Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Księga Sandry - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2011-10-18
Odsłony: 2204
Autor: Nadeine

Wietrzny Krąg, to miejsce, w którym po raz pierwszy spotkała się czwórka sierot z zupełnie różnych warstw społecznych. Każde z nich było inne, władało inną mocą i nie ufało nikomu. Zostali znalezieni przez mistrza Niko w opłakanym stanie. Sandry, to młoda arystokratka, niegardząca nikim i bardzo otwarta. Ale po wyjściu z pomieszczenia, będącego jej więzieniem, trudno było jej przyzwyczaić się na nowo do otaczającego świata. Daja, jako jedyna przetrwała zatopienie statku i stała się wyrzutkiem, nie mogła dotknąć ani przemówić do Kupca. Teraz, nie będąc pod czujnym okiem rodziny, może wielbić sobie do woli metale i uczyć się ich obróbki. Posiadająca dziwne i przerażające ją samą moce, Tris, wędrowała od jednej szkoły do drugiej, ale dopiero Niko nie przestraszył się jej zdolności związanych z pogodą. Z kolei ostatni z nich, Briar, wybawiony został od kary za kradzieże.

Sandry potrafi wpleść w nitki jedwabiu światło, moc Tris związana jest z pogodą, Daja jest niezwykle uzdolniona w obróbce metali, a Briar uwielbia rośliny. Czy połączą moce, by ocalić jedyne miejsce, w którym wszyscy są akceptowani?

Tamora Pierce ma w swoim dorobku wiele książek, ale w Polsce znamy chyba tylko „Krąg Magii”. Przyznam, że byłam ciekawa - po zapoznaniu się z opisem „Księgi Sandry” - co też się kryje w treści. Nie zawiodłam się, choć naprawdę genialną książką jej nazwać nie można. Pozycja ta skierowana jest głównie dla młodzieży - młodszej młodzieży, wypadałoby dodać. Sandry, Tris, Daja i Briar mają kilkanaście lat – mogę jedynie szacować, że trzynaście, czternaście, nie więcej. Denerwowało mnie to, bo przyzwyczajona byłam do starszych bohaterów. Ale możliwe, że Wam się akurat spodoba!

Fabuła nie była zbytnio rozbudowana, niewiele pojawiło się wątków pobocznych. Wszystko kręciło się wokół czwórki postaci i ich nauki magii. Później dopiero akcja nagle ruszyła, już na samym końcu książki, kiedy musieli połączyć moce i uratować Wietrzy Krąg.

Długo musieliśmy czekać na tłumaczenie „Księgi Sandry” i kolejnych części, bowiem cykl wydano w Stanach Zjednoczonych w 1997 roku. To aż czternaście lat temu! Nie rozumiem, dlaczego tak długo nie chciano wypuścić na polski rynek tak dobrej książki. Bo cały cykl „Krąg Magii” z pewnością jest ciekawą i oryginalną pozycją. Jestem zaledwie po lekturze pierwszej części, ale już wiem, że kolejne tomy mnie nie zawiodą.

Mimo że fantastyczny świat Sandry, Tris, Daji i Briara był rozbudowany średnio, co mnie często denerwuje, to nie zawiodłam się i z pewnością, z wielką chęcią zacznę czytać kontynuację – „Księgę Tris”. Lubię magię i jej różnorodność, lubię jeśli bohaterowie są przyjaciółmi, którzy muszą ratować siebie, kogoś, dom... To wszystko dała mi Tamora Pierce w pierwszej części „Kręgu Magii”.

Komu mogę polecić? Chyba wszystkim. Każdy powinien znaleźć w niej coś dla siebie, a już w szczególności fani pewnego znanego czarodzieja :) Tak, zdecydowanie można porównać tą serię do „Harrego Pottera” – bo jest i magia, i przyjaźń, która przetrwa wszystko... Ale o tym dopiero w recenzji „Księgi Tris”!


Przeczytaj inne arty

brak książki Drużyna: Góra Skorpiona - recenzja John Flanagan jaki jest, wie każdy, kto choć raz zetknął się ze sławną serią Zwiadowcy...
brak książki Dreszcz 2: Faceci w czerni - recenzja Ratowanie Polski przed oprychami niewiele zmienia Ryśka – wciąż trochę popije, spowoduje parę bójek, to...
brak książki Takeshi. Cień śmierci - recenzja Rodzima fantastyka nie jest zła, czego dowodzi taki Dukaj czy Sapkowski. A mimo to ludzie...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz