Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Żarty, czyli sposób na poradzenie sobie z napięciem seksualnym

Data dodania: 2005-12-03
Odsłony: 27116

Prawie na każdej lekcji wychowania seksualnego znajdzie się ktoś, kto robi sobie żarty. O wiele rzadziej ma to miejsce na Nastolatku, może dlatego, że nie widać reakcji czytającego (czyli mnie lub, jeśli żart jest w komentarzach, innych internautów) i nie ma przyjemności z oglądania domniemanego zakłopotania lub wybuchu śmiechu. Żarty w takiej sytuacji służą temu samemu, o czym pisałam w JA, CZYLI PYTANIA DO PROWADZĄCEGO, a więc testowaniu autorytetu. Ale oprócz tego pełnią jeszcze jedną istotną funkcję - rozładowują napięcie.
Zawsze od tego zaczynam lekcję. Jeśli zapomnę, żałuję, bo później nie mogę dać sobie rady z wymykającymi się wam reakcjami. Od powiedzenia, że:

Rozmowy o seksie to sytuacja trudna, do której nikt z nas nie jest przyzwyczajony. W naszej kulturze seks w dalszym ciągu jest tematem tabu i tak już pewnie pozostanie. To nic, że zasypani jesteśmy ulotkami agencji towarzyskich, że z okładek kolorowych magazynów krzyczą "seksualne" nagłówki, nie mówiąc o dostępności pornografii. W dalszym ciągu rozmowa o seksie jest rzadkością. No chyba że podlane alkoholem sprośne gadki rozochoconych facetów lub rozchichotanych dziewczyn. Na poważnie rzadko kto umie o tym rozmawiać nawet z partnerem seksualnym. Zresztą język polski nie ułatwia sprawy. Mało w nim słów nazywających narządy płciowe czy zachowania seksualne, które brzmiałyby jakoś po ludzku.

Od dzieciństwa doświadczamy tajemnicy seksualnej za drzwiami do sypialni rodziców. I dobrze. Gorzej, gdy nikt o tym nie chce porozmawiać dostosowanym do wieku dziecka językiem, traktując je jednak poważnie. Chwile pełnej zakłopotania ciszy, gdy jako dzieci zadajemy pewne pytania, aż w końcu przestajemy zadawać, by nie zawstydzać rodziców i nie tworzyć niezręcznej atmosfery... Tzw. momenty w telewizji lub na wspólnym wypadzie do kina z rodzicami... powietrze tężeje, wszyscy sztywnieją aż bezpieczeństwo wraca, gdy zmieni się scena na ekranie. No i wzajemne koleżeńskie uświadamianie się... wieje grozą. Do tego stosunek kościoła do zachowań seksualnych i poczucie winy, które z tego wynika... I nawet jeśli dorośniemy, wyluzujemy się na ten temat, będziemy mieć własne zdanie, które będziemy umieli wypowiedzieć głośno - wciąż w głębi duszy temat seksu tkwi w nas jako temat zakazany, zawstydzający i grzeszny, o którym wprost nie wolno mówić. W naszej nieświadomości jesteśmy skazani na lęk przed poruszaniem tego tematu.

Co więc się dzieje, gdy przychodzi na lekcję jakaś pani i nie dość że sama o tym mówi, to jeszcze pozwala mówić wam? Niby fajnie, nareszcie, zwłaszcza gdy o seksie jest zamiast matematyki czy historii. Niby wszyscy ciekawi, nastawiają uszu. Ale to tylko jedna strona medalu. Druga część w was jest przerażona, że o to dziać się będzie teraz coś, czego przecież robić nie należy, o czym nie wolno głośno mówić ani słuchać. Ta strona czynić więc będzie dywersję, podstępnie zwalczać chęć słuchania i przeszkadzać prowadzącemu w mówieniu: a to coś zrzuci na podłogę, a to będzie gadać z kolegą z ławki, a to dostanie ataku kaszlu, a to... zada pytanie, które na wiele minut (taką ma nadzieję) zagłuszy, co mam do powiedzenia, salwą śmiechu.
A ci, którzy nie wytrzymają pobudzenia i napięcia, nie będą sobie radzić z takimi treściami, w dodatku siedząc w podminowanej klasie - wyjdą na siusiu albo rozboli ich głowa. A gdy napięcie sięgnie zenitu, trzeba je będzie jakoś rozładować.Najlepszym sposobem jest śmiech. A komu zabraknie inteligencji do żartów dowcipnych, zrobi żarty głupie.


Przeczytaj inne arty

brak miłość i seks FAQ Nieśmiałość Wydaje się, że nieśmiałość nie jest taka zła. Nadaje tajemniczości, budzi w innych ciepłe uczucia...
brak miłość i seks FAQ Niesprawiedliwość losu... Czyli braki, wady i okaleczenia ciała Nie wszyscy są równie piękni, tak jak nie wszyscy równie inteligentni. Natura jednym dała więcej,...
brak miłość i seks FAQ Zdrada rodzica Rodzina, jaka jest, taka jest, ale ma być w komplecie. Tata z mamą mają być...

Komentarze_ 15


brak

Niektórzy wstydz.ą się o tym rozmawiać zwłaszcza z rodzicami. to dosć osobisty temat

brak

Anne05 ale przecież młodzież na temat sexu może poszukać informacji w internecie,pogadać ze starszym rodzeństwem... nie wszyscy może mają możliwość porozmawiania na te tematy z rodzicami...

brak

kochaj tylko np. w gimnazjum jak powiesz słowo sex to młodzież sie śmieje i ma jakieś dziwne nieraz skojarzenia.... Nie wiem czy by to przeszło.... Młodzież nie podchodzi do tego na poważnie

brak

Myślę,że o seksie powinno się rozmawiać na WDŻ, bo to normalny temat,o którym trzeba z młodymi ludzmi przeanalizowac. By dowiedzieli się jakie są konsekwenscje itp,

brak

sex? >lol< ale to straszne np. na przyrodzie jak jest ten temat to jest SSTTRRAASSZZNNEE!!!

brak

Nie no...rodzice są jacyś dziwni. Mam na przykład młodszą koleżankę(14), której rodzice nie powiedzieli kompletnie nic na temat seksu, o antykoncepcji nie wspominając. Moim zdaniem to jest chore, bo jeśli nie będzie o tych sprawach pojęcia, to potem może się skończyć np. niechcianą ciążą. A dlaczego...? Bo rodzice nie powiedzieli jej NIC na ten temat, a w szkole to już wogóle unika się go jak ognia. I uczą, że to jest jakiś grzech (kolega się na lekcji religii pytał czy masturbacja jest grzechem, a katechetka, że oczywiście i żeby nie zadawał głupich pytań). Tak więc bez przesady, ale już dwunastoletnie dziecko (no bo elementy z wiedzy o seksie znajdują się już w filmach od dwunastki) powinno wiedzieć co nieco na te tematy.

brak

można o seksie dowiedzieć się na różne sposoby,

najgorszy moment dla rodzica kiedy dziecko(7-10 lat) zapyta "jak się robi dzieci" rodzie nie mają co powiedzieć mówią (jak dorośniesz to pogadamy albo bociany przynoszą dzieci)

można się dowiedzieć od starszych kolegów ale dowiecie się tylko "seks to wprowadzenie penisa do pochwy"
ale tu nie chodzi oto tylko najlepszym wytłumaczeniem jest to że "seks to uczucie nie porównywalne z niczym innym" (no chyba że z masturbacją)
Moim zdaniem wytłumaczenie powżej
jestnajlepszym wytłumaczeniem CO TO JEST SEKS

brak

seks- normalna sprawa. ale dorośli tego nie rozumieja i nie gadają z nami na ten temat! beznadzieja.!!!!!

brak

u mnie w szkole jesli uczen wejdzie na temat seksu to nauczyciel szybko odwraca kota ogonem zeby tylko jak najmniej powiedziec o seksie, a przeciez to jest potrzebne i trzeba mowic prostym jezykiem takim jak posluguje sie mlodziez w moim wieku a nie tak jak to zazwyczaj robia ze kreca i nie wiadomo o co im chodzi ;/ na pewno dziewczyny i chlopaki tez z chcecia posluchali by o seksie wiecej niz tyle co starsi koledzy powiedzieli, z checia by zadawali pytania a u mnie w klasie znalazlo sie by duzo takich osob lecz nauczyciele nie chca o tym rozmawiac tak jak juz wczesniej napisalam

brak

ja tam Moge o Tym Głośno Dla Mnie to Nie Wstyd...
A W Szkole na lekcji WDŻWR jak jest temat o seksie to mnie prosi na srodek klasy zebym wszystko opowiedziala ^^
bo klasa sie słucha mnie a nie jej xD

brak

tak, ja sie wtedy spotykam z chłopakiem, i o ja pierwsza chcę sexu/ ;d i dochodzi do tego .mm. cudnie jest. ;P

brak

mam 20 lat ale wiekszosc moich znajomych to ludzie ok trzydziestki a nawet czterdziestki, do dzis sie smieja ze gdyby nie informacje przekazywane przez kolegow pod blokiem na ucho moze do dzis nie wiedzieliby co z czym sie je... osobiscie uwazam ze o tych sprawach powinno sie mowic glosno niech sie mlodziez ksztalci aby potem wpadek nie bylo...

brak

wydaje mi się że powinno się rozmawiać o seksie gdyż to przecież sprawa naszej natury-wydaje mi sie głupie smianie z tego gdyż przecież to jest oczywiste!

brak

Jak zwykle ciekawe. I rzeczywiście tak się dzieje!

Dodaj komentarz