Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Jutro 2: W pułapce nocy - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2011-12-05
Odsłony: 4007
Autor: Nadeine

Fenomen! Bestseller! Pierwsze miejsce na liście książek polecanych przez nastolatków w Szwecji! Wielokrotnie nagradzana seria!

Po pierwszej części „Jutra” wiem, dlaczego zawładnęło ono sercami tylu czytelników. Przypomnijmy sobie, co się działo wcześniej: Ellie, Homer, Lee, Fi, Robyn, Kevin i Corrie wyruszyli na biwak do Piekła, a kiedy wrócili – zastali prawdziwe piekło w rodzinnym Wirrawee. Zaczęła się wojna. Ich rodziny są w niewoli. Ale co może zrobić siedmioro nastolatków w obliczu tak ogromnego zagrożenia? Okazuje się, że całkiem wiele.

Przyjaciele wrócili do Piekła, by tam przygotować się do przetrwania wojny w spokoju, z dala od wrogich najeźdźców. Jednak nadal nie wiadomo, co się dzieje z dwójką zaginionych przyjaciół, rodzicami i rodzeństwem. Wszyscy są niespokojni i powoli zaczynają się załamywać. Nic nie robią, nie walczą tak, jak wcześniej.

Tu następuje przełom. Planują kolejną akcję, najpierw jednak chcą udać się do sąsiedniego miasta i zobaczyć, jak tam ma się sytuacja. W radiu wróżą dobrze Australii – na wybrzeżu było kilka bitew i odbito niektóre miasta, ale to dopiero początek. Ellie wraz z przyjaciółmi będzie musiała stawić czoła niebezpieczeństwom – takim jak atak żołnierzy, próba dowiedzenia się czegokolwiek o zaginionych przyjaciołach, pomoc Bohaterom Harveya... Nie zabraknie oczywiście wybuchów, strzelanin i miłości.

W „Jutrze 2” jest wszystkiego po trochu, przez co każdy znajdzie coś dla siebie. Akcja nie nudzi, choć czasem moim zdaniem zbyt wolno się rozwijała. John Marsden przedstawił nastolatków takich, jakimi są – na początku nie byli przecież wyszkolonymi żołnierzami i po prostu bali się najeźdźców. Dopiero potem odkryli, że aby przeżyć, muszą się zmienić. Podobało mi się szczególnie stworzenie zróżnicowanej grupy bohaterów – był typowy szkolny żartowniś, piękna i naiwna dziewczyna, przyjaciółki na śmierć i życie... Zupełnie jak w rzeczywistości. A wszystkich ich połączyła walka o wolność.

Autor potrafił przedstawić wydarzenia oczami nastolatki, a to z pewnością nie było łatwe. Tylko Ellie od razu stała się zbyt dorosła, ale w to mogę uwierzyć – zwłaszcza po traumatycznych wydarzeniach, których była częścią. „Jutro 2” to jedna wielka przygoda, akcja, która prawie nigdy nie nudzi, wspaniali bohaterowie i niezapomniana lektura.

Nad tą książką trzeba pomyśleć. Skłania do refleksji. Do tej pory zupełnie nie wiem, jak jej się to udaje, ponieważ pisana jest w stylu nastolatków, prostym i łatwym językiem. Kierowałam się pewnym stereotypem – że książka pisana luźno raczej nie będzie miała głębszego przesłania – a teraz będę musiała go porzucić. Jeśli dalsze części utrzymają poziom, to ta seria powinna zostać lekturą szkolną. Przynajmniej pierwszy tom. Nie odstrasza grubością, wciąga i jest niesamowita!

Właściwie objętość jest jedyną wadą „Jutra 2”. Akcja jeszcze dobrze się nie zaczęła, a ja już czytałam epilog i po prostu zakończenie mnie zamurowało. Jeśli nie chcecie niecierpliwić się i ciągle myśleć, co się będzie dalej, radziłabym kupić od razu dwa tomy. Ale nie zmuszam – być może pojawi się jakaś osoba, której książka nie przypadnie do gustu. Bardzo bym się zdziwiła, ale są gusta i guściki, nie każdemu podoba się to samo.

Wspominałam, że zakończenie mnie zamurowało. Po prostu to było takie przewidywalne, a tak mną wstrząsnęło... Nie zdradzę, co, ponieważ ujawniłabym zbyt dużo fabuły. Potem przez kilka godzin myślałam wyłącznie o „Jutrze 2” i snułam domysły, co będzie się działo dalej. Doszło do tego, że kolejną część zaczęłam czytać, kiedy tylko mogłam – czyli na lekcjach! :)

Szczerze polecam, bo to jedna z tych książek, które powinno się przeczytać – przynajmniej po to, by wiedzieć, dlaczego dostała tyle nominacji i nagród. A może będziecie mieli inne zdanie? Że „Jutro 2” na to nie zasłużyło? Naprawdę zachęcam do sięgnięcia po dzieło Johna Marsdena. Czytajcie teraz, bo nie wiadomo, co będzie jutro.


Przeczytaj inne arty

brak książki Drużyna: Góra Skorpiona - recenzja John Flanagan jaki jest, wie każdy, kto choć raz zetknął się ze sławną serią Zwiadowcy...
brak książki Dreszcz 2: Faceci w czerni - recenzja Ratowanie Polski przed oprychami niewiele zmienia Ryśka – wciąż trochę popije, spowoduje parę bójek, to...
brak książki Takeshi. Cień śmierci - recenzja Rodzima fantastyka nie jest zła, czego dowodzi taki Dukaj czy Sapkowski. A mimo to ludzie...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz