywać gdzie indziej, nigdy nie mogą się opowiedzieć, zobowiązać, usiedzieć w miejscu...

Do tego, że to przejaw lęku przed byciem razem, może dochodzić przeświadczenie, że „ten, kto mnie chce, nie jest atrakcyjny, bo skoro zainteresował się takim nikim jak ja, sam musi być nikim”, „o mojej wartości świadczyłoby jedynie zainteresowanie kogoś nieosiągalnego, upragnionego przez wszystkich i gdyby z morza możliwości wybrał właśnie mnie”. Problem w tym, że gdyby zdarzył się „cud” i zostałby wybrany przez tego wyśnionego i nieosiągalnego, ten także okazałby się nikim… „Bo skoro zainteresował się takim nikim, sam nim musi być”.

To, że lęk przed bliskością, zależnością i zaangażowaniem, oraz wynikającymi z tego konsekwencjami, to problem pary ludzi, a nie tylko tego, który goni, najlepiej widać, gdy „los” (piszę w cudzysłowu, bo przecież koleje losu to zazwyczaj wasza, choć nie zawsze uświadamiana, sprawka) sprawi, że ten który goni, przestaje to robić. Bo np. zainteresuje się kimś innym lub po prostu odechce mu się i zajmie się swoim życiem, a nie bezowocnym zabieganiem o uczucia. Wtedy „króliczek” zatrzymuje się w ucieczce osłupiały: „jak to, nikt mnie nie goni?”, odwraca się i… podąża za swoim „myśliwym”. Role się odwracają do czasu, gdy myśliwy, mając nadzieję, że króliczek zmądrzał i wreszcie będą naprawdę razem, pozwoli mu się dogonić. Ale im będą bliżej siebie, tym króliczek szybciej zerwie się do ponownej ucieczki. Jeśli jednak temu, który gonił, znudziło się na dobre (np. zmienił obiekt uczuć), króliczek często zamienia się w nieugiętego w próbach odzyskania, obiecującego, że już nigdy nie będzie uciekał, błagającego, by… być znowu gonionym. Tak tak, nie miejcie złudzeń, że zrozumiał i teraz jest już gotowy do naprawy związku. Niestety, rzadko kiedy, gdy uda mu się uprosić powrót, wytrzymuje w nim długo. Na ogół powrót potrzebny mu jest tylko do tego, by odzyskać poczucie wartości, nadwerężone byciem porzuconym i już nie gonionym. Fakt bycia gonionym często służy mu właśnie do tego – by czuć, że jest kimś ważnym, upragnionym, atrakcyjnym. Chodzi mu o ciągłe potwierdzanie tego, a nie o miłość.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak miłość i seks FAQ Nieśmiałość Wydaje się, że nieśmiałość nie jest taka zła. Nadaje tajemniczości, budzi w innych ciepłe uczucia...
brak miłość i seks FAQ Niesprawiedliwość losu... Czyli braki, wady i okaleczenia ciała Nie wszyscy są równie piękni, tak jak nie wszyscy równie inteligentni. Natura jednym dała więcej,...
brak miłość i seks FAQ Zdrada rodzica Rodzina, jaka jest, taka jest, ale ma być w komplecie. Tata z mamą mają być...

Komentarze_ 13


brak

Niesamowicie dobitny, prawdziwy artykuł, w którym odnalazłam dużo znanych mi zachowań... Teraz nie wiem, co myśleć, chyba zrodziła mi się w głowia świadomość czegoś, co boli...

brak

a co jeżeli czujesz się jednocześnie goniącym i króliczkiem...? bo po przeczytaniu tego stwerdziłam,że ja jestem jednym i drugim...

brak

nic nie zrozumiałem z komentarza pod spodem.. proszę, piszcie jak należy. To boli.

brak

to ja mam tak: chodze za kolesiem poł roku i jestem wielce napoalona choc onmnie ignoruje ale staram sie nei przejmowac poznije jemu zalezy na mnie ja jesezce niczeo nie jestem swiadoma wiec zaczynam z nim chodzic i po 2 dniach mi sie zaczyna nuzic i tzreba zrywac:/ bo tak naprawde to na inym kolesiu mi bardziej zalezy ale neistety jest to jego bliski kolega...gdy ja chcialam byc z nim to on nie chcial poznije on chcial i ja nie chcialam a tearz wiem jaki blad popełnilam i chce z powrotem do niego tylko on mnie jzu chyab nie chce.

brak

Ja przywykłem.
A właściwie dorobiłem sobie "ideologię do d***".
Czyli wmówiłem sobie pare dziwnych rzeczy i dobrze mi z tym.
Stałem się...samowystarczalny.
Nie mam znajomych, każdą dziewczynę traktuję jak zeszłoroczny śnieg...
Bałem się bliskości to sobie wmówiłem, że mi nie potrzebna...działa w 100%.

brak

hej ;-) ja niestety tez naleze do grona tych krolikow;( nie umiem sobie z tym poradzic zawsze jest tak samo ze uciekam a pozniej jak temu komus nie zalezy to mi zaczyna zalezec powiedzcie mi co ja mam zrobic :(

brak

u mnie sytuacja wyglada tak , poznaje kobiete przez okolo 2 -3 dni jest idealnie a pozniej mi sie nudzi i olewam ja bo wiem ze z nia nie bede i nie ma sensu przedluzac. wychodzi na to ze na nikim mi nie zalezy i jestem tym uciekajacym krolikiem:( i to jest chyba ponad mna i nie moge nad tym zapanowac. sytuacja zaczyna robic sie odwrotna kiedy to mi zaczyna zalezec , wtedy zawsze te osoby sa tymi uciekajacymi. i tu sie zamyka kolo :( wychodzi na to ze zeby wlasnie zdobyc ta osobe na ktorej zalezy trzeba byc niedostepnym i wlasnie tym uciekajacym a w tej sytuacji to troche trudne :PP

brak

Jeden z najcudowniejszych i najbardziej życiowych artykułów, jakie czytałem. Cu-dow-ny.

brak

Kurcze jak czytałam ten artykuł to strach mnie przeszywał.. Większość pasuje do mojego zachowania :(
Ja jestem osobą, która jest goniona i ucieka. Boje sie miłości. A chyba najbardziej tego, że będę ograniczona. Nie umiem byc zależna od drugiej osoby. I niestety widzę u siebie przejawy m.in. gdy flirtuje i zdobywa mnie ktos to przestaje mnie ta oaosba interesowac i uciekam.. dlaczego ??

brak

Skad sie bierze ten strach przed bliskoscia i zaangarzowaniem??Czy to moze byc powod zlego doswiadczenia??Czy moze niedojzalosci??Jak sie z tego wyleczyc??Mam 22 lata i moje zwiazki nie trwaly dluzej niz 2 miesiace chociaz czuje ze potrzebuje drugiej osoby.Zazwyczaj jest ten sam schemat.Najczesciej mi zalezy na facecie ktorego nie moge miec a gdy juz go zdobede to juz jest koniec.Trace zainteresowanie.

brak

nie wszystkim facetom i to wlasnie jest ten stereotyp nie wyzytego faceta ktoremu ciagle sex w glowie a najlepiej codziennie z zawsze inna panna

brak

Ten artykuł wyraża jedno: dlaczego nie chcę się zakochać i tak dalej. Po co? jak i tak rzuci... poza tym oczywiste że kiedyś związek się zepsuje więc po co w ogóle zaczynać? Facetom i tak tylko o jedno chodzi. A przynajmniej w większości.

brak

Dał mi ten artykuł dużo do myślenia.. Należę do tych "goniących" i to w tej pozycji jest trudniej. Odkryłam to, czego dotąd nie zauważałam- chciałam zdobyć faceta, żeby pokazać innym i sobie, że potrafię. Ja i tylko ja. Chciałam się dowartościować! Głupie, dziecinne myślenie :/

Dziękuję autorowi za uświadomienie pewnych rzeczy gówniarzom :)

Dodaj komentarz