Vortal    Czat    Zarejestruj    Zaloguj    Szukajka

Strona główna forum » Zobacz wątek - Historie o duchach




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
Nie wybrano
 Post Napisane: 6 lut 2010, o 11:06 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lut 2010, o 10:53
Posty: 1
hej jestem nowa tu i tez mialam kilka takich sytuacji np...... raz jak mialam 9 lub 10 lat nie pamiętam obudzułam sie w nocy bo sam z siebie zaczął grac mi domek dla lalek(oczywiście już go nie mam) uznałam ze może coś sie tam zachaczyło i zaczął grac więc poszłam znowu spać ale w nocu znów drugi raz zaczął grac to zdjęłam go i rozstawiłam i na drugi dzień gdy się obudziłam przyjżałam sie temu domkowi i nie było prawdopodobieństwa ze mogło coś sie zachaczyć!!! :!: :!:


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 8 lut 2010, o 23:16 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 22:03
Posty: 14
Ja powiem tyle że bardzo mnie ciekawiły wsze historie, są bardzo ciekawe i rzeczywiście dziwne, sam miałem kilka sytuacji dość nietypowych i bardzo dziwnych. Zacznijmy od początku moje historie
1. To taka że byłem sam w domu z 6 letnim bratem on grał u mnie w pokoju na komputerze (na końcu mieszkania, mieszkam w starej przedwojennej kamiennicy) a ja siedziałem w pierwszym pokoju i oglądałem telewizje. W pewnym momencie patrze na szafie koło Telewizora samochodzik brata zaczął sam jeździć, bez niczego. A jak chciałem to skamerować to stanął jakby nigdy nic..

2.Drugi raz to jak 2 dni po tym jak moja sąsiadka zmarła, to po południu stałem koło mojej siostry i ja i ona jednocześnie w tym samym miejscu poczuliśmy niebywały chłód... Ja na ręce ona na nodze jak siedziała na łóżku. A wieczorem koło 23 zgasiłem światło, leżałem w lóżku oglądając telewizje a w tym samym momencie z siostra słyszałem kroki jakby ktoś wchodził do mojego pokoju a za chwile się "sam" komputer włączył zaraz z gniazdka wtyczkę wyciągnąłem bo mi sie wstawać nie chciało i po chwili było słychać kroki jakby ktoś wychodził z mojego pokoju...

3. Wieczorem sam jestem ja siedzę przed komputerem siostra z bratem spali... I w pewnym momencie zaczęły drzwi od pokoju skrzypieć jakby ktoś przymykał i otwierał, myślałem że to pies poszedłem zobaczyć a psa tam nie było odwracając się w bok, wieszak który wisiał na szafie zaczął sie nagle na moich oczach ruszać. Podszedłem ściągnąłem go i poszedłem dalej przed komputer.

To są moje 3 zdarzenia które sam przeżyłem...
Mam jeszcze historie które usłyszałem.
Jedną mi moja babcia z jej córką opowiedziały (osobno i tak samo mówiły, wszystko identycznie)
Pewnego spokojnego dnia do domu drzwi się otwarły, co dziwne babcia była pewna że były zamknięte na klucz i został on odwieszony gdzieś dalej, potem się drzwi same otwarły a klucz znalazł się w zamku. Nie mógł być to nikt z domowników bo razem z moim dziadkiem siedziały w kuchni. Drzwi zamknęli i wrócili do swoich obowiązków, a wieczorem jak już moja babcia siedziała ze swoją córką (moją ciocią) w pokoju na ich oczach zegar zaczął lewitować, unosić się nad półką jakieś 15 cm przez ok 30 sek... Na drugi dzień okazało się że tego wieczoru ojciec mojego dziadka zmarł... To mógł być on...

Jeszcze mi o kilku mówiła moja koleżanka ale zapamiętałem jedną.
Że jak jej ojciec jechał pewnej nocy z pracy przez las obok miasta, wracając do domu z pracy, wracał ze swoim szwagrem gdyż miał tamten coś do załatwienia. Ale do sedna przejeżdżając przez ten las jechali dość szybko i w pewnym momencie potrącili jakąś białą postać, dziewczynkę w wieku ok 12 lat. Gdy wyszli z samochodu z latarkami aby to sprawdzić nic nie było widać...

_________________
Jeśli potrafisz zachować zimną krew, kiedy wszyscy tracą głowę, świat należy do ciebie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 19 lut 2010, o 13:37 
-#
-#

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 13:20
Posty: 3
Witam wszystkich.To może napiszę wam autentyczną historię mojego brata która miała miejsce już spory czas temu.Z resztą z myślą o tym także i na mojej stronie dotyczącej wpadek z życia nas wszystkich powstała sekcja przerażające z życia,w podróży oraz sekcja inne przerażające historie.

Oto jedna z historii z mojego serwisu autorstwa autorstwa mojego brata Adama

Historia którą ma zamiar opisać dotyczyła moich przyjaciół.Ponieważ powiększyła im się rodzina postanowili się przeprowadzić do większego mieszkania na tej samej ulicy na której mieszkałem ja.Szybkie podpisanie papierów (obecnemu właścicielowi szybko zależało na zamianie mieszka,jak się później okaże z wiadomych powodów),szybka przeprowadzka,mały remont i można mieszkać.Po pewnym czasie w domu zaczęły dziać się dziwne rzeczy.I tak zaczęło się od pewnej nocy,kiedy wszyscy domownicy leżeli wygodnie w łóżkach w sypialni słyszeli jak by ktoś chodził po przedpokoju który był usytuowany wzdłuż ich sypialni.A ponieważ w całym przedpokoju położony był skrzypiący parkiet tego niesamowitego odgłosu nie dało się pomylić z niczym innym.Kiedy któregoś dnia po powrocie do domu spostrzegli jak cały drewniany potężny karnisz leży na podłodze.Na początku myśleli że to włamanie ale okna były pozamykane od środka ,drzwi również.Co jest grane pomyśleli zwłaszcza że karnisz na którym można się wieszać nie ląduje na środku dużego salonu.No ale cóż .Dla niedowiarków zawsze znajdzie się wytłumaczenie.Tak samo było i ze mną kiedy powiedzieli mi o wszystkim pomyślałem jasne po czym niezwłoczne udałem się do nich na rozpoznanie.Pierwszy,drugi dzień nic.Trzeciego dzień siedzieliśmy w salonie oglądając film kiedy nagle spojrzałem na długi przedpokój na końcu którego znajdowała się łazienka i obok kuchnia.Nagle w łazience zapaliło się światło.Początkowo zamarłem widok jak z horroru ,ciemny korytarz i na końcu światło widoczne na dole drzwi.No ale nic pomyślałem może coś ze stykami w kontakcie.Kiedy podszedłem wyłączyć światło usłyszałem lejącą się wodę do wanny Kurcze przecież ??/ nikogo nie było w łazience wcześniej .Jakąś godzinę później zaraz po filmie usłyszeliśmy potężny huk w kuchni.Pobiegliśmy czym prędzej zobaczyć co się stało i zobaczyliśmy jak 5 kilowa misa z pasztetem własnej roboty wylądował na środku kuchni.

Kurcze coś jest nie tak pomyślałem ,może naprawdę z tym mieszkaniem jest coś nie tak.Kolejna sprawa której nie mogłem racjonalnie wyjaśnić dotyczyła psa właścicieli który po przyjściu ze spaceru nie chciał wejść do domu tylko skomlał.Kiedy jednak został wepchnięty na siłę cały wieczór spędził pod łóżkiem(przypadek??) nie wiem ja byłe coraz bardziej skołowany .Tak naprawdę to co się stało później sprawiło że przeraziło mnie do reszty.Ponieważ moja mama i mała właścicielki znały się dobrze perę dni później poszliśmy w gościnę razem.Mnie się jednak nudziło i szybko poszedłem na dwór.Po pewnym czasie wróciłem i zorientowałem się że moja mama jeszcze nie wróciła.Popędziłem czym prędzej do sąsiadki i kiedy wszedłem do nich spytałem się czy jest mama ona odparła że nie dawno wyszła .Nagle usłyszałem moją mamę w łazience ( mieli duże mieszkanie ) .Co się okazało przed wyjściem mama chciała skorzystać z ubikacji po czym poślizgnęła się i wpadła do wanny.A najgorsze było to że choć wanna była duża to fakt mama za nic w świeci nie mogła z niej wyjść.Pomyślałem wtedy że ona coś piła ale przecież moja mama w ogóle nie pije.Zapytałem się co się stało a ona do dziś z resztę nie może wyjaśnić co tak naprawdę się stało i dlaczego nie mogła w normalny sposób wstać.

To stało się zbyt poważne ale tak naprawdę i to nie było najgorsze

Parę dni później poszedłem z kolejną wizytą i kiedy P Iwona ( właścicielka) napuszczała wodę do kąpieli na najmłodszego członka rodziny postanowiłem skorzystać z toalety.I kiedy tak przebywałem na .....no wiecie wsłuchałem się w szum wodę cięgle myśląc jak moja mama nie mogła w normalny sposób wyjść z wany nagle usłyszałem delikatny płacz dziecka i bardzo ciche słowa ( tato tato nie itd.) Pomyślałem że mają cienkie rury i że ktoś z sąsiadów wyżej nie lub się myć.Kiedy po kilu następnych dniach zawitałem już po raz ostatni w gościnę cała rodzina była ja strzępek nerwów postanowili udać się do byłego właściciela zapytać się co jest grane i co się dzieje w tym domu.Właściciel nie chętnie wspomniał tamte czasy ale w końcu opowiedział całą prawdę



Otóż kilka lat przed nim w owym mieszkaniu mieszkało pewne małżeństwo z córką.Kłócili się bardzo często,któregoś dnia kiedy mąż wrócił do domu doszło do strasznej awantury w skutek czego żona została pobita na śmierć w kuchni.Kiedy córka zobaczyła to wszystko uciekła do łazienki gdzie ojciec ja złapał i utopił w wannie,po czym sam powiesił się w pokoju gościnnym.

Dopiero wtedy do mnie dotarło że ów głos który słyszałem w łazience to nie był głos dziecka na górze.To był głos owej dziewczynki a moja noga więcej nie przestąpiła progu tego domu.


Powyższa historia jest autentyczna a owe mieszkanie znajduje się we Wrocławiu


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 19 lut 2010, o 15:47 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 sty 2006, o 17:45
Posty: 1471
Autosugestia wielką siłą. Pamiętam jak to ludzie opowiadają, po różnych pogrzebach itp. że widzieli krótko po śmierci jakąś "działalność" zmarłego, otwierające się dzwi itp. Kompletny idiotyzm. Po prostu autosugestia płata figle,nie ma co w to wierzyć.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 19 lut 2010, o 18:06 
-#
-#

Dołączył(a): 12 wrz 2004, o 23:32
Posty: 3481
Lokalizacja: dolnośląskie
W latach 70. w kopalni w moim mieście zdarzył się ,,wypadek". Wyrzut dwutlenku węgla.
Oczywiście piszę wypadek w cudzysłowu. W zasadzie było to morderstwo. Liczyło się wykonanie planu z nadmiarem, a to, że komuś przy robocie ciśnienie wywalało młot pneumatyczny z borowanej dziury to zadem powód by wstrzymać prace.
Zginęło 17 osób. Obsada ściany- 8 górników- zginęła od razu. Rozsmarowało ich po ścianach, wszędzie. Reszta ludzi umarła przy maszynach z tyłu- CO2 wyparł tlen i zapadali w sen.

Sprawę administracja musiała zatuszować, by chronić własne tyłki. Człowieka bezpośrednio odpowiedzialnego ,,wykopano na strych", to znaczy dali mu awans, który nie wiąże się z podejmowaniem decyzji.

Odtąd na tej ścianie zawsze ludzie pracowali odczuwając ziemno. Można to tłumaczyć niepokojem, gdyby nie fakt wymiany pokoleń. Młodzi górnicy, którzy nie wiedzieli gdzie dokładnie wydarzyła się tragedia mieli dreszcze, pracując w tym samym miejscu.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 23 lut 2010, o 02:34 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 sty 2006, o 17:45
Posty: 1471
Bardzo ładna historia. Ciekawie umiejscowiona, jest wątek spisku, bardzo ładna, tak.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 23 lut 2010, o 10:55 
-#
-#

Dołączył(a): 7 mar 2009, o 23:30
Posty: 109
nie offtopuj

Od zwracania uwagi użytkownikom są moderatorzy. Warn // bepe


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 23 lut 2010, o 16:54 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2010, o 15:42
Posty: 144
Lokalizacja: okolice Gliwic.
Nie wiem, czy ta historia ma coś wspólnego z duchami.
Ale jakiś czas temu, co kilka dni budziłam się w nocy, słysząc hałas.
Nic dziwnego, biorąc pod uwagę to, że nasz dom stoi obok ruchliwej ulicy, ale to nie był zwykły hałas. To raczej był wrzask. Tak, taki mrożący krew w żyłach, jak na horrorach.
Pierwszego razu zerwałam się z łóżka i pobiegłam do pokoju sióstr, by sprawdzić, czy to któraś z nich tak krzyczała. Obie spały.
Rodzice zgodnie twierdzili, że niczego w nocy nie słyszeli.
Zdarzyło mi się to kilka razy. Dodam, że nie oglądałam w tamtym czasie żadnych horrorów czy też thrillerów i tamtych nocy nic mi się nie śniło. W duchy też nie wierzę... ale coś musiało krzyczeć. Ostatecznie zwaliłam winę na moją nieźle zjechaną psychikę.

_________________
everybody lies.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 23 lut 2010, o 17:00 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 18:14
Posty: 26
Lokalizacja: Czarnków
jaa słyszałem tyle tych historii ze w głowie sie nie mieści ;P własna siostra w nocy dzwoniła do mnie z płaczem ze u niej straszy <zawsze śmiała sie z tego i nie wiezyła> więc byłem zaskoczony jej zachowaniem ;P była godzina 22:45 powiedziałem ze ma isc spac jutro pojadę do niej, gdy juz dotarłem powiedziała ze oglądała tv i nagle dźwięku ni było i spadła choinka jakby ktos sie na nią położył potem, drzwi były zamknięte i siostra słyszała kroki jej chłopak wybiegł i nic nie było :) to samo powtarzało sie co noc o tej samej godzinie szwagier poszedł do księdza ten dał mu modlitwę i razem klęczeli na korytarzu i modlili sie, następne noce byly spokojne ;P jedna babka mówiła ze emerytowany żołnierz tam mieszał i byl torturowany przez niemcow i w nocy wywalili go do piwnicy <zabitego> piwnica jest na dole gdzie ten korytarz, historia prawdziwa ale ja nadal nie wieżę w duchy często dla uspokojenia wędrowałem obok cmentarza i nicc myśle ze nawet jak zobaczę nie uwiężę xp :sad:

_________________
Król Selassje!pokój na świecie zapanuje gdy kolor ludzkiej skóry będzie miał nie większe znaczenie niż kolor oczu.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 13 mar 2010, o 17:53 
-#
-#

Dołączył(a): 13 mar 2010, o 17:37
Posty: 1
Ja miałam takie straszne historie! To nie jest moja wyobraźnia! Ja mam dopiero 11 lat :roll:

1.Byłam na kolonii.Pierwsze dni były spokojne.Ale później wieczorem dziewczyny z pokoju obok wrzeszczały i mówiły że ktoś puka w ich łóżko. Później w nocy obudziłam się i leżę na łóżku z 15 minut. I nagle słyszę pukanie. Patrzę nic się nie dzieje no to jeszcze raz coś puka. Przez całą noc nie spałam. Następnego dnia była dyskoteka, tańczyłam z koleżanką kręcimy się w ciemnym kącie sali, gdy naglę zatrzymuję się i co widzę... Sala taneczna była zbudowana z cegieł i pomiędzy dwoma ściankami między którymi stał telewizor stoi jakaś biała postać. Biegnę w tłum i siadam na ławce a na oknie widzę krzyż....... Koniec koloni byliśmy wszyscy na dworze ,,WSZYSCY'' a drzwi od ośrodku były zamknięte ,,BYŁY ZAMKNIĘTE'' , a w oknie pokoju pani wychowawczyni pali się światło i jakaś cofająca się postać. Krzyczę do koleżanki żeby zobaczyła a tu nic światło się nie pali i wyszłam na idiotkę :facepalm: . Dowiedziałam się że tam się zabił chłopak.

2.Budzę się w nocy, zapalam światło, idę do toalety, gaszę światło i kładę się do łóżka. Czuję się dziwnie patrzę na drzwi, a one się otwierają. Szybko zapalam światło, a tu drzwi zamknięte.

Kto mi wierzy? :sad:


Ja to jestem wariatka! :twisted: :evil:
Postanowiłam sobie pożartować żeby udowodnić koleżankom (Marzenie i Sylwii) że duchy nie istnieją. Poszłyśmy na puste pole w czasie burzy i mówiłam: Jeśli tu ktoś jest niech da jakiś znak!-drwiłam sobie-Ha! Czyli tu nikogo nie ma! Duchy nie istnieją!!!-darłam się na cały głos... I widzicie-byłam dumna z siebie. Gdy nagle zerwał się straszliwy wiatr i piorun trafił 30 metrów od nas. Uciekłyśmy z krzykiem.
Teraz mam inne zdanie co do duchów!
Uwierzcie mi, nie żartujcie sobie!

nie używamy kolorów, wzrok mamy dobry. // Mr. Dżordż


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 16 mar 2010, o 15:19 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 mar 2010, o 11:39
Posty: 53
Lokalizacja: Polska
To może nie przydarzyło się bezpośrednio mi, ale mojej cioci i kuzynom, dorosli ludzie, więc im wierzę.

1) U mojej cioci w domu zmarła jej mama i ciocia, dawno temu. Od tamtej pory zauważyła, że cos niepokojącego się tam dzieje. Mieszka z dwoma synami, oni także to odczuwają. Pewenej nocy, gdy była kompletnie sama, przynajmniej żywego człowieka tam nie był ( :grin: ), to poczuła, że ktoś położył się w jej łóżku, przy nogach i czuła normalnie, jakby autentycznie ktoś tam leżał. Kilka dni później ich pies zaczął się dziwnie zachowywać, mianowicie zaczął kręcić się po mieszaniu, skomleć. Po chwili zatrzymał się w miejscu, zbadał teren oczyma i szybko skoczył w kąt i zaczął piszczeć. Następnie zaczął szczekać, patrzył się przed siebie, stał, jakby szczekał na kogoś, potem pobiegł do pokoju mojego kuzyka, usiadł bilsko niego, drżał. Znowu kilka dni później do kuzyna przyszedł kolega z dziewczyną. Kuzyn wyszedł do sklepu a oni zostali sami. Ofc, w domu była ich tylko trójka, bez kuzyna w sklepie - dwójka. Gdy kuzyn wrócił, na ujrzał wybiegających z mieszkania kolegę i tą dziewczynę, która strasznie płakała, a chłopak o mało nie zabił się na schodach, potem powiedziei, że słyszeli jak ktoś biega po ŚCIANIE, strasznie tupiąc, a w kuchni, w szufladzie przewróciły się sztućcie. Następnie kilka dni później w drugim pokoju u drugiego kuzyna grali w karty, nagla popielniczka ze stołu spadła na ziemie, sama (co potem mama mowila ich ciocia byla nalogowym palaczem :shock: )
WTF! co się tam dzieje, do dziś. Słyszą jakieś stukania w piwnicy, w pokojach...


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 16 mar 2010, o 17:26 
-#
-#

Dołączył(a): 6 mar 2010, o 20:21
Posty: 19
SirDaczek napisał(a):
nie offtopuj

Od zwracania uwagi użytkownikom są moderatorzy. Warn // bepe


Fajnie, że dałeś warna sirdaczkowi, ale czemu nie dałeś go również masterekdsfowi? Przecież on też napisał post nie na temat. Zapewne ty jako ateista, podzielasz jego zdanie, oczywiście masz do tego prawo, ale jako moderator powinieneś być sprawiedliwy. Pewnie zaraz dostanę warna ale sram na to.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 29 mar 2010, o 16:59 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lis 2009, o 18:10
Posty: 53
Lokalizacja: Daleko od świata
mnie nawiedził w 2009r. tydzień po wigilii o 3:00
taki wiatr przeszedł po mnie to było straszne


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 25 kwi 2010, o 17:30 
-#
-#

Dołączył(a): 25 kwi 2010, o 11:48
Posty: 1
Historia ta zdążyła się 1 rok temu.
Pojechałam Do kuzynek na wakacje. Był to początek lipca. We 4 poszłyśmy na piechotę do domu znajomych który był oddalony ok. 6 km od naszego domu. Kuzynki są ode mnie starsze pierwsza o 1 rok druga o 5 lat a trzecia o 6 lat. Godzina 2.30 w nocy. Postanowiłyśmy wracać i wracać skrótem przez starą drogę prawie już przez nikogo nie używaną, Zapomnianą. Ja że jestem jedną z odważniejszych szłam przodem. Nagle usłyszałyśmy galop konia. trochę zdziwione zeszłyśmy na bok drogi. Wyraźnie słyszałyśmy tego konia a gdy się odwracałyśmy galop ucichał. I tak przez całą drogę do puki nie doszłyśmy do drogi głównej, wtedy odgłosy zanikły już kompletnie


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 16 maja 2010, o 10:16 
-#
-#

Dołączył(a): 16 maja 2010, o 09:50
Posty: 1
Ja mialem pare historii z duchami ale tylko 1 dziwna ?
I:to było wczoraj cała rodzina prócz mnie i wuja poszła do miasta na zakupy zeszłem do kuchni cos zjeść na schodach minąłem sie z moim wujem mniejsza z tym bedac w kuchni usłyszalem modlitwe z mojej jednej gry na ps2 myślalem ze wuja ja odpalił pobiegłem piętro wyżej a ps2 ani telewizor nie były włączone dziwne?
II wydarzyła sie w tym samym pokoju oglądam telewizje nagle cos walnęło w szafie patrze a tu wszystkie ubrania spadły od tak pobiegłem do pokoju starej myślałem ze cos u nich pier***nęlo ona mówi ze nie ciekawe? :lol:
III miała moejsce gdy byłem mały po obejżeniu laleczki chucky nadal nienawidze tego filmu :twisted: poszedlem spac i mialem sen dosc dziwny ze zaczeła sie ruszac a ja nie moge nic zrobic budze sie i przez minute mialem paraliż i mialem uczucie ze wszystkie lalki sie na mnie gapia sis miala ich sporo na nastepny dzien kazałem wyniesc lalki i te sny mienły
IV miala miejsce u brata a wsi spalem z nim na strychu po obejzeniu jakiegos tam filmu nad moim lózkiem byl obrazek matki boskiej i slyszalem jak cos go skrobie brat mówił ze to mysz ale jaka mysz potrafi wejsc 1.5metra nad ziemia :lol:
Vsiedzielismy z siostra i jej chlopakiem i ogladalismy restling nagle dzwi sie same otworzyly dosc szeroko i jakby ktos je otworzyl mozna by bylo je latwo zauwazyc
VImialem ogladac film w telewizji i na ostatnich reklamach przed filmem stracilem przytomnosc i obudzilem sie o 2 w nocy telewizor wlaczony byl dosc glosno wiec jakby byla jakas akcja w filmie to bym uslyszał
VIImiala miejsce w szkole starej kumpla zaprosil cała klase na noc wciskalismy scieme dziewczyna ze na trybunach ktos siedzi poszly do swojego pokoju my w smiech później spożalem przez okno bardzo ciemno bylo ale faktycznie ktos tam siedzial 3w nocy byla
VIIIjuz mialem isc spac ale przez 3 minuty ktos na korytarzu palil i gasil swiatło wkurzyłem sie i krzyknąłem "ogarnij sie!!!"i swiatlo zgaslo i poszłem spac :sad:
IX od miesiące mam dziwne uczucie ze jak wychodze z łazienki to cos biegnie po schodach wiec odruchowo zamykam odrazu dzwi
X jak zwykle z rana jest zajeta łazienka na górze przez siostre to ide do piwnicy i jak wychodze to slysze za soba kroki

To tyle nic wiecej mi sie nie wydarzylo chyba :!:


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Strona główna forum » Działy o szerokiej tematyce » Filozofia, psychologia i religie


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL