Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Cień i kość - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2014-06-15
Odsłony: 1594
Autor: Miiincik

Chyba każdy z nas miał taki moment, kiedy wydawać by się mogło, że jego dotychczasowe życie legnie w gruzach. Słabe oceny w szkole, rozstanie z chłopakiem, poważna kłótnia z przyjaciółką, śmierć kochanego czworonoga. Ależ, co ja tu wypisuję – przecież nie będę uczyć matki, jak się dzieci rodzi. Z pewnością wiecie, o co mi chodzi, i rozumiecie, że czasami poważny problem może zaważyć na naszej przyszłości.  A teraz, po krótkim wprowadzeniu w problemy te bardziej i mniej ważne, przenieśmy się do krainy zwanej Ravką. A więc, za siedmioma lasami, siedmioma rzekami i siedmioma górami…

Ravka już od ponad stu lat jest w stanie wojny. Nadziei na poprawę sytuacji nie ma, zwłaszcza że Fałda Cienia, która była jedną z przyczyn konfliktu pomiędzy krainami, wciąż jest niebezpieczna i zagraża wielu ludziom. Sytuację może uratować jedynie Grisza, która za pomocą swoich wyjątkowych mocy rozprawiłaby się z Fałdą. Poznajcie Alinę Starkov – na razie jest tylko sierotą służącą w pułku, ale wkrótce to się zmieni.

Cóż jest nieskończone? Wszechświat i ludzka chciwość.

O debiucie Leigh Bardugo głośno było jeszcze przed premierą. Lektura zdobyła ogromne uznanie nie tylko za granicą, ale również i w naszym kraju łaknącym dobrej fantastyki. Fantastyki, którą z wypiekami na twarzy czytałaby zarówno osoby dorosłe, jak i młodzież.  Fantastyki, która zachwycałaby każdym szczegółem – rozbudowanym światem przedstawionym i wartką akcją. Czy Cień i kość spełnia podane warunki? Wydaje mi się, że jednak nie. Umówmy się – jest to naprawdę dobra i wciągająca powieść, jednakże po tylu achach i ochach spodziewałam się czegoś bardziej nietuzinkowego i zachwycającego.

Cień i kość połknęłam w tempie ekspresowym, a fabuła naprawdę mnie zainteresowała. Jednakże nie od samego początku tak było. Pierwsze karty powieści są po prostu fatalne – czytelnik zostaje wrzucony w świat, który już jakby istniał w innym wymiarze i każdy doskonale o tym wiedział. Nie znamy jego historii, zasad tam panujących – niczego. I od razu śledzimy losy bohaterów, autorka szczędzi czytelnikom słowa wyjaśnienia, natychmiast przechodzi do rozbudowywania fabuły. Czytamy o jakiejś Fałdzie, dziwnym świetle – niby ciekawie, ale jak tu czerpać przyjemność z lektury, skoro nawet nie wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi i kto jest kim?! Na szczęście po kilkudziesięciu stronach tajemnice są powoli ujawnianie, królestwo Ravki opisane, a my możemy czerpać radość z lektury.

Leigh Bardugo wykreowała ciekawy świat, lecz, jak już wcześniej wspominałam, zabrakło mi opisów królestwa Ravki. Fabuła jest wciągająca, zwłaszcza niektóre intrygi i tajemnice przyprawiają czytelnika o dreszcz ekscytacji! Oczywiście nie zabrakło wątku miłosnego, lecz był to motyw drugoplanowy, co więcej, relacje pomiędzy główną bohaterką a przedstawicielami płci brzydkiej bardzo mi się podobały i ekscytowały w tym samym stopniu co sprawy magiczne.  A jak wypadają bohaterowie? Z pewnością są różnorodni i tacy „magiczni” – głównie za sprawą egzotycznie brzmiących imion. Główna bohaterka – Alina Starkov – była postacią dosyć sztampową, czasami prezentowała się jako mądra nastolatka, innym razem aż oczy mnie bolały od czytania o głupotach, jakie wyprawiała. Nie darzę jej jakąś szczególną sympatią, postać przywodzi na myśl setki innych książkowych bohaterek. Tak więc, droga Alino Starkov, traktuję cię na gruncie neutralnym i liczę, że w drugim tomie zaprezentujesz się znacznie lepiej.

Zmierzając ku końcowi, debiut Leigh Bardugo oceniam bardzo pozytywnie. Co prawda początek był fatalny, główna bohaterka taka bez szału, a zakończenie potoczyło się zbyt szybko, lecz mimo to Cień i kość będę naprawdę dobrze wspominać. Jest to czytadło na jeden, góra dwa wieczory. Książka idealna na wolne popołudnie czy wakacje, które, ku radości wszystkich, zbliżają się już wielkimi krokami. Co prawda, zakończenie, jak sama nazwa wskazuje, zamknęło większość wątków i nie mam pojęcia, co pani Bardugo przedstawi w kontynuacji, lecz i tak z wielką niecierpliwością oczekuję części drugiej. Tymczasem polecam Cień i kość wszystkim, którzy mają ochotę na wciągającą opowieść. Może nie jest to książka tak idealna, jak wszyscy zapewniają, lecz bez wątpienia nie pożałujecie lektury.


Przeczytaj inne arty

brak książki Odlot - recenzja Każdy z nas ma jakąś pasję. Jedni czytają nałogowo książki, inni namiętnie oglądają seriale i...
brak książki Black out - recenzja Czy wyobrażasz sobie życie bez Internetu? Bez dostępu do facebooka, twittera czy instagrama. W dzisiejszych...
brak książki Rywalki - recenzja Ten wstęp dedykuję Paniom. To właśnie płeć piękna powinna zrozumieć, co pragnę przekazać w paru...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz