Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Powiedz: NIE

Data dodania: 2006-02-26
Odsłony: 22076

Pytania od was, które włożyłam do szufladki: „rady dotyczące zachowania”, sprowadzają się do jednego: „jak powiedzieć NIE?”.

Muszę w tym miejscu zrobić krótki wykład o ASERTYWNOŚCI, czyli o umiejętności bezpośredniego i stanowczego, ale bez naruszania praw i godności drugiego człowieka, wyrażania swoich uczuć, opinii, postaw, życzeń i praw.

Niestety, nie jest to zachowanie powszechne. Mylone jest z agresywnym stawianiem na swoim, z przebojowością, z nieliczeniem się z innymi ludźmi. Ci, którzy tak nie umieją, są bierni, przyzwalają na bycie wykorzystanym lub oszukują, bo boją się mówić wprost, a chcą się obronić.

„Nie” służy postawieniu granicy. Zazwyczaj trudność w odmowie wynika z lęku przed poczuciem winy, że komuś robimy przykrość, przed tym, żeby ktoś się na nas nie obraził, nie przestał nas lubić, nie myślał o nas źle. Jest wiele osób, które panicznie się boją konfliktu, dlatego schodzą z drogi, zamiast upomnieć się czy zawalczyć o swoje. Robiąc tak, dajecie się wykorzystywać, choć wolicie widzieć to tak, że to inni was wykorzystują i to ich wina. Tymczasem oni nie usłyszeli wyraźnej informacji o tym, czego chcecie, a czego sobie nie życzycie, uznają więc, że nie ma przeszkód w realizowaniu ich planów. W was za to rośnie rozżalenie, poczucie krzywdy, coraz większa złość, bo przekonani jesteście o niecnych, egoistycznych intencjach innych ludzi. Tę złość wyładowujecie później na niewinnych albo przypisujecie ją innym, a nawet całemu światu: „ludzie są podli, nikomu nie można ufać...” (jest to mechanizm obronny – projekcja, patrz: PSYCHIKA...).

Strategią, jakiej często używacie, by uniknąć bycia wykorzystanym, jest bierny opór, na wszelki wypadek nie zgadzanie się na nic, wycofujecie się z kontaktów, nie podejmujecie żadnych zobowiązań, stawiacie na samowystarczalność, by nic od nikogo, co dla was ważne, nie zależało. To dobry sposób, by życie was omijało, by tracić fajne okazje.

Prześledźmy problem na typowych przykładach pochodzących z waszych pytań:

A. Co zrobić, gdy mój chłopak chce czegoś więcej, a ja jeszcze nie?
B. Co zrobić, gdy ktoś chce się ze mną umówić, a ja nie?

I co zwykle robicie w takich sytuacjach?

Oszukujecie:

A. Nie mogę, mam miesiączkę... lub: boli mnie głowa...
B. Mam tego dnia zajęcia...

Szukacie pretekstu:

A. Nie mogę, bo dziś jakoś nie mam nastroju...
B. Nie mam czasu, mam dużo nauki...

Usprawiedliwiacie się:

A. Zrozum, mama chce mnie zaprowadzić do ginekologa i wszystko się wyda...
B. Przepraszam cię, ale mama mi nie pozwoli, wiesz, klasa maturalna, muszę siedzieć w domu...

Pouczacie:

A. Nie mogę rozpocząć z tobą współżycia, bo nie można być pewnym ciebie, nie można ci zaufać...
B. Lepiej byś się też wziął do nauki, już mało czasu zostało...

Robicie aluzje:

A. A może tym razem ty byś zrezygnował ze swoich potrzeb...
B. A co, z Kaśką ci nie wyszło?...

Ulegacie:

...i robicie coś wbrew swojej woli, macie potem do siebie żal, bo to było złe doświadczenie, o czym przecież wiedzieliście z góry.

1 2 3 4 5 right

Przeczytaj inne arty

brak miłość i seks FAQ Nieśmiałość Wydaje się, że nieśmiałość nie jest taka zła. Nadaje tajemniczości, budzi w innych ciepłe uczucia...
brak miłość i seks FAQ Niesprawiedliwość losu... Czyli braki, wady i okaleczenia ciała Nie wszyscy są równie piękni, tak jak nie wszyscy równie inteligentni. Natura jednym dała więcej,...
brak miłość i seks FAQ Zdrada rodzica Rodzina, jaka jest, taka jest, ale ma być w komplecie. Tata z mamą mają być...

Komentarze_ 11


brak

Uważam,że każda dziewczyna wie co robi i nie trzeba mieć specjalnych umiejętności żeby powiedzieć facetowi "NIE" bo jeżeli nie chce się współżyć to facet powinien to zrozumieć?jeżeli nalega jednostajnie to znaczy,że nie jest ciebie wart rozstania są bolesne,ale czasami lepiej dać sobie spokój z takim gościem bo może kiedyś pojawi się ktoś w twoim życiu który będzie ciebie wart?Nie wiem czy jak ulegniemy komuś to będziemy mieć z tego jakąś satysfakcję jedynie po latach możemy żałować? Bo mogliśmy to przeżyć z kimś lepiej

brak

trudno jest mówić "nie" nawet w zwykłych, codziennych relacjach. bardzo mnie męczy psychicznie zachowanie mojego chłopaka. jego pewnie bardziej moje, więc mamy tu jakieś błędne koło... on chce się często spotykać, ale czasami mam inne zajęcia, chciałabym zrobić coś innego, spotkać się z przyjaciółką, cokolwiek. rozumiem, że chce ze mną przebywać, bo mnie kocha, ale jest to dla mnie męczące. kocham go, a wiem, że w ten sposób robię mu przykrość. cały czas myślę tylko, jak pozałatwiać wszystko, żeby zdążyć się z nim spotkać, kombinuje non stop, może stąd bierze się mój stres... rozmawiam z nim o tym, ale przecież nie mogę mu kazać, żeby krył swoje uczucia i potrzeby...

brak

Powiem tak; nie zgadzam się z tym co tu pisze. Nie zawsze jesteś my w stanie odmówić. Niektórych mężczyzn to nie odchodzi lub ośmiesza. Np. w czasie gwałtu nawet jakbyśmy krzyczały NIE to nic nie da. Nieraz może jeszcze nakręcić przestępce !!!

brak

Odpowiedzialna dziewczyna:


Nie jestem zabawką, moje ciało jest dziełem Boga.

Czystość jest wciąż dla mnie cenną wartością, której nie mogę podarować byle komu i byle jak.

Chciałabym mieć męża i dzieci. Zachowam moją czystość i miłość dla nich.




Odpowiedzialny chłopak:


Silny mężczyzna nie traci kontroli nad swoimi zachowaniami.

Darzę uczuciem swoją dziewczynę. Zależy mi na niej i nie traktuję jej jak zabawki.

Lubię z nią przebywać, lecz pragnę jej dobra.

Chciałbym dać mojej dziewczynie wszystko to, co najlepsze i nie chcę od niej fizycznych "dowodów" miłości.

Akceptuję jej godność tak jak szanuję moją siostrę i matkę.

Cenię w mojej dziewczynie wspaniałą kobietę, która kiedyś zostanie matką.

Ja sam w przyszłości zostanę ojcem, od mojego zachowania dzisiaj zależy jak będzie wyglądała moja rodzina.

Od poczęcia będę kochał wszystkie moje dzieci, bez względu na to jakie one będą. Nie pozwolę ich skrzywdzić. Zadbam o to, by w naszym domu niczego nie brakowało.

W moim życiu spotkałem wielu wspaniałych ludzi. Chciałbym umieć przekazać swoim dzieciom to, co otrzymałem od nich.

Silny jestem w Bogu, który mnie umacnia: mam prawo wyrażać swoje zdanie i szukać tych, którzy myślą podobnie.


Kiedyś mój chłopak zostanie mężem i ojcem. Chcę mu pomóc, aby był KIMŚ w oczach żony i dzieci.

Mój sposób bycia nie jest obojętny dla chłopaka. Zwracam uwagę na moje zachowanie dla naszego wspólnego dobra.

Pierwsze "NIE" może być trudne, każde następne będzie łatwiejsze.

Moje pocałunki wyrażają dar mojej miłości i są o wiele więcej warte niż udana impreza lub kino.

Kocham moich rodziców; nie zawiodę ich zaufania.

Gdy zostanę matką, będę kochać każde swoje dziecko od poczęcia i chronić je niezależnie od trudności, jakie staną na mojej drodze życia.

Nie dam sobie wmówić, że jestem gorsza, bo mam takie niedzisiejsze poglądy. To po prostu nie jest prawdą!


brak

zgadzam się z laseczka15;( niestety czasami nie można powiedzieć nie;(

brak

sory ale nie zawsze można powiedzieć nie! Kobieta gwałcona mówi NIE wręcz krzyczy ale to i tak nic nie daje

brak

Oczywiście, że robią to nieświadomie, gdyby umieli to sobie uświadomić, połowa przestałaby to robić, druga robiłaby dalej, ale przynajmniej nie udawałaby przed sobą, że z miłości :)

brak

ale ciekawe jest to iz ludzie robią to nieświadomie...
zaraz przeczytam art. WIELKA MIŁOŚĆ
a mam nadzieje ze ukaze sie tez artykuł traktujący o tym co wspomnialem w poprzednim poscie :)

brak

Ta zabawa w gonienie króliczka to typowa "rozrywka" osób bojących się bliskości. Jak to dokładnie działa, jest opisane w koncówce artykułu WIELKA MIŁOŚĆ choć w wersji "już zaangażowanej". Może kiedyś więcej o tym napiszę.

brak

A ja mam do pani pytanie z innej beczki niz asertywnosc :)
Najpierw pozwole sobie przedstawic sytuacje:
Otóż:
Chlopakowi podoba się pewna dziewczyna i ugania sie za nia, robi wszystko zeby z nia być... jednak dziewczyna nie odwzajemnie tego a nawet olewa go...
Po pewnym czasie chlopak daje sobie spokoj. Po jakims czasie ta sama dziewczyna zaczyna podrywac tego chlopaka.
Zdarza sie to w obydwie stony i nie wazne czy to chlopak najpierw sie ugania za dziewczyna czy dziewczyna najpierw za chlopakiem. Zupelnie tak jakby gra - kto bardziej sie zaangarzuje ten przegrywa.
Dla mnie to niema sensu patrzac na to logicznie.
Ale zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje ??
Mam nadzieje ze pani zna odpowiedz na to nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie.
Pozdrawiam!

PS: Taka sytuacja zdarzala sie nie tylko w moim zyciu ale w zyciu wielu innych ludzi i praktycznie kogo o to zapytam to przyzna mi racje ze tak jest.

brak

Ech...w dzisiejszych czasach asertywność to cenna cecha...szczególnie jeśli chodzi o takie sprawy jak współżycie. W mediach młodzi ludzie słyszą zazwyczaj argumenty "za", większość znajomych już "to" robiła więc...nikt nie chce być odludkiem, nawet jeśli to sprzeczne z jego przekonaniami.

Dodaj komentarz