Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Patrol - recenzja

0 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2013-06-25
Odsłony: 1308
Autor: Nadeine

Do zadań mężczyzn należy walka z Dzikimi. Kobiety natomiast mają siedzieć w domu, słuchać mężów lub ojców, cerować, wyszywać, gotować i niech nie myślą o męskich zajęciach czy nawet założeniu spodni! To właśnie przez takie zachowanie pojawili się Dzicy, a ludzie musieli zbudować mury wokół wiosek, by się bronić.

Przynajmniej tak sądzą mieszkańcy Salvation, gdzie dotarli Karo, Cień, Stalker i Tegan. Wszyscy trafili do czegoś w rodzaju rodzin zastępczych; mają zadomowić się w osadzie, gdzie będą mogli wieść spokojne życie… Tak tylko im się wydawało. Dzicy stali się inteligentniejsi. Oni już nie są bezmyślnymi zombie, są Mutantami. Dlatego Salvation zagraża niebezpieczeństwo.

Karo – wbrew wszystkim normom przyjętym w osadzie – zgłasza się do patrolu pilnującego bezpieczeństwa rolników na polach poza murem. Walka to całe jej życie i jedyna rzecz, którą tak świetnie opanowała, więc pojedynek z Dzikimi nie jest dla niej nowością. Za nią rzecz jasna podążyli Cień i Stalker, obaj zabiegający o względy dziewczyny i obaj chcący chronić ją za wszelką cenę. Karo podoba się takie życie, pomimo niebezpieczeństwa. Walczy podczas pracy w patrolu, a kiedy wraca do domu – jak pięknie to brzmi, po raz pierwszy w życiu mieć dom, do którego można wrócić – Mama Oaks i Edmund witają ją ciepło, dają posiłek i… kochają jak własną córkę. Jednak dla większości mieszkańców dziewczyna jest złym omenem, który z pewnością sprowadzi niebezpieczeństwo do Salvation. Tylko dlatego, że nie zachowuje się jak ich wyobrażenie kobiety…

Po przeczytaniu Enklawy miałam dobrą opinię o tej serii i duże oczekiwania względem Patrolu. Ann Aguirre opisała ciekawą wersję apokalipsy zombie, na początku nieco przypominającą fabułą Las Zębów i Rąk, ale druga część całkowicie rozwiała to podobieństwo. Na początku książka nuży – nie dzieje się nic ciekawego, za to pokazane jest normalne życie (o ile można to nazwać normalnym, biorąc pod uwagę żądnych krwi Dzikich) mieszkańców osady. Nudne wprowadzenie, ale moim zdaniem warto to przemęczyć, by dojść do punktu kulminacyjnego. Im bardziej zbliżałam się do zakończenia, tym szybciej przewracałam kartki i tym bardziej wciągała mnie akcja.

Warto wspomnieć o Karo i o tym, jak Ann Aguirre przedstawiła powolne przystosowanie się jej do zupełnie nowego środowiska. Dziewczyna od narodzenia mieszkała w tunelach, gdzie wpajano jej tamtejsze zasady, a potem musiała zamieszkać w Salvation, gdzie okazało się być zupełnie inaczej. Ciekawie opisano wszystkie próby Karo, by wtopić się w tłum, ale dobrze, że jednak pozostała sobą, kowalem swojego losu. Nie zmieniła się nagle w potulną „owieczkę”, lecz twardo walczyła o swoje racje. To naprawdę nietuzinkowa i interesująca postać.

Niestety, Patrol ma też swoje wady. Trójkątne wady. Możliwe, że to jedynie moje narzekanie, ale… Ile jeszcze można wciskać do większości książek młodzieżowych miłosne trójkąty?! Karo i Cień są dobrymi partnerami i jeśli autorka pozostałaby przy tej opcji albo po prostu Karo i Cień byliby partnerami jedynie w walce, a Karo i Stalker staliby się sobie bliscy – byłoby świetnie. Oczywiście miłosne rozterki dziewczyny ograniczają się do wzdychania, którego chłopaka wybrać i „dlaczego on mnie od siebie odsuwa?”. Zgrzytało mi to podczas całej książki.

Patrol to dla mnie dobra książka. Nie bez wad, nie zawsze ciekawa, ale ogólnie dobra. Miło się ją czytało i nawet jeśli ktoś nie jest wielkim miłośnikiem zjadających ludzi żywcem zombie, to powieść może mu się spodobać. Drugi tom jest zdecydowanie lepszy od pierwszego, więc jeśli Enklawa podobała się Wam średnio, to jednak warto poznać dalsze losy Karo i Cienia. :)


Przeczytaj inne arty

brak książki Drużyna: Góra Skorpiona - recenzja John Flanagan jaki jest, wie każdy, kto choć raz zetknął się ze sławną serią Zwiadowcy...
brak książki Dreszcz 2: Faceci w czerni - recenzja Ratowanie Polski przed oprychami niewiele zmienia Ryśka – wciąż trochę popije, spowoduje parę bójek, to...
brak książki Takeshi. Cień śmierci - recenzja Rodzima fantastyka nie jest zła, czego dowodzi taki Dukaj czy Sapkowski. A mimo to ludzie...

Komentarze_ 0


Dodaj komentarz