Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Psychika kobiety/psychika mężczyzny

6 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)Ocena: 4 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2005-12-16
Odsłony: 37953

Zdradzę Wam pewien sekret: wszystkie pytania ze szkół i z Nastka mam podzielone na kategorie typu: aborcja, antykoncepcja, bezpłodność, choroby..., każda staje się potem tematem przewodnim kolejnego artykułu.

„Psychika kobiety” i „Psychika mężczyzny” czekały w kolejce, ale wciąż przepychał się przed nie jakiś inny temat. Prawdę mówiąc, nie „przepychał się”, tylko go przepuszczałam, by opóźnić ten trudny moment. No bo jak tu pisać... temat rzeka... tyle już napisano, zwłaszcza o psychice kobiet (autorom wydaje się bardziej zawiła, więc ciekawsza?). I jak w artykule dla nastolatków nie popaść w banał, w stereotypy, a nie pisać pracy doktorskiej?

Byli i są mądrzejsi ode mnie, którzy poruszali ten temat. Od prac psychologicznych np. prof. Kazimierza Pospiszyla czy zbioru analitycznych artykułów Karen Horney pod tym samym tytułem „Psychologia kobiety”, poprzez bestseller „Płeć mózgu” Anne Moir i Davida Jessela, po popularną, nieco powierzchowną książeczkę Johna Gray’a „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”. Nie podejmuję się ani analizy, ani syntezy tych publikacji. Wniosek i tak jest jeden: My – kobiety i mężczyźni – różnimy się od siebie. Mózg mamy skonstruowany w inny sposób i inaczej jesteśmy wychowywani, biologia i kultura wyznaczyła nam inne role, przez co reagujemy odmiennie na te same zachowania, zdarzenia, budzą one w nas inne odczucia i uczucia, inaczej spostrzegamy rzeczywistość, inaczej patrzymy na świat. Tylko że to pułapka! Nie mogąc się dogadać, czując się bezradni, chcąc zamknąć temat i pozostać w przekonaniu o swojej męskiej lub kobiecej racji, wykorzystujemy ten wniosek do stwierdzeń: „No bo takie są kobiety...”, „Ach, ci mężczyźni, jedno im w głowie”, „Wiadomo – baba”, „Mężczyźni to wieczni chłopcy”, „Kobieca histeria”...

Przekonanie poparte naukowymi badaniami: „bo kobiety/mężczyźni takie/tacy są” jest bardzo wygodne! Pozwala pozornie uznać odrębność, inność drugiej płci, bez próby konfrontacji z tym innym, nieznanym światem, bez przeżycia całego bogactwa uczuć od wściekłości po ciekawość – jedynej drogi do wzajemnego zrozumienia. Takie stwierdzenia ustawiają nas na naszych przeciwległych pozycjach i pozwalają kontynuować cichą, podjazdową wojnę i życie w przeświadczeniu, że i tak jestem od nich lepszy/lepsza.

Sama już wiele na ten temat napisałam: O różnicach w przeżyciach seksualnych w STREFACH EROGENNYCH i w STOSUNKU PŁCIOWYM, o stereotypach w PODNIECENIU, trochę w WIELKIM PODRYWIE, o różnicach w DOJRZEWANIU i tym, jakie są tego konsekwencje, a w SEKSIE DZIWNYM, BARDZO DZIWNYM poruszyłam temat psychiki męskiej i jej większej podatności na dewiacje w porównaniu z kobiecą. Co zostaje? Podeprzeć się chińską filozofią! :)

Yin i yang to żeńska i męska reprezentacja świata, o tyle różna od naszej, że łączy te sprzeczności, zamiast rozdzielać. Widzieliście chiński symbol wszechświata w filozofii tao? Takie kółko, którego jedna połowa jest czarna, druga biała, nie są to jednak równo ucięte połówki, lecz wzajemnie przenikające się, w dodatku biała ma w sobie czarną kropkę, a czarna białą. Energie yin i yang muszą być równoważne, żadna nie może dominować, bo wtedy nie ma harmonii. To symbol sprzeczności, które nie mogą bez siebie żyć, symbol uzupełniania się w imię bycia jednością, zawierania w sobie przeciwnych elementów, spójności a nie walki. To chińska, choć wydaje się, że uniwersalna, recepta na szczęście kobiety z mężczyzną.

Zwalczamy wszelkie przejawy dominacji jednej z płci i w ten niedojrzały sposób próbujemy osiągnąć równowagę. Walczymy, choć nie możemy bez siebie żyć (tak jak yang nie może istnieć bez yin). Jedno jest pewne – oddziałujemy na siebie jak yin i yang i potrzebujemy siebie nawzajem, by stworzyć harmonijne koło. Nawet homoseksualiści dobierają się na tej zasadzie – bardziej męski z bardziej kobiecym.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak miłość i seks FAQ Nieśmiałość Wydaje się, że nieśmiałość nie jest taka zła. Nadaje tajemniczości, budzi w innych ciepłe uczucia...
brak miłość i seks FAQ Niesprawiedliwość losu... Czyli braki, wady i okaleczenia ciała Nie wszyscy są równie piękni, tak jak nie wszyscy równie inteligentni. Natura jednym dała więcej,...
brak miłość i seks FAQ Zdrada rodzica Rodzina, jaka jest, taka jest, ale ma być w komplecie. Tata z mamą mają być...

Komentarze_ 6


brak

ja wcale nie czuję się zawiedziona artykułem, wręcz przeciwnie. bardzo mi się podoba. wyjaśnił mi kilka spraw. :)

brak

Pani Ania porusza bardzo ciekawe tematy,jasno i przejrzyście napisane... lubię czytać artykuły tak napisane... każdy na swój sposób jakoś to sobie radzi z tą płcią przeciwną... chociaż łatwo nie jest...:)

brak

madzia_kkm jeszcze wiele się musisz naczytać i długo po przebywać w gronie chłopców bądz Mężczyzn żeby Nas zrozumieć.

brak

hmm...a mi sie ten artukuł bardzo podobał jest chyba jednym z najlepszych w tym dziale i bardzo mi pomóg w zrozumieniu chłopców :)

brak

Cóż... nie wystarczy czytać, trzeba czytać ze zrozumieniem. Puenta jest w każdym razie inna.

brak

GRATULUJE umiejętności "lania wody", przeczytałem cały artykuł...długi, ale niczego się nie dowiedziałem... mój komentarz nie jest złośliwy, i mam nadzieję ze tak nie został odebrany - po prostu taka subiektywna refleksja po tym artykule.... jednym słowem obie płcie są różne....

Dodaj komentarz