Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Recenzja: Kawaii Scotland tom 1 – szkocki yaoiland zaprasza!

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2017-08-21
Odsłony: 119
Autor: Rociel

Schematyczności trudno uniknąć, a niektórzy autorzy wręcz świadomie sięgają po znane i lubiane przez czytelników elementy i motywy, wiedząc, że to właśnie dzięki nim mają szansę zyskać grono wiernych czytelników. Osobiście jednak wolę, gdy autor decyduje się na wyśmiewanie przyjętych wzorców i szablonów. I tak w poszukiwaniu takich dzieł trafiłam  na komiks w iście mangowej oprawie, autorstwa trzech Polek: Ilony Myszkowskiej – znanej jako Kobieta-Ślimak, Janiny „Niny” Grzegorzek i odpowiedzialnej za rysunki Katarzyny „Dranki” Stasiowskiej. Z przyjemnością przedstawiam pierwszy tom Kawaii Scotland i od razu uprzedzam: podczas lektury grążą wam niepohamowane wybuchy śmiechu. Bądźcie na to gotowi!

Kawaii Scotland, jak nietrudno wywnioskować z tytułu przenosi czytelnika na zielone błonie Szkocji, tyle, że nie tej, którą znamy, a Szkocji, z odległej przyszłości, która wyzwoliła się spod jarzma równouprawnienia, gender i sprawiedliwości społecznej oraz co ważniejsze Szkocji, w której kobiety stały się wyłącznie legendarnymi stworami, którymi straszy się małych Szkotów. Tym sposobem, poznajemy Szkocję, która stała się dumnym krajem zamieszkałym przez samych mężczyzn, gdzie kultywuje się iście męskie wartości i tradycje, jak przykładowo: zarost (prawdziwy Szkot szczyci się buja brodą i owłosioną klatą!), wypas owiec, rzut kłodą czy gra na dudach.

Brzmi absurdalnie? Więc lepiej przygotujcie się na więcej, ponieważ to zaledwie wstęp do historii pozbawionej logiki, w której absurdalny humor wylewa się hektolitrami z każdej strony. Autorki bowiem postanowiły sobie za punkt honoru (honor jest dla Szkota równie ważny co zarost!) wywrócenie do góry nogami typowych dla mang shoujo motywów, a stworzenie odpowiedniego dla ich historii tła jest zaledwie przedsmakiem tego co czeka czytelnika.


Przeczytaj inne arty

brak książki Fałszywy pocałunek - recenzja Księżniczka uciekająca prze aranżowanym małżeństwem z nieznanym mężczyzną? Było. Cny rycerz wyruszający na jej poszukiwanie?...
brak książki Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiego Prawda jest taka, że dopóki nie doświadczymy czegoś złego osobiście to nie wierzymy, że tragedia...
brak książki Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fanka Moja przygoda z twórczością Stephena Kinga zaczęła się dość niefortunnie. W szkole podstawowej sięgnęłam po...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz