Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Jak zostać psychoterapeutą - wywiad z psychoterapeutką Anną Lissewską

7 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2007-02-24
Odsłony: 82855
Autor: Morfina

Często zastanawiałam się, jaką drogę musi przejść człowiek, który jest w stanie nie tylko wchłonąć i zrozumieć problemy innych, ale również im pomóc. Dlatego też zapytałam o to panią Annę Lissewską, psychoterapeutkę analityczną. 


Natalia Korzec: Dzień dobry. Chciałabym uzyskać parę informacji dotyczących zawodu psychoterapeuty.

Anna Lissewska: Zacznijmy może od tego, że wiele osób nie rozróżnia psychoterapeuty od psychologa i psychiatry. Psychiatra to lekarz, który specjalizował się w psychiatrii, czyli w dziale medycyny zajmującym się rozpoznawaniem i leczeniem chorób psychicznych, na ogół stosuje farmakoterapię, czyli przepisuje leki. Psycholog skończył psychologię, czyli studia humanistyczne zajmujące się procesami psychicznymi, cechami psychicznymi i wzajemnym oddziaływaniem na siebie człowieka i jego otoczenia. Psychoterapeuta to ktoś, kto stosuje metody psychoterapeutyczne, by pomóc ludziom zgłaszającym się z problemami psychicznymi. Metody są bardzo różne, dlatego psychoterapeuta psychoterapeucie nierówny. Jeden stosuje różne techniki oddziaływania na psychikę (np. psychoterapeuta behawioralny), inny pomaga pacjentowi zrozumieć, co się z nim dzieje i dlaczego, poprzez rozmowę i interpretację (np. psychoterapeuta analityczny). Są jeszcze psychoanalitycy, których metodą pracy jest psychoanaliza, czyli analiza nieświadomych konfliktów emocjonalnych, które są przyczyną problemów. Klasyczna psychoanaliza odbywa się kilka razy w tygodniu (3-5 razy) w ten sposób, że pacjent leży na kozetce, a psychoanalityk siedzi obok, tak, że pacjent nie widzi jego twarzy. Terapia analityczna odbywa się na ogół rzadziej (1-4 razy w tygodniu) tak, że pacjent i psychoterapeuta siedzą naprzeciw siebie. Choć tak naprawdę granica między psychoterapią analityczną a psychoanalizą jest płynna.

NK: Czy aby zostać psychoterapeutą, należy skończyć psychologię?

AL: Warto skończyć psychologię, bo daje teoretyczne podstawy rozumienia ludzkiej psychiki, ale po psychologii nie jest się psychoterapeutą. Dopiero po studiach kończy się, często kosztowne, kursy psychoterapeutyczne. Wielu psychoterapeutów nie jest psychologami, choć środowisko psychologów burzy się z tego powodu.

NK: Zatem aby wykonywać ten zawód po szkole średniej, należy iść na kurs?

AL: Żeby dostać się na szkolenie w zakresie psychoterapii, trzeba mieć wykształcenie wyższe, związane z pracą w „pomagactwie”, ale najlepiej skończyć psychologię, z tego powodu, o którym już mówiłam oraz dlatego, że najłatwiej po niej dostać się na taki kurs.

NK: Wymaganie wykształcenia wyższego jest czyimś „widzi mi się”, czy jest to czymś poparte?

AL: Jest to zapisane w przepisach dotyczących uzyskania certyfikatu. Wykształcenie wyższe jest warunkiem uzyskania wszystkich poważnych certyfikatów psychoterapeutycznych. Ma to z pewnością związek z intelektualnymi możliwościami kandydata, które ma poświadczać tytuł magistra. Bo co tu dużo mówić – ten zawód, poza odpowiednimi cechami osobowościowymi, wymaga inteligencji.

NK: Czy mogłaby mi pani wyjaśnić różnice pomiędzy seksuologiem a psychoterapeutą? Z tego, co wiem, seksuolog zajmuje się kłopotami w pożyciu intymnym, a psychoterapeuta... no właśnie... on też rozwiązuje problemy, w tym również natury erotycznej.

AL: Seksuologia jest specjalizacją albo po medycynie, albo po psychologii – w zależności od tego zajmuje się problemami seksualnymi bardziej od strony fizjologii i anatomii albo od strony psychiki. Tu także mnóstwo wąskich specjalizacji. Z grubsza różnica jest taka, że seksuolog skupia się na stronie praktycznej problemów w życiu intymnym i rzadko wnika głęboko w psychiczne ich źródła, tak jak psychoterapeuta. Żeby być seksuologiem, także trzeba skończyć odpowiednie kursy.

NK: Czym konkretnie zajmuje się psychologia kliniczna?

AL: Psychologia kliniczna dotyczy, jak sama nazwa „kliniczna” wskazuje, objawów, a także umiejętności rozpoznawania zaburzeń psychicznych i teorii ich leczenia. Dlatego jest najchętniej widziana, gdy ktoś stara się być psychoterapeutą.

1 2 3 right

Przeczytaj inne arty

brak wasze artykuły Gdy smutek jest początkiem szczęścia... Pierwszy raz zetknęli się na początku września, gdy ona - zdeterminowana czternastolatka - napisała do...
brak wasze artykuły RÓŻNICA PŁCI Mężczyzna i kobieta to dwa różne sposoby bycia. Zrozumienie i zaakceptowanie różnic pomiędzy tymi dwoma...
brak wasze opowiadania Sandra i jej deptak Sandra, młoda, lecz boleśnie doświadczona przez życie dziewczyna, szła sobie deptakiem w jednym z niemałych...

Komentarze_ 7


brak

Bardzo interesujący i mądry wywiad. Wyjaśnia wiele watpliwości osobom które chciały by zostać psychoterapeutą

brak

Chodzę do jednej psychoterapeutki i jestem bardzo zadowolony :)

brak

Wiedziałam, że ten zawód to nie chop siup, ale fakt superwizji i własnej terapii mnie przybił i jeszcze trzeba ponosić za to koszty, nie powiem- kto to wybierze, to musi mieć w sobie niesamowite pokłady samozaparcia. A wywiad bardzo interesujący, dowiedziałam się kilku naprawdę ciekawych rzeczy:)

brak

A ja czytajac wypowiedzi Frubi odnosze wrazenie, ze ona chce sie wybrac to jakiegos terapeuty, ale brakuje jej odwagi, aby sie przed soba przyznac.

Frubi podaj mi chociaz ze 2,3 seksowne wg ciebie argumenty.

brak

Oj... Nigdy się nie żaliłem nikomu i się tobie nie pożale, jakoś takie gadanie o problemach mi się wydaje troszkę nie ten tego... A szczególnie gdy ja powierzam swoje troski komuś innemu a ten mi w zamian nie daje swoich, jakoś jestem do tego niezbyt dobrze nastawiony. Nie widze w tym sesnu, co taki psycholog może? Tylko namieszać w papierach. Puki mnie tam siłą nie zaprowadzą -albo nie podadzą sensownych argumentów ("on Ci pomoże" nic mi nie mówi)- nie pójde, nie mam powodu to nie będę sobie mieszał w papierach...

brak

Frubi, nie jestem psychologiem, ale ta dziedzina bardzo mnie interesuje. Myślę że da się rozróżnic kłamstwo od prawy. Sam wielokrotnie musiałeś pewnie to zrobić, tak samo z pschylogoiem. Ale lepiej zadać sobie pytanie czy mi się to opłaca? Masz okazje sobie pomóc dlaczego nie skorzystać? Psycholog myślę ze może wiele pomoc. Czesto nie mamy w sobie tyle samokrytycyzmu co inni maja w stosunku do nas. Psycholog pomoże CI zrozumieć siebie, pracowac na sobą. Hm...z tego co napisałeś wynika że nie abrdzo chcesz sie do niego wybrac... a moze potraktuj to jako poprostu probe? A i ile masz lat? Jelsi mialbys ochote pogadac mozesz napisac: 4611761..chetnie CI pomoge. pozdraiwam i życzę miłego dnia.

brak

A kto mówił że to prosty zawód? Ja na razie się do takiej pracy nie nadaje, ale do niej też nie dąże... Unikam psychologów i im podobnych, zaraz mi zaczną wtykać jakieś badziewie, chcą zarobić? Jak będę miał kase to im dam troszke za dobre wyniki na papierze :D Ale ciekawy jestem jak psycholog itp rozróżnia bujde od prawdy? Przecież zdołowany człowiek kryje doła albo się całkowicie rozwala... Nie wiem, 3 osoby mi mówiły że powinienem się do psychologa wybrać, ale co on może pomóc?

Dodaj komentarz