Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Złodziej pioruna - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2014-10-28
Odsłony: 1871
Autor: Tristezza

Odchodząc na razie od fabuły, warto skupić się na stronie graficznej. Ilustracje są całkiem ładne. Tła (oczywiście nie mam na myśli tych uproszczonych, które tylko zapełniają dziury między bohaterami) mogą nacieszyć oczy, ponieważ kiedy kadry skupiały się już na nich, były one całkiem dopracowane. Niestety nie jest to typ ilustracji, który akurat mnie przypadłby do gustu. Kolorystyka jest raczej stonowana, a cieniowanie niezbyt kontrastowe, a jaśniejsze refleksy też nie są zbyt wyróżnione, przez co niektóre strony wydały mi się aż nazbyt matowe. Kadry natomiast są nieźle ustawione (choć raczej sztywno), jednak większość jest przedstawiona w perspektywie czołowej, na czym ucierpiała dynamika niektórych scen. Co więcej z bardziej podstawowych zagadnień, to sam wygląd postaci zapewne nie pokrywał się z tym, jak czytelnicy sobie ich wyobrażali… gdyż z której strony by na nich nie patrzeć, nie wyciągnęłoby się wniosku, że mają po dwanaście lat. Taka kreacja bohaterów, jak i sam styl, w jakim zostało to wszystko narysowane (poza kadrami skupiającymi się na tłach), niezupełnie do mnie przemówiły.

Jak widać, pozycja ta trochę mnie zawiodła. Już przywykłam do tego, że dodatki do serii są gorsze od tego głównego członu, niemniej tutaj spodziewałam się naprawdę czegoś więcej. Ilustracje ostatecznie do mnie nie przemówiły (choć sama okładka jak dla mnie prezentuje się całkiem nieźle), a okrojona historia wypadła blado przy pierwowzorze. Proszę jednak nie wychodzić z założenia, że komiks mi się nie spodobał. Był po prostu znacznie słabszy od książki, która należy do jednej z moich ulubionych. Publikację tę czytało się szybko i miło, poza tym była ona mimo wszystko ciekawym dodatkiem i cieszę się, że po nią sięgnęłam. Historia o Percym nadal jest pomysłowa, a nastolatek przeżywa interesujące przygody, przez co nie da się go nie lubić. Jestem pewna, że fani tego chłopca zajrzą przynajmniej z ciekawości do tej pozycji, zaś wszystkim innym na razie polecam zapoznanie się z serią Percy Jackson i bogowie olimpijscy, potem zaś dopiero zalecam sięganie po nową odsłonę Złodzieja pioruna.


Moja ocena: 6/10.

left 1 2

Przeczytaj inne arty

brak książki Przewodnik po świecie herosów - recenzja To co Percy’ego wyróżnia, nie ujawniło się natychmiast, ale zaczęło sprawiać kłopoty, kiedy skończył dwanaście...
brak książki Milion słońc - recenzja Ostatnia przyczyna niezgody. Indywidualne myślenie. Milion słońc jest kontynuacją W otchłani i opowiada dalszy ciąg wydarzeń...
brak książki Dziewczyna, którą kochały pioruny - recenzja Burza. Nadciągała burza. Mia Price nigdy nie była zwykłą dziewczyną. Jednak w końcu myślała, że znalazła jako...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz