Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Odlot - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2014-04-23
Odsłony: 1810
Autor: Miiincik

Każdy z nas ma jakąś pasję. Jedni czytają nałogowo książki, inni namiętnie oglądają seriale i filmy. Bywają też tacy, którzy kolekcjonują znaczki lub uprawiają jakiś sport. Hobby umila nam życie, często także dostarcza adrenaliny.  I choć opinie na ten temat są podzielone, to idę o zakład, że chciałbyś połączyć pasję z pracą. Z uśmiechem na twarzy wstawać codziennie rano, robić to co kochasz i jeszcze dostawać za to pensję. Niektórym się to udaje, na przykład nastolatce o imieniu Lea z najnowszej książki Jennifer Echols.

Lea żyje na walizkach. Wraz z matką przeprowadza się bardzo często, przez co ciężko jest jej nawiązać nowe znajomości. Kiedy kobiety przeprowadziły się do nadmorskiej miejscowości Heaven Beach, zamieszkały w barakach koło lotniska. Jedni, żeby nie słyszeć szumu samolotów, zatapiali złość w alkoholu, inni wyklinali na czym ten świat stoi. A Lea postanowiła działać. Latanie fascynowało ją od zawsze, więc pewnego dnia wybrała się na lotnisko z zamiarem wykupienia kursu. Odkładała pieniądze przez długi czas, lecz starczyło ich tylko na jedną lekcję latania. I nagle zdarzył się cud – bezduszny właściciel firmy, Pan Hall, zaproponował pracę w działalności oraz darmowe lekcje. A teraz, po trzech latach, Pan Hall umiera. A firmę przejmują jego młodzi, przystojni synowie.

Lubię książki autorstwa Jennifer Echols. Dotychczas czytałam Love story oraz Dziewczyna, która chciała zbyt wiele. Nie były to lektury wybitne, lecz miały w sobie to coś. Więc kiedy na horyzoncie pojawiła się możliwość zrecenzowania Odlotu, nie wahałam się ani chwili! Czytadło zbiera bardzo entuzjastyczne recenzje, a opis wydawał mi się ciekawy. Z przekonaniem, iż będzie to przerywnik w ambitniejszych lekturach i zwykły odmóżdżacz, sięgnęłam po powieść. Po jakichś pięćdziesięciu stronach byłam zaskoczona. Pozytywnie zaskoczona…

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak książki Cień i kość - recenzja Chyba każdy z nas miał taki moment, kiedy wydawać by się mogło, że jego dotychczasowe...
brak książki Black out - recenzja Czy wyobrażasz sobie życie bez Internetu? Bez dostępu do facebooka, twittera czy instagrama. W dzisiejszych...
brak książki Rywalki - recenzja Ten wstęp dedykuję Paniom. To właśnie płeć piękna powinna zrozumieć, co pragnę przekazać w paru...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz