Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Re:Zero – Księga pierwsza: Dzień w stolicy

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2017-08-29
Odsłony: 284
Autor: Rociel

Wyobraź sobie, że wychodzisz na chwilę z domu do sklepu, wracając zamykasz na chwile oczy i wszystko dookoła się zmienia, a Ty znajdujesz się w zupełnie innym świecie. Subaru Natsukiemu przytrafia się właśnie taka niezwykła historia. Bohater nagle, bez ostrzeżenia, zostaje przeniesiony do innej rzeczywistości. Tak w skrócie zaczyna się przygoda z serią Re: Zero – Życie w innym świecie od zera. Zapraszam do lektury recenzji mangowej adaptacji pierwszego tomu light novel – Re:Zero – Księga pierwsza: Dzień w stolicy.   

Subaru w nowym świecie o dziwo wcale nie czuje się dziwnie ani nie jest za bardzo zdezorientowany. Wręcz, jak na trochę wycofanego z życia towarzyskiego licealistę kochającego światy fantasy, odnajduje się w nowej sytuacji bardzo dobrze. A przynajmniej początkowo radzi sobie dość dobrze, do momentu w którym napotyka bandę opryszków. Pewny iż jak w wielu historiach podobnych do jego własnej, wraz z przeniesieniem do nowego świata zyskał super-moce, nie myśląc wiele przechodzi do ataku. Nie trudno się domyślić iż nie było to zbyt mądre rozwiązanie. Na szczęście niespodziewanie otrzymuje pomoc ze strony ślicznej pół-elfki oraz Packa – jej przyjaciela ducha, przyjmującego postać kota. Chcąc się odwdzięczyć chłopak obiecuje dziewczynie pomóc odzyskać skradziony przedmiot. Poszukiwania doprowadzają bohaterów do składu w którym podobno znajdą złodzieja, jednak na miejscu nie znajdują odpowiedzi, a krwawą masakrę. Niestety morderczyni dalej była na miejscu…. i Subaru oraz jego towarzyszka zostają śmiertelnie ranni… Kiedy chłopak myśli że to koniec… budzi się znów w mieście. Koło tego samego sprzedawcy co na początku przygody. Szybko okazuje się, że chłopak owszem zyskał niezwykła moc, którą nazywa „powrotem przez śmierć”. Czy przeżywając na nowo ten sam dzień uda mu się zmienić przeznaczenie pięknej nieznajomej?

Ciąg dlaszy recenzji dostępny w Koszu z Książkami:
https://koszzksiazkami.pl/re-zero-ksiega-pierwsza-recenzja/


Przeczytaj inne arty

brak książki Fałszywy pocałunek - recenzja Księżniczka uciekająca prze aranżowanym małżeństwem z nieznanym mężczyzną? Było. Cny rycerz wyruszający na jej poszukiwanie?...
brak książki Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiego Prawda jest taka, że dopóki nie doświadczymy czegoś złego osobiście to nie wierzymy, że tragedia...
brak książki Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fanka Moja przygoda z twórczością Stephena Kinga zaczęła się dość niefortunnie. W szkole podstawowej sięgnęłam po...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz