Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Tajemna historia Kakashiego. Piorun na lodowym niebie – czyli powrót do świata shinobi

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2017-06-14
Odsłony: 316
Autor: Rociel

Jeden z czołowych tasiemców jakim był cykl Naruto skończył się – zarówno jako manga jak i anime. Aktualnie można śledzić przygody Boruto. Jednak dzięki wydawnictwu J.P.Fantastica (JPF) jest okazja wrócić do starej gwardii. Tym razem jednak w formie light novel. Tajemna historia Kakashiego. Piorun na lodowym niebie to pierwsza z cyklu zaplanowanych książek z tego uniwersum. Jej autorami są Masashi Kishimoto i Akira Higashiyama.

Wartym odnotowania już na początku jest to, że czytelnicy nie znający historii Naruto nie będą w stanie zrozumieć o co chodzi. By w pełni cieszyć się tekstem trzeba kojarzyć mniej więcej całą fabułę mangi (bądź anime), a zwłaszcza jej zakończenie. Za to oddani fani powinni być usatysfakcjonowani.

Rok po Czwartej Wielkiej Wojnie Shinobi Kakashi stara się jak może odwlec udział w ceremonii zostania Hokage. Tymczasem trafia właściwie przez przypadek (który to „przypadek” ma na imię Gai) na pokład latającego statku Shachimaru, który stworzono w Kraju Fal. Statek zostaje porwany, a Kakashi musi zrobić wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo zakładnikom.

Ciąg dlaszy dostępny w Koszu z Książkami:

http://koszzksiazkami.pl/tajemna-historia-kakashiego-recenzja/


Przeczytaj inne arty

brak książki Fałszywy pocałunek - recenzja Księżniczka uciekająca prze aranżowanym małżeństwem z nieznanym mężczyzną? Było. Cny rycerz wyruszający na jej poszukiwanie?...
brak książki Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiego Prawda jest taka, że dopóki nie doświadczymy czegoś złego osobiście to nie wierzymy, że tragedia...
brak książki Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fanka Moja przygoda z twórczością Stephena Kinga zaczęła się dość niefortunnie. W szkole podstawowej sięgnęłam po...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz