Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Doll Star – Wariant mocy słów - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2017-03-14
Odsłony: 318
Autor: Rociel

Doll Star Wariant Mocy Słów to tytuł, który zaintrygował mnie głównie za sprawą swojego podtytułu. Koniecznie chciałam odkryć co kryje się za ową mocą słów. A po przeczytaniu opisu fabuły, obiecującego bohaterkę posiadającą moc odkrywania najgorszych leków i mrocznych sekretów skrywanych w ludzkich sercach, wiedziałam, że muszę jak najszybciej zabrać się za lekturę. Czy słusznie dałam się ponieść emocjom i oczekując naprawdę dobrego tytułu? Serdecznie zapraszam do lektury recenzji, która odpowie na to pytanie.

Saho Fukudou z powodu problemów rodzinnych zmuszona jest rozpocząć naukę w nowej szkole. Obawiając się odrzucenia, a wręcz prześladowania przez rówieśników, ze wszystkich sił stara się dopasować do grupy. Do tego stopnia, że wraz z resztą klasy zaczyna prześladować Yugi Nanokę – dziewczynę uznaną przez innych za wariatkę rozmawiającą z pluszakami. Co jednak się stanie, gdy Saho będzie zmuszona skorzystać z pomocy Yugi i jej niezwykłych umiejętności? Okazuje się bowiem, że „klasowa wariatka” rzeczywiście słyszy głosy pluszaków, a także potrafi z ich pomocą odkryć najgorsze lęki i skrywane sekrety innych osób…

Yugi Nanoka może być nazwana wyjątkowo mroczną wersją Czarodziejki z Księżyca. Dziewczyna bowiem używa swoich mocy działając w pomocy ludziom, choć bardziej prawdziwym byłoby stwierdzenie, że pomaga posiadanym przez nich maskotką, które współczują swoim cierpiącym właścicielom. Mamy więc tutaj jakby młodocianą panią detektyw, która używa w śledztwach swoich mocy i pluszaka imieniem Franken Wolf. Zagadki, które przyjdzie jej rozwiązać nie należą do szczególnie zawiłych, ale i nie one są najważniejsze, a służą jedynie jako tła do ukazania uczuć bohaterów i ujawnienia źródła ich postępowania. Nie spotkacie tutaj wesołych historyjek, wręcz przeciwnie, aż do ostatniej strony czytelnikowi towarzyszy mroczny i przygnębiający obraz  ludzi ogarniętych strachem i podporządkowanych swoim demonom.

Można powiedzieć, że autorzy mangi prowadzą swoistą zabawę w psychologa, analizując różne przypadki osób zdominowanych przez lęk i broniących się na sobie znane sposoby. Podczas lektury napotkamy się na problem odrzucenia przez grupę, prześladowania przez rówieśników, starkingu, nie akceptowania własnej osoby, nie sprostaniu wymagań najbliższych… Wymieniać można by długo, jak na tak niedługą serię, bo oryginalnie zamkniętą w dwóch tomach, autorom udało się poruszyć naprawdę sporo niełatwych zagadnień i problemów społecznych.

Sami bohaterowie również wypadają interesująco i nie mówię tutaj wyłącznie o osobach, których będą dotyczyły prowadzone przez Yugi śledztwa. Obie bohaterki wypadają dość ciekawie, choć to właśnie Yugi Nanoka będzie na sobie skupiać uwagę czytelnika i to nie wyłącznie ze względu na swoje moce. Tajemnicza i intrygująca, a jednocześnie twardo stąpająca po ziemi dziewczyna, która nie traci czasu na zbędne „gadki” i od razu przechodzi do czynów.

Doll Star doczekała się w Polsce zbiorczego wydania w cyklu jednotomówki Waneko i w ręce czytelnika oddany został słusznych rozmiarów bo około czterystustronicowy tomik. Wewnątrz znajdą się kolorowe strony, warto także zajrzeć pod obwolutę. Kreska mangi wyjątkowo przypadła mi do gustu, postacie są ładnie narysowane, nie ma mowy o tym, że będziemy mylić poszczególnych bohaterów ze sobą. Mniejszą uwagę poświęcono tłom, które często są puste. Za to ogromny plus należy się za pluszaki, które są naprawdę fantastycznie rysowane.

Doll Star to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza z wydanych do tej pory jednotomówek Waneko. Posiada wszystko czego oczekiwałabym od dobrej mangi: świetną historię, niesamowity klimat, bohaterów, którzy zapadają w pamięć i miłą dla oka kreskę, a przy tym jest to tytuł wyjątkowo oryginalny. Serdecznie polecam – to pozycja, którą naprawdę warto poznać.

Ocena: 10/10

Sara Glanc

http://koszzksiazkami.pl/


Przeczytaj inne arty

brak książki Fałszywy pocałunek - recenzja Księżniczka uciekająca prze aranżowanym małżeństwem z nieznanym mężczyzną? Było. Cny rycerz wyruszający na jej poszukiwanie?...
brak książki Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiego Prawda jest taka, że dopóki nie doświadczymy czegoś złego osobiście to nie wierzymy, że tragedia...
brak książki Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fanka Moja przygoda z twórczością Stephena Kinga zaczęła się dość niefortunnie. W szkole podstawowej sięgnęłam po...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz