Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Złodziej pioruna - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2014-10-28
Odsłony: 2056
Autor: Tristezza

Rick Riordan zdobył moje serce kolejnymi powieściami o młodym półbogu Percym Jacksonie.

Najpierw pojawiły się książki zawierające imię bohatera w tytule serii, następnie na rynku wydawniczym ukazywały się dodatki, potem zaś kolejna seria osadzona w świecie, w którym bogowie istnieją. Teraz przyszła kolej na komiks. Szczerze mówiąc, nie przedstawia on nic nowego, jest jedynie ponownym spojrzeniem na pierwszy tom pt. Złodziej pioruna. W nowej publikacji autor połączył siły ze znanymi osobami ze świata komiksu i powtórnie przedstawił czytelnikowi tę historię. Tym razem jednak odbiorca widzi bohaterów, odwiedzane przez nich miejsca i to, jak walczą, może też sprawdzić, czy choć trochę pokrywa się to z jego wyobrażeniami. Komiks od początku zapowiadał się jako dość ciekawy dodatek do książki i takowym pozostał, szczególnie się nie wybijając.

Mimo że historia jest taka jak w powieści Riordana o tym samym tytule, przybliżę trochę jej zarys. Percy Jackson, dwunastolatek ze stwierdzoną dysleksją i ADHD, przyciąga kłopoty. Wywalają go z każdej szkoły, do jakiej pójdzie. W Yancy Academy wytrzymuje nawet dość długo, lubi zajęcia łaciny z panem Brunnerem i znajduje najlepszego kumpla Grovera. Jednak w dniu, w którym przecina mieczem swoją nauczycielkę matematyki, skazuje się na klęskę. Może i była ona erynią, ale nikt inny przecież o tym nie wiedział, na dodatek wszyscy zgodnie uważają, że ktoś taki jak pani Dodds nigdy ich nie uczył. Skonsternowany chłopak zaczyna zastanawiać się nad tym, co się wokół niego dzieje, jednakże zanim będzie miał szansę na spokojnie to odkryć, zostaje wrzucony w wir wydarzeń. Jest oskarżony o kradzież, przeniesiony do Obozu Herosów, na dodatek walczy z Minotaurem… Tak, z Minotaurem, bo okazuje się, że bogowie greccy istnieją i nawet mają ze śmiertelnikami dzieci. A on jest jednym z nich, synem boga. Obarczony winą o kradzież broni Zeusa, wyrusza w podróż, by odnaleźć jego piorun i oddać go przed upływem dziesięciu dni. Inaczej może tego nie przeżyć.

Sama historia jest naprawdę dobra. Percy Jackson i bogowie olimpijscy to moja ulubiona seria, uwielbiam przygody głównego bohatera. Sam motyw mitologii zmieszanej ze współczesnością urzekł mnie, tak samo jak humor autora i jego wszystkie pomysły. Niestety ten komiks w pewien sposób to wszytko stłumił. Fabuła jest niezwykle okrojona, co rzucało mi się niemiłosiernie w oczy, jako że książki czytałam po kilka, jak nie kilkanaście razy i znam ich treść na wylot. Ważniejsze wydarzenia były pomijane, zaś te sceny, za które wielbiłam autora, w których przejawiał się jego humor i dystans do niektórych spraw, jak i bohaterów… po prostu się nie pojawiły. Komiks, mimo że opowiada ciekawą historię, nie ma już tego uroku, którym została obdarzona książka. Sądzę też, że bez znajomości powieści trudno byłoby nadążyć za wydarzeniami, gdyż sceny zdają się być pourywane. Niemniej same dialogi nadal były przyjemne, zaś całość czytało się w zawrotnym tempie i z niewymuszoną lekkością.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak książki Przewodnik po świecie herosów - recenzja To co Percy’ego wyróżnia, nie ujawniło się natychmiast, ale zaczęło sprawiać kłopoty, kiedy skończył dwanaście...
brak książki Milion słońc - recenzja Ostatnia przyczyna niezgody. Indywidualne myślenie. Milion słońc jest kontynuacją W otchłani i opowiada dalszy ciąg wydarzeń...
brak książki Dziewczyna, którą kochały pioruny - recenzja Burza. Nadciągała burza. Mia Price nigdy nie była zwykłą dziewczyną. Jednak w końcu myślała, że znalazła jako...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz