Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Uprowadzona - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2014-01-13
Odsłony: 1784
Autor: Nadeine

Powracamy do naszej Chloe King, która po walce z Łowcą na moście Golden Gate trafiła do – wydaje się – bezpiecznej, spokojnej kryjówki wśród „swoich”, wielkiej posiadłości zamieszkałej przez innych przedstawicieli rasy Mai, którzy przygarnęli ją z otwartymi ramionami.

Jedynym problemem dla Chloe jest jedynie kontakt z matką i z przyjaciółmi. Nie może go nawiązać w żaden sposób, by nie narazić ich na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Bractwo Dziesiątego Ostrza wciąż czai się w cieniu, by kiedy tylko Mai popełnią jakiś błąd, wyskoczyć i zabić Chloe. Życie za życie – według tej reguły Bractwo i koci wojownicy toczą walki od lat.

Dom Mai jest bezpieczny, Chloe nawet zatrudnia się tam, poznaje znajomych i może spotykać się z Alekiem, ale coś jest nie tak. Od początku coś było nie tak. Wymykając się z kryjówki, odkrywa przerażający fakt – Bractwo ma jej mamę. A Mai nie mają zamiaru nic z tym zrobić. Pojawiają się wątpliwości. Czy Stado, do którego trafiła Chloe, naprawdę zapewni jej bezpieczeństwo? Czy są tymi, za których się podają? Czy można im zaufać?

Z przyjemnością wracałam do świata Chloe King, pełna nadziei na rozwinięcie wątku pochodzenia mocy dziewczyny, na więcej akcji, większą liczbę wydarzeń… Liz Braswell zaserwowała to, co w pierwszym tomie, ku mojej rozpaczy – kolejne, wydawałoby się, wprowadzenie. A wprowadzeniem powinna być pierwsza część, prawda? Zapytana parę minut po przeczytaniu ostatnich stron Uprowadzonej o jej fabułę, z zażenowaniem musiałabym się skompromitować i odpowiedzieć, że po prostu nie mam bladego pojęcia, o czym właściwie jest ta książka. Dla większości mała objętość powieści jest plusem, bo i poręczniejsza, i lżejsza, i nie trzeba czytać aż tak dużo, dla mnie natomiast – wadą, jakich mało. Mimo dość długiego stażu na stanowisku mola książkowego, wielkie objętości książek nie raz i nie dwa przerażały mnie, ale dzielnie je czytałam. Drugi tom przygód Chloe King jest, w moim mniemaniu, dość… krótki, zbyt krótki. Przynajmniej dzieje się nieco więcej niż w Upadłej. To już jakiś plus.

Uprowadzoną czyta się w tak szybkim tempie, że nagle czytana właśnie strona okazuje się być ostatnią, a w głowie pojawia się setka pytań: jak? kiedy? dlaczego już się skończyło? Pomimo że cała trylogia Dziewięć żyć Chloe King nie należy do najlepszych i skierowana jest tylko do dziewczyn, jest to także lektura bardzo lekka i przyjemna, która naprawdę relaksuje i wciąga. O ile w pierwszym tomie Liz Braswell skupiła się raczej na życiu codziennym Chloe, o tyle w drugim dane jest nam poznać wszystkie niesamowite możliwości i umiejętności związane z byciem Mai, historię starożytnych kocich wojowników i ich zwyczaje. Rzuciło to nowe światło na całą opowieść – domyślać się z początku można, kim jest Chloe (jak zawsze schematycznie w tego typu powieściach) i z czym związana jest pewna jej umiejętność… Ale odkrywanie tego pozostawię wszystkim z detektywistyczną duszą.

Uprowadzona to dość średnia książka, nieco lepsza od Upadłej, ale wciąż to nie to, czego oczekiwałam. Zawiera więcej akcji i jest dużo ciekawsza, więc fanom kocicy z pewnością się spodoba. Mnie natomiast ciągle zbyt mało wydarzeń, zbyt mało… zaskoczenia. Właśnie! Podczas czytania przewidziałam chyba trzy czwarte całej fabuły. To bardzo schematyczna książka, typowa dla gatunku, co nie zmienia jednak faktu, że napisana jest bardzo przyjemnie. Jest taka… sympatyczna, ciężko jej nie polubić i ciężko też oderwać się od czytania. Uprowadzona to powieść idealna do zrelaksowania się i zapomnienia na chwilę o świecie.


Przeczytaj inne arty

brak książki Drużyna: Góra Skorpiona - recenzja John Flanagan jaki jest, wie każdy, kto choć raz zetknął się ze sławną serią Zwiadowcy...
brak książki Dreszcz 2: Faceci w czerni - recenzja Ratowanie Polski przed oprychami niewiele zmienia Ryśka – wciąż trochę popije, spowoduje parę bójek, to...
brak książki Takeshi. Cień śmierci - recenzja Rodzima fantastyka nie jest zła, czego dowodzi taki Dukaj czy Sapkowski. A mimo to ludzie...

Nowe artykuły_

RSS RSS
Gangsta tomy 1-4 – mafia, krew i przemocksiążki
Sekta z Wyspy Mgiełksiążki
Event filmowy Dzieciak rządzi w Szczeciniefilmy
Event filmowy Dzieciak rządzi w Pilefilmy
"Alchemik z gwiazdy" Sonii Wiśniewskiej już w księgarniach!książki
Piwo – Część I – Fakty nie Mityyoutube
Jedyne wspomnienie Flory Banks – Recenzjaksiążki
Oblicze komiksu – Fakty nie Mity – Odcinek 2youtube
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-05-14 02:58:00
title Witaj jestem Krzysiek kiedyś miałem
2017-05-08 22:37:06
title Nie byłam ,niestety nie mogłam
2017-05-03 12:19:06
title Witam. Wypowiem sie z punktu
2017-05-03 12:10:21
title Tak, to prawda. Sama wychowalam

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz